Sfrustrowani brakiem postępów postanowiliśmy się rozerwać…

System: policyjne ideefixe

Skład i prowadzenie: ci co zwykle.

K: Nie ma już Węgrów. Węgierski jest językiem martwym. Nawet śliwki się inaczej nazywają.

[Sierż. Zalewska kontynuuje podryw]
Zalewska: Myślisz że po co do tego profilera poszłam? Zapytać o profil gościa?
Strugow: W pracy jesteś!
Zalewska: W policji, w budżetówce!
Strugow: Nno dobra.

MW: Bierzemy wszystkie te fakty i piszemy na ich podstawie kwita.
K: Niee, kurwa, bierzemy tylko te fakty, które pasują nam do teorii.
MW: Ok, część faktów wypieprzam.

[Planujemy „przeszukanie bez wiedzy przeszukiwanego”]

Zalewska: Bez kombinezonów intruzyjnych? Ooo, szkoda, to byłby powód żeby ubrać się w coś czarnego i obcisłego…
Strugow: Potrzebujesz powodu, żeby ubrać się w coś czarnego i obcisłego?
Zalewska: W pracy?
Hwang: Dobra, już piszę kwit, żeby zabrali nam samochód i przydzielili rowery.

MW: A ja sprawdzę czy, starą metodą, nie przyczepił włosa na framudze.
K: Łonowy.
MW: Proszę nie dotykać, to mojej żony.
M: Nieżyjącej?
MW: Ta, gość całą szufladę ma…

[Rozprzężenie na sesji, wszyscy gadają bez sensu]

K [do MG]: Obawiam się, że musisz natychmiast zrobić jakąś strzelaninę, inaczej nic z tego nie będzie. Dawaj, otwiera do nas ogień mikrofalówka.

M: Wiecie co, tak siedzę i się zastanawiam – w którym momencie moje życie skręciło na taką ścieżkę, której kulminacją jest to że siedzę tutaj i słucham was?

[Rozmowa o nadzorze wideo]
MG: Wizji na 360 stopni nikt nie ma.
K: Światowid miałby przejebane.

[Życie seksualne kpr. Dębskiej]

E: Poderwanie kogoś nie jest proste, moja postać jest terminalnym nerdem…
MG: …I tylko z terminalem?

MG: O 2200 dzwoni do ciebie twój kontakt, właśnie udawałeś się w stronę dziewczyn…
K: Kurna, już miałem założoną!

MW: …No i taki filmowy montaż naszego wieczoru: dziewczyny na tangu, cięcie, Hwang z dwoma panienkami, cięcie, Strugow łoi wódkę, cięcie, dziewczyny piją wino, cięcie, Hwang nadal z dwoma panienkami, cięcie, Strugow wali kogoś po ryju…

Reklamy

2 thoughts on “Sfrustrowani brakiem postępów postanowiliśmy się rozerwać…

  1. jarecki 14 listopada 2007 / 7:09

    Taa, ale całą zgrozę wieczoru pominąłeś :)

  2. majorwitek 14 listopada 2007 / 10:37

    tak, bo częściowo wyparłem, a częściowo śmiałem się za bardzo żeby notować. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s