Hiperaktywny mag z Lightning Boltem – handle with care

System: Dungeons and Dragons, Dawnforge

Skład i prowadzenie: ci sami co ostatnio.

[Drużyna posila się w wiosce, wspólnie z człowiekiem z przeklętą, wiecznie otwartą raną]
J: Czym oni go karmią, wątróbką? Skoro tyle krwi traci…

J: Zamek został dostarczony w częściach i skręcony na miejscu.
O: Tak jest! Tak wygląda nawet!

[Pięć minut głupawy okołozamkowej]

O: „Gdzie miały być te podpory?” [imituje przewracającą się ścianę]
O [wykonuje gesty obracania pergaminu z planem do góry nogami]
J: Tak! Zamek z IKEI!
O: „No, złożyliśmy. Co nam zostało? Te podpory, jakieś wręgi…”
J: „E, składamy znowu, brama otwiera się tylko do dołu…”

Tazs: Dobra, załatwimy barona. A co z jego żoną?
Derrigan: Żonę wezmę na siebie.

MG: …Ptaki ucichły i zaleciał cię jakiś taki smrodek…
O: Harcerze. Tacy zostawiają tzw. niepodtarte wrażenie po sobie.

[Smrodek wydzielały ogry. Przed walką E. rzuca Divine Power]
MG: No więc Elaine zmężniała, widzieliście już ten czar w działaniu…
O: Zarost jej się pojawił, piersi się wessały i przesunęły na bicepsy!
E: Nieeeee, ten czar tak nie działa!

[Tazs zdejmuje z Derrigana
Charm, rzucony przez Ogre Mage’a]
O: …Uzna że to ja jestem jego przyjacielem jednak! To ja mu trzymam torebkę, kiedy walczy!

Tazs: Na przyszłość, wchodzenie mi w celownik jest niewskazane. [Do Elaine] Pani pewnie nic się nie stanie, ale konia to uwędzę.

MG: Ruszacie. Jedziecie przez las…
Tazs: Are we there yet?

Tazs: Nie mam owłosionych rąk, nie uprawiam samotniczych czynów grzesznych!
[pauza]
Tazs: Mam do tego Mage Hand!
(Mage Hand to taka lekka telekineza)

O: Ludzie mają różne zboczenia, na przykład wkładają nogi kóz w gumofilce.
[Ogólne zdziwienie]
O: No, żeby nie uciekły w czasie pokrywania.

O: Białe futrzaste to by były karaluchy na Syberii.

[Wkradanie się do zamku]

MG: Nie, nie ma fosy.
O: Zamek otoczony żółtą taśmą taką.
J: Nie, tabliczka stoi – „W tym miejscu w 2012 będzie fosa”.
E: Zbudowana ze środków Unii.

[Elaine trzymając Tazsa pod pachy lata nad zamkiem na wielkich, białych, eterycznych skrzydłach]

O: Lecimy, ty możesz powiedzieć „snajper na piętnastej!”
[Ogólne rozbawienie]
E: A o siedemnastej – teatime!

O: Zamek ma spadzisty dach taki, z dachówek? Albo blachodachówek?
E: Jak to zamek z IKEI to z gontów.

MG: OK, rzucasz Dimension Door (taka lekka teleportacja), pojawiają się takie drzwi, -oinnk-…
O: …Tak, my w nie wchodzimy, pojawiają się takie drugie na dachu, -oinnk-, my z nich nie wychodzimy, pojawiają się następne i my dopiero z nich. Zmyłka taka.

[O. przygotowuje się do odpalenia
Lightning Bolta w głównego badguya]
O: …A teraz patrz, czy ma jakieś choroby płuc, bo zaraz go prześwietlę.

MG: Gość się tak zbierał, rzucał ten czar, rzucał, rzucał… [macha rękami]
O: …I dysk mu wypadł!
[Głupawa]
O: Przepraszam. Naprawdę żałuję tego co powiedziałem.
J: Gówno prawda!
O: Mogę się tłumaczyć tym, że biorę takie leki… Ich wpływ na mózg nie jest tak do końca zbadany. Oddycham, ale reszty mózgu nie używam. No, jeszcze mam taki zwój żeby nie srać na podwórku…

[Łapanie żony barona, która chciała rzucić się z balkonu]
MG: Okay, robicie jej taki football tackle. (powstrzymanie, jak w futbolu amerykańskim)
J: Touchdown mothafucka!
O: A wyjechali w tym tacklu na balkon? To dwadzieścia punktów jest. Są poza linią boiska.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s