A najgorzej jak dostaną głupawki

System, skład i prowadzenie: bez zmian.

Z: Zmieniłem jeden aspekt historii, stwierdziłem że Victoria nie pasuje do Zielonych Beretów, to raczej po prostu SEAL. [innymi słowy, zamienił jeden rodzaj komandosów na drugi]
L: No tak, przy operacji „Hearts and Minds” [zjednywania sympatii u populacji] raczej jej sobie nie wyobrażam.
MW: Właśnie miałem powiedzieć to samo.
L: [wyciąga przed siebie rękę] „This is your heart” [wyciąga drugą] „This is your mind” [obraca obie, pokazując że coś z nich upadło na ziemię]

[Postacie referują swoje zajęcia nieobecnej na zeszłej misji Jane]

Michael: Słyszałaś o Raelianach? To taka sekta.
Victoria: Jedna komórka mniej.
Jane: Zajmujecie się desektyzacją?

Stanley: Tylko wymyślcie sobie legendę.
Jane: Dawno dawno temu, za siedmioma górami…

L: Oddziały uderzeniowe Raelian. Albo arabscy terroryści.
MW: Nie, arabscy terroryści przyjechaliby ogórkiem.
Z: Następnym razem jak zobaczymy takiego Volkswagena to go sperforujemy, a potem się okaże że zabiliśmy Bogu ducha winnych hippisów.

L: Narzucam na siebie szelki i idę się umyć.
MG: Czterdzieści pięć minut z głowy. Z, co twoja postać robi przez trzy kwadranse?
Z: Broń wyczyszczę.

Stanley: Tobie to się wszędzie zwidują agenci rządowi. Dzisiaj to się już leczy. I to nawet nie elektrowstrząsami.
Jane: Look who’s talking now.
Stanley: Mam na imię Stanley i już od dziesięciu lat nie jestem agentem rządowym.
Jane: Chodziło mi raczej o psychotropy, które powinieneś zażywać – a tego nie robisz.

M: Czy ci ludzie są jakoś specjalni?
L: Tak, bardzo.
Z: Wiesz, każdy człowiek jest specjalny.

MW: Sami młodzi, starych nie ma.
A: Zżerają swoich starych.

[Postacie obserwują nieduży żaglowiec]
L: Ma reje?
MG: Nie wiem. Nie ma. Znaczy, to taki szkuner. Chyba że szkuner ma ożaglowanie rejowe, wtedy to nie szkuner.
Z [czyta definicję szkunera]
A: Może to jest dżonka?
MG: Sam jesteś to co powiedziałeś.
A: Ale dżonka też nie jest ożaglowana rejowo.
MG: Zaraz ci pierdolnę.
Z: To może być jeszcze szkuner sztakslowy, ale zamknę się…

MG: Kajak raczej rzadko ma dwa maszty, chyba że czegoś nie wiem o kajakach.
A: To zależy czy nawodny czy podwodny.
MG: Podwodny kajak też raczej nie ma dwóch masztów.

A: Włączam radio i pytam, gdzie są.
Z [beztrosko]: A, tak się przyczailiśmy…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s