Stosunki wewnątrzgrupowe – ważna rzecz

System:
idee fixe, postcyberpunkowa Polska AD 2045 – tym razem granie drobnymi kanciarzami z warszawskiego Podspodu.

Grają:
„Marcus”, fikser i kobieciarz – M.
„Szarka”, ochroniarz (ochroniarka?) i czasem kochanka Marcusa – L.
„Nada”, anarchistka-terrorystka, włamywacz i specjalistka od bomb – E.
„Bus”, spluwa do wynajęcia, ochroniarz – J.
„Ruda”, ekskluzywna (jak na Podspód) prostytutka – B.

Prowadzi: MW.

[Rankiem po upojnej nocy Marcus dostaje rozmowę na telefon „służbowy”, nierejestrowany ale kompletnie niestylowy]
B: Jak go przy tej lasce wyjmiesz, będzie wtopa.
M: Idę szybko do łazienki gdzie się zamykam i wtedy odbieram.
B: Obowiązkowa scena z gołym tyłkiem.
M: Poruszając zgrabnie moim pośladkiem.
B: Jednym? To jest wada za dwa punkty.

[Marcus dzwoni do Szarki, żeby załatwić sobie ochronę]
Marcus: Czemu nie ma cię przy moich pięknych pośladkach, obu?
Szarka: Bo znowu kogoś dmuchałeś.

[Środki antykoncepcyjne – podstawowa rzecz dla Rudej]
MG: Mogłaś wyłożyć kapustę i sobie implant kupić.
B: Mam go sobie wpisać w wyposażenie?

[Wizyta w pornokinie]
MG: Dwaj to ewidentni wankerzy…
B: …A trzeci jest niewprawny.

[Dzwonek do drzwi Nady]
E: Czy moje drzwi otwierają się do wewnątrz czy na zewnątrz? Zastanawiam się, czy go wciągnąć i zabić czy pierdolnąć drzwiami i zabić.

E: Nie mam przecież rozpierdasa w płaszczu pancernym.
MW: No, to by było wyjątkowo głupie.

[E zastanawia się gdzie schować zdobyczny plastik]
MG: Nie, w kwiatkach ci sie zabrudzi, musiałabyś w papier owinąć.
E: Jak myślisz, jakie ja mogę mieć kwiatki?
B: Plastikowe!

E: Nic specjalnego nie trzymam w domu, poza materiałami wybuchowymi…
B: I nielegalną bronią.

B: Spałaś z nim?
M: No oczywiście, że ze mną spała!
B [do J]: Jesteś jedyny, który nie spał z Marcusem.

MG [do B]: Oczywiście, że spałaś z Marcusem. Kwestia czy wzięłaś za to pieniądze.
B: Możemy rzucić na Manipulację, hehehehe.

E: Byłam młoda i głupia…
B: …I on obiecywał, że jak się z nim prześpisz to obali system…

[Marcus odbiera telefon na kiblu]
Nada: Mam nadzieję, że w niczym ci nie przeszkodziłam.
Marcus: Tylko w tym co zwykle. Walczę z systemem.
MG: W tej chwili ze swoim trawiennym.

Marcus: Masz 10 minut żeby się spakować, dasz radę?
Ruda: Tak, jedna szuflada z kosmetykami, druga szuflada z kosmetykami, trzecia szuflada z kosmetykami, trochę ciuchów… Nie zajmują dużo miejsca.
MG: Tak, to są ciuchy które zajmują nadzwyczaj mało miejsca.

J: Standardowo [pokazuje przełączanie bezpiecznika w automacie] safe – semi – auto.
MG: Standardowo otwierasz drzwi od swojego mieszkania i zasypujesz je serią?

MG: W woreczku jest pięć tysięcy w złocie.
M: No to biorę trzy tysiące, a resztę dzielę między innych. Nieno, żartuję. Wezmę dwa tysiące, a resztę do podziału.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s