MG: Powiedzcie mi…
Wszyscy gracze chórem: Miiiiiiii!
System: Exalted, kampania “reinkarnowani wybrańcy bogów kontra władcy zaświatów”
Grają:
Rake: kasta Zenith, mnich Niezwyciężonego Słońca, prawa dolna bijąca ręka boga: J.
Sonja: kasta Night, ninja babe: E.
Xenon: kasta Dawn, operator ogromnej dwuręcznej kosy: C.
Surya: kasta Twilight, mag rakietowy, okultysta i zawołany łucznik: MW.
Prowadzi: P.
[Namawiamy żonę MG do przyłączenia się do kampanii, wymieniając wiele dobrych powodów]
E: …Poza tym przydałyby się jakieś drugie cycki w drużynie.
C: W [poprzednim miejscu pracy] chodził czasami bezpiecznik i sprawdzał co kto ma w szufladach. Ja miałem w szufladzie kartkę z napisem TO MY, TROCINY.
[Zdecydowaliśmy się na tańszy, acz dyskretniejszy środek transportu]
MG: Innymi słowy, wybraliście klasę ekonomiczną a nie biznesową.
J: Nie, lecimy Boeingiem a nie Concorde’em.
MW: Tak, bo chcieli nas przeszukiwać i zaglądać nam w biznesplan.
MW: Mam dwie pieczątki, jedną oficjalną pieczątke Scavenger Lorda, a drugą z napisem “A idź Pan w chuj”.
C: A masz pieczątkę z foką i napisem “Foka aprobaty”?
MW: Nie, na następnym levelu sobie wyrobie.
C: Jaki jest następny level Scavenger Lorda?
J: Scavenger Overlord.
[The morning after]
C: Jestem Exaltem…
E: …Twoje kace też są epickie.
[Przeciwnik z ogromnym mieczem, nazywanym z racji wyglądu "zaostrzony blat od biurka"]
J: Myślisz że on by się powstrzymał? Jakby mi wypłacił, tobym Ikeę zobaczył.