Następna moja postać to będzie księgowy

System: Exalted

Skład i prowadzenie: ci co ostatnio.
Guest star: K., z offu.

[Poszliśmy w las, więc trzeba sprawdzić czy się zgubiliśmy]
MG: No dobra, nie jesteście zagubionymi łowieckami.
E: Jesteśmy całkiem dobrze orientującymi się w terenie…
MG: …Łowieckami.
E: Ja jestem wręcz łowcą.
MW: Na zeszłej sesji byłaś łowcą w wielkim mieście.

[Rozmowa z duchem przeprowadzana w języku, którego moja postać nie zna]

MW: Liczę na to, że jak dojdzie do bitki to się w porę zorientuję.
P: Język przemocy jest uniwersalny.

[Nieobecny, ważny dość szlachcic niestety nie żyje, o czym wie tylko moja postać – outsider]
E: Może któreś z nas jest z nim spokrewnione, ty wiesz kto to był.
MW: No wiem. Co za obciach swoją drogą, powinniście się wstydzić.

E: W odniesieniu do mojej postaci stwierdzenie „zrobić komuś jesień” nabiera nowego znaczenia.
[Tepet Zarya jest wood-aspected, związana z żywiołem Drewna]

E: Da się po cerze poznać aspekt?
MG: Tak, zdecydowanie Ogień. Smagła cera…
E: …W oczach iskierki?
MG: Kurwiki, tak.

[Rozmawiamy z Dragon-Blooded, ale nie związaną z żadnym domem, co jest pozycją nie do pozazdroszczenia]
Nassev: …Więc być może dom Tepet miałby pani także coś do zaoferowania…
MW: …Tutaj przerzucam sie na Low Realm [język prostaków]…
Nassev: …bo mają tera takie braki, że biorą kurwa kogo popadnie, poważka.

MG: W Exalted nie ma random encounters. No, co na was wyjdzie?
P: Chłopi. -pacpacpac-pac-, „nie będę wzywał miecza…”

[Trzy tysiące siedemset pięćdziesiąty drugi rzut na Biurokrację później]
K [ze spojrzeniem pełnym niedowierzania]: …I chcecie mi powiedzieć, że żadne z was nie wzięło Biurokracji jako skilla?

MG: Mijają dwie godziny, jest raport. Suma jest spora, ale nie bardzo bolesna.
MW: Cavis z kieszonkowego zapłaci?
MG: Z kieszonkowego to nie, szarpnie go to po kieszeni…
MW: Oh well, nie kupi sobie nowej zbroi w przyszłym sezonie.
MG: Albo nie spimpuje tej.

E: Bo on [Nassev] jest aspekt Wody, ja – aspekt Drewna, a on [Cavis] – aspekt Powietrza…
K: Znaczy, jak chodzicie razem to jebie jak na kutrze?

MG: Dzisiaj robimy gore, sika krew. Jeszcze byście przerżnęli coś w szkolnym mundurku i będzie proper anime.
[Gremialny jęk]
MG: I jeszcze się musi bronić, albo chociaż mówić że nie chce.
MW: Niee, nie będę tego notować, dziecko to czyta…
[Zanotowałem, jak widać. Przekonali mnie.]

[Walka z drzewcami…]
MW: To ja się rzucam na nich, unik w jedną stronę, w drugą, zamarkuję tu a walnę tam!
K: Oznaczysz go do wycinki.

[…A po niej walka z przegiętym przeciwnikiem w naprawdę mocnej zbroi]
P [wzdycha]: Walnę mu chyba, noo…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s