Cały skill w skradaniu na nic…

System: Adventure!

Skład i prowadzenie: ci co ostatnio, minus Aleksander Delwian.

MG: …I Aleksandra Delwiana, znanego poszukiwacza przygód.
MW: Poszukiwacza guza.

[Nastawienie psychiczne przy ukrywaniu się]
G: Jestem skałą, jestem skałą, jestem skałą…
E: Jestem pniem drzewa, leżę tu już od dawna, nudzi mi się strasznie i porasta mnie mech…
G: No, skała nie ma tak rozwiniętej osobowości.

Kamienska [po podsłuchaniu rozmowy badguya i leftenanta, półgębkiem]: Chcą nas rzucić na pożarcie mrówkom.
Atenson: Liczyłem na jakąś bardziej sceniczną śmierć. Jeśli w ogóle. Własne łóżko też brzmi nieźle. Ale mrówki…?

[W porośniętym dżunglą mieście starożytnej cywilizacji drużyna zostaje otoczona przez jaguary]
MG: Przede wszystkim nienaturalne wydaje się wam takie zgromadzenie jaguarów.
G: One się chyba nie zbierają w sejmiki przed odlotem na południe?
MW: OK, co teraz? Myśleć, myśleć.

Kamienska [do Eckharta]: Jesteś wynalazcą, wymyśl coś! Maszyna-straszyna, raz raz!

Reklamy

2 thoughts on “Cały skill w skradaniu na nic…

  1. Driden 23 kwietnia 2008 / 22:33

    Jak zwykle świetne, tylko co z naszym dogryzaniem BadGuyom?
    Tam też były ładne perełki.

  2. majorwitek 24 kwietnia 2008 / 8:25

    Hmm, masz racje. Nie notowalem dogryzajac, i takie sa efekty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s