Unmarked helicopters

System, skład i prowadzenie: bez zmian.

Stanley: Żeby tam wejść, potrzebuję dywersji z drugiej strony.
Victoria: Dywersja to nasze drugie imię.
A: W tym samym momencie w którym to powiedziałem, zacząłem tego żałować.
Stanley: Ale coś małego.
Victoria: Dyskrecja to nasze trzecie imię.

[Z. ogląda mapkę, szukając miejsca w którym znajduje się Stanley]

Z: Tu? Daleko zaszedł.
A: A mówią, że murzyni nie mogą awansować.

A [patrząc na kartę postaci]: Pilotować nie umie… co ja umiem? Kurwa, nic nie umiem…
(nieprawda, strzelał całkiem przyzwoicie.)

L: Idziemy ich obezwładnić.
E [komentując z boku]: „Jane – dzień bez obezwładniania jest dniem straconym”.

[MG przypomina graczowi o możliwości „edycji rzeczywistości”, dostępnej przy stylu pulp]
MG: Za dwa Punkty Bohaterstwa możesz wyciągnąć sobie z dupy maskę przeciwgazową. Znaczy, nie dosłownie…

[Postacie rozglądają się za czarnymi śmigłowcami]
L: Kurde, już wiem czego nie wzięliśmy – Stingerów! [ręcznych rakiet przeciwlotniczych]
M: Życie w ogóle ssie.
Jane: Vicki, czemu nie mamy Stingerów?
Victoria: No przepraszam…

[Dossier terrorysty]
MG: Próbowali mu przylepić pośrednictwo między jego milicją a Frontem Ariańskim, znaczy, Aryjskim… Aryan Front, no.
L: Front Ariański – arianie kontratakują.
MG: Oj przymknij się.

[terroryści żądają miliona dolarów i śmigłowca]

MG: Policja próbuje z nimi negocjować…
L: Pięćdziesiąt tysięcy dolarów i paralotnia?

A: Zwaliły się media, znaczy?
MG: Tak.
A: Brakuje jeszcze tylko kurwy i fortepianu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s