Ktoś dopisał „lub czasopisma” do traktatu z Genesh

System: Amber
Skład i prowadzenie: ci sami co zawsze, minus Mallory i Roland.

[Dzielni bohaterowie wjeżdżają do Amberu]

MG [zwracając się do S.]: …A ty wjeżdżasz nawet bardziej okazale niż inni, bo dostałeś eskortę…
S [bolesne spojrzenie]: Za co?

[Rozpolitykowane podwieczorki i herbatki z wyrazami poparcia dla różnych kandydatur na stanowisko króla]
G: Pewno znajdzie się nawet ktoś, kto popiera Deirdre.
MW: Pewno że tak. W porównaniu z niektórymi innymi to jest zupełnie dobra kandydatura.
G: Jedynym minusem jest to, że jej nie ma.
MW: To wcale nie jest minus.
(Deirdre – matka Hassa, tak przy okazji – jest odrobinę niezrównoważona.)

MW: Na opiekuna duchowego? Mnie?! Skąd ten pomysł?
MG: Polubił cię. Jesteś przystojnym facetem…
MW: Hm, a on…?

[Długi opis NPCki w stroju czarnym z różowymi akcentami, akompaniowany strasznymi minami niektórych graczy]
MG: No dobrze, nie różowy – wiśniowy, OK?
MW: Od razu lepiej.
S: A ta wiśnia to dojrzała…?
G: Przedtem nie byłeś pewien swojej pamięci, a teraz – orientacji?

[Mathias obserwuje rozmowę rodziny z lekkim niezrozumieniem na twarzy]
MG1 [jako właśnie odkryta siostra Mathiasa]: On jest starszy ode mnie, prawda? Zawsze chciałam starszego brata.
MG2 [jako Random, niezbyt-dobry-ojciec Mathiasa]: Tak sądzę. Zobacz jaki jest zblazowany, musi być starszy.

S: Jak ja go mam tytułować, „regencie”?
MG: Tak, „regencie” będzie w sam raz, w żadnym wypadku nie „królu”.
MW: Znaczy możesz, ale wtedy będzie że mu włazisz bez mydła. Możesz też w drugą stronę, per „książę Eryku”…
MG: …albo wręcz „lordzie”…
MW: …ale najbezpieczniej – jeśli akurat nie jesteś ambasadorem – jest „wuju”.
S: Ale ja jestem ambasadorem.
MW: No to przegrałeś.

[Rodzina zebrana w sali, napięta sytuacja, młode pokolenie usiłuje manewrować między stronnictwami, zebranymi w różnych miejscach w sali]
B [do S]: Nie wiem, jaką książkę ci pokazuję, może to jest atlas przyrodniczy z grzybami, ale chcę, żebyś podszedł i to ze mną obejrzał. Moja psychika nie zniesie tej sytuacji.
MG: To akurat jest album z dość wysmakowaną sztuką erotyczną z Rebmy.
Gabriel [podtykając Mathiasowi album pod nos]: Serio tak jest u ciebie?
(Mathias jest – od niedawna – lordem Rebmy)

[Regent Eryk opisuje przebieg kradzieży]

NPC: Osobnik uderzył mnie drzwiami wybiegając, zostałem obalony…
Hass [pod nosem]: Interesujący dobór słów…

[Oględziny miejsca kradzieży wskazują, że ktoś otworzył na chwilę okno]
Hass: To znaczy, że nasz tajemniczy osobnik…
Mathias: …lubi świeże powietrze.

[Dzielna drużyna odnalazła osobnika i właśnie go przepytuje]
Gabriel: …I zastanów się nad każdą odpowiedzią, zanim postanowisz udzielić mi złej.
MW: Gabriel „Łamacz Szczęk” Gaetano.
B: Podwijam rękawy, moje tatuaże z kotwicami są teraz wyraźnie widoczne…

[Przepytywania ciąg dalszy]
MW: Źle! źleźleźleźle!
MG: Ciebie tam nie ma.
B [z gestem wyciągania Atutu]: Myślę, że Hassan miałby w tym momencie dobry pomysł…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s