Żmudna policyjna robota

System: ideefixe, Warszawa 2045, kampania policyjna zupełnie na poważnie.

Grają:
Sierż. Marina Zalewska – ambitna, wykształcona, z dobrej policyjnej rodziny, dowódca: M.
Kpr. Marianna Dębska – kompulsywna technik kryminalistyki: E.
Sierż. Marek Hwang – młody, zdolny absolwent prawa: K.
Kpr. Aleksandr Strugow – glina ze stażem: MW.

Prowadzi: J.

MW: …A to piwo z ubootem to zagryzam samymi frytkami, bo jestem wegetarianinem.
K: A frytki to na czym smażysz?
MW: Oj spadaj.

MG: Na policyjnych pokemonach (zdjęciach w legitymacji) nikt nie wygląda dobrze, nawet ty z dwoma poziomami Atrakcyjności wyglądasz jakbyś miał minus dwa.
K: Bo mnie złapali jak srałem!
MG: Tak wyglądasz właśnie.
K: Oni tam mają chyba ludzi szkolonych specjalnie do robienia zdjęć tak, żeby na nich wyglądać jak zwłoki…

MG: …Podaje wam [pauza] Kurna, jak policja może się obywać bez papierów? Dobra, to inaczej, na waszych kontach powinny pojawić się już namiary…
K: W waszej kolejce jest już do pobrania ticket…
[pauza]
[gremialny ryk śmiechu]
(Systemy ticketingu to chleb powszedni dla każdego, komu zdarzyło się pracować w jakimkolwiek wsparciu technicznym.)

[Starsza pani i policja]

MW: Zaraz dostaniesz herbatę i ciasteczka.
K: Trudno, służba nie drużba.

[Wyjeżdżamy na akcję, radiowóz i wszystko]
Zalewska: Kto prowadzi?
Strugow: Automat.
Zalewska: Dobrze, myślałam że któryś z was ma taki fetysz.
Hwang: Nie prowadzimy po pijaku.
Strugow: Zwłaszcza kradzionych wozów.

MG: …W środku dużo foliowych woreczków.
E: Amfetamina?
MG: Po woreczkach nie widać.
E: No to odpalam sprzęt.
MW [trzęsąc się, szeroko otwarte oczy]: Wwwstępna annnaliza wskkkazuje, żże to zzzdecydowwanie amffettamina…

M: Co mówią logi zamka, był otwierany z zewnątrz?
MW: Zamek nie jest w stanie powiedzieć nic konkretnego.
E: Hmm, ktoś skonfudował zamek.
M: The castle is confused!

MG: Ej, ale nie będziesz prowadzić sekcji zwłok, ty jesteś od zbierania śladów.
E: Ale mogę uczestniczyć jako obserwator?
MG: Możesz nawet oblizywać narzędzia.

MG: No wiesz, w krótkim, standardowym piśmie o objęcie świadka obserwacją…
K: …Nie da się zawrzeć wiele jadu.

M: Dzwonię do wujka Stefana z labu.
K: Plecy. Kurwa, wiedziałem. Żółty zapierdala, a dowództwo dostał po znajomości kto inny!

K: O świadka chodzi! Nie mogli jej zrobić wymazu ze wszystkich otworów! Nie na pierwszej randce!

E: Przypomniał mi się tekst z sesji z Gotami: „Twój masochizm przy moim masochizmie to sybarytyzm!”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s