Dyskrecja to nasze drugie imię

System, skład i prowadzenie: bez zmian od ostatniego pulp-ME.

[Grupa planuje ciche, bezśladowe włamanie do wieżowca w celu kradzieży danych]
Victoria: Nie no, tactical warhead nie mamy, musimy myśleć racjonalnie.

Victoria: Możemy spowodować spontaniczny samozapłon budynku.
Jane: Wiesz, Vicki, nie mamy aż tyle napalmu.

MG: Ich specem od komputerów jest niejaki Alan Cox.
[L. parska]
MG: Co?
L: Ten od kernela?
MG: Nie… Inny Alan Cox.

[Pozostali członkowie grupy proponują Jane uwiedzenie Coxa]
Victoria: Wyssij z niego wszystkie informacje. A potem powiedz mu, że chcesz się z nim kochać w cichym szumie serwerowni i sprawa będzie rozwiązana.
Jane: Jeszcze mu powiem że mam fetysz do wiązania Cat5 [czyli kablem sieciowym]…

[Śledzenie]

Michael: Przylepię się do pana Coxa.
Jane: Nie przylepiaj się do niego!
Victoria: On jest jej!

Victoria: Jak się dowie, że zhakowałaś serwer firmy w której pracuje, to cię rzuci.
Jane: Ależ ja nie mam zamiaru pozwalać żeby się dowiedział, że robiłam coś z jego serwerem.
Victoria: No to go zabijesz.

Victoria: Mam prosty plan.
Jane: Co, wchodzimy i zabijamy wszystkich?
Victoria: Nie, żadnego zabijania.
Jane: Vicki, jesteś chora?

[Okazało się, że Cox jest gejem]

Michael: Jane, mam dla ciebie niedobrą wiadomość – nie poderwiesz pana Coxa.
Jane: Co, jest żonaty?
Michael: Nie, gorzej.
Jane: Michael, mam dla ciebie odpowiedzialne zadanie…

[Postacie próbują przekonać Michaela, żeby jednak się poświęcił i poderwał Coxa]

Victoria: No, ja się poświęcam.
Jane: Ty się poświęcasz?
Victoria: A co, zginął już ktoś?

Victoria: Ten pomysł już padł, zastrzelimy jego faceta, a ty Michael potem przyjdziesz i go pocieszysz…

[Jane wkręciła się na imprezę]

MG: Gra jakiś taki Moonspell…
Z: Erpegowcy jacyś?
L: Jacyś popaprańcy.

Victoria: Chętnie bym kogoś obiła. A już twojego faceta to z rozkoszą.
Jane: Zazdrościsz mi, bo tobie nikt nie daje.

[Jane – po raz kolejny – bez trudu kogoś poderwała]
Z: Spooky.
L: E, spooky jak spooky, mam Magnetyczną osobowość.
Z: Przyczepiają się do ciebie małe metalowe przedmioty.

Jane: Jakby wszystkim sprzątającym w tym budynku połamać nogi…
Victoria: To mój wpływ! Przejmuje zbawienne fluidy!

Jane [do Victorii]: Nieno, to może ty zostaniesz ze strażnikiem na górze i ty go bzykniesz?
Victoria: Myślę, że on może nie chcieć.
Jane: Rozsądny samokrytycyzm.

[Niespodziewany atak arabskich terrorystów]
Michael: Skąd oni się tu wzięli?
Jane: Jak to skąd, z Bliskiego Wschodu.

MG: Nie, dajcie spokój, powiedziałem że jest śniady, jakbym powiedział że ma zawój to byście go zastrzelili na miejscu…

[Grupa postrzelała ochronę budynku oraz przy użyciu broni automatycznej i granatów zmasakrowała odsiecz (anonimowych gości w ciężkich kamizelkach, hełmach i z M-16). Wszędzie dziury w ścianach, krew i łuski.]
Jane: Włączyć autozniszczenie laptopa czy zabrać go?
Victoria: Nieno, zgarniaj, nie ma sensu zostawiać śladów.

[Budynek okazuje się być otoczony przez policję]
Victoria: Covert entry, kurwa.
Jane: Covert entry, obvious exit.

MG: Zgaszony halonem router Cisco wprawdzie działa, ale wygląda jakby go wyciągnięto z wraku Titanica.

[Przygotowanie do przesłuchania]
Jane: To co, jak zwykle ty będziesz ta zła a ja ta dobra?
Victoria: Może dla odmiany zrobimy złego glinę i złego glinę? „Gadaj, kurwa!” „No właśnie, gadaj, kurwa!”

[L deklaruje przygotowaną amunicję do śrutówki]

L: Mam jeden magazynek ze slugami, a oprócz slugów mam gumy…
MG: Gratuluję, jak każda rozsądna dziewczyna.

Victoria: Zaraz, on stał na zewnątrz a myśmy mu wjechali Humvee do salonu?
Michael: Nieważne, klimat jest.

[Przygotowanie do przesłuchania, redux]
Victoria: Powiemy mu żeby szedł, i będziemy koło niego strzelać, jak już narobi pod siebie ze strachu to zaczniemy…
Jane: Przypuszczam, że możemy z nim po prostu pogadać i zapytać, ze strachu wszystko wyśpiewa.
Victoria: Ty to zawsze wszystko zepsujesz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s