Blessed be the magitech firepower

System: Exalted

Grają:
Tepet Zarya, laska z łukiem, Dragon-Blooded, aspekt Drewna – E.
Tepet Cavis, doświadczony żołnierz z PTSD w odpowiednich dramatycznie momentach, Dragon-Blooded, aspekt Powietrza – P.
Tepet Nassev, przysposobiony przez rodzinę człowiek wielu talentów, Dragon-Blooded, aspekt Wody – MW.

Prowadzi: J.

MW: Mamy swoje miejsce w niebiańskim porządku i ono nie obejmuje rąbania drewna.
MG: No, chyba że masz żonę-Drewno.
E: W sensie kłody?

[Tajemnicze wycie po nocy i testy morale]
MG [do P.]: Ty jesteś spokojny, „Wyje? Niech sobie wyje, obudźcie mnie jak wyjdzie z lasu”…

MG: Budzisz się – no dobra, będą się ze mnie śmiać, trudno – budzisz się przepełniony poczuciem żalu, smutku…
E: Będzie chlipać za tą zamkniętą przyłbicą…

[MG wybiera potwora którego trafiłem]
MG: Wybierz liczbę między jeden a pięć.
MW: Cztery.
MG: Nie zgadłeś.

E: …Znaczy, chcesz mu zdjąć substytut głowy z substytutu ramion?

MG: No, „nabrzmiałe Esencją” nie zabrzmiało dobrze…

E: Wolą mnie macać niż do mnie strzelać.
P: Pewno widzieli twoją medytację.
[Wcześniej Tepet Zarya medytowała na plaży w skąpym stroju – albo i bez stroju]

[Spotkanie ze stworem w typie syreny]
MG: Kobieta zawsze znajdzie sposób…
MW: …Żeby ozdobić sobie płetwę?

[Pałac w którym gościmy, okazał się iluzją, więc postanowiłem zawiadomić resztę, przechodząc przez nieistniejącą ścianę]
MG: A ty jak śpisz?
MW: Saute, przecież nie w piżamie.
E: I cały z tej ściany wystajesz?
MW: Nie, kurna, końcówka mi wystaje!
E: I tą końcówką mnie pyrgasz? Przez ścianę?
MW: Ba, ty mnie jeszcze nie znasz!

MW: To w którą stronę się zginasz…
MG: …Jest dowcipem sytuacyjnym?

[Rozmowa z panem na zamku]
MW: Posiłek którym nas ugościłeś miał mało [pstryka palcami] substancji…
MG: No, ale czujesz się najedzony…
MW: Nie wcinaj mi się w dobry tekst!

[Rozmowa na temat prowadzenia]

J: Nie obiecuj, tylko doczytaj. Zgromadź masę krytyczną, a potem eksploduj pomysłami.
MW: Fuj…

MW: To ja wychodzę kawałek, włażę na wodę, idę po niej kawałek, a potem flup! zapadam się.
E: Efekciarz.
MG: Po palach, idioto!

[Puzel z tajemniczymi runami, jak zwykle mam najwyższy rzut na
Lore]
Nassev: Co wyście w szkole robili?
Kavis: Uczyłem się dowodzić. Takimi jak ty.

MG: Reaver Daiklave. Zaostrzony blat od stołu.
MW: Jak dorosnę to sobie kupię.

[Walka z Abyssalem – znowu]
MG: Dostał zdecydowanie.
MW: Jak ma Ox-Body Technique, to to chwilę zajmie.
MG: Pewno że ma. Solarom on mnóstwo daje. A to taki Solar, tylko na przebitych numerach.

MW: Ta ciemność ma dwa Esencji?
MG: Ta ciemność jest specyficzna.
MW: Domyśliłem się. Te macki były pewnym hintem.

[Klimatyczny opis ataku, MG milczy…]
MW: Daj mu kostki!
MG: Nie słuchałem opisu.
MW: Boś buc! Warte było trzy kostki!

P: Wiesz co, rozwinę sobie Presence do czterech.
E: Wow, zmężniałeś.
MW: Wyszpetniał, ale wyszlachetniał.

Advertisements

6 thoughts on “Blessed be the magitech firepower

  1. Jaksio 7 września 2008 / 15:20

    Pamiętasz może jaki to był opis tego ataku. Na moich sesjach 3 kostkowy stunt jest dość rzadki więc lubię wiedzieć jak innym one wychodzą.

  2. majorwitek 7 września 2008 / 23:48

    oh man, nie pamietam. te trzy kostki to raczej zart byl, ale opis na dwie zaslugiwal na bank: byly i blyskawice z rozszalalej aury aspektu powietrza (pomylilem sie, Kavis to Powietrze, nie Ogien), i zaklinanie sie na piec smokow, i wielki, klimatyczny zamach, i skok w powietrze… wszystko bylo.

  3. jarecki 8 września 2008 / 6:07

    W mojej ocenie 3 kostkowy stun wymaga: użycia otoczenia w kreatywny sposób, efektu który jest równie efektowny jak całe składanie się do niego. Najczęściej 3 kostki dostają osoby, którym uda się albo zachwycić albo rozbawić całą drużynę swoim opisem (a przy okazji opis jest funkcjonalny a nie tylko zabawny)

  4. Jaksio 10 września 2008 / 18:58

    A tak z ciekawości to urządzacie morze sesje przez Skype? Bo szukam właśnie kogoś takiego.

  5. majorwitek 11 września 2008 / 21:21

    nie, gramy wylacznie na zywo. chyba ze o czyms nie wiem i reszta pipoli cos kombinuje… :)

  6. jarecki 17 września 2008 / 10:04

    Ja jestem już undeadem, więc nie na żywo :) Ale protokołem f2f (face to face) :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s