Kampania robi się coraz dziwniejsza

System:
“Millenium’s End” w stylu mocno filmowym

Grają:
Victoria, Latynoska z problemami z kontrolą agresji – Z.
Jane, pół-Wietnamka od kontaktów interpersonalnych – L.
Stanley, Murzyn, weteran Wietnamu i tajnych akcji w połowie świata – A.
Michael, Francuz, spec od strzelania – M.

Prowadzi: MW.

[Postacie przygotowują się do konca cywilizacji jaką znamy w związku z Y2K]
L: Jak będzie nuclear winter, będę ogrzewać tylko jedno pomieszczenie
M: Hehehe.
MW: A ty się nie śmiej, ty sobie kupiłeś ziemię w Północnej Karolinie czy innej takiej.

MW: Willi z betonu nikt tu nie robi, to nie polska wieś.

MW: Dobrze pamiętam, że spotkałeś mężczyznę swojego życia?
Z: Nie, kobietę.
MW: O, niestety, to nic ci nie wyszło, nie masz doświadczenia w stosunkach z kobietami.
Z: Może byś na coś rzucił, kurwa?
MW: Nie, jesteś takim typem osobowości że nie muszę.
L: Obawiam się że jesteś skazana na mnie, moja droga…

L: Poczekam aż się zrelaksujesz…
MW: Ostatni raz zrelaksowana to ona była chyba w górnym paleolicie.

MW: Już mieliście… niee, tak naprawdę to nie mieliście nadziei na spokojny weekend…

[Postacie szykują się do wyjazdu w teren jako dyskretna ochrona osobista]
L: Flashbangi są chyba nawet legalne.
MW: Nie wiem gdzie, chyba w Zairze.

Jane: Weźmy karabiny szturmowe. Chodzi o to, żeby nie zwracać na siebie za bardzo uwagi…
[MG się załamuje]

L: W zasadzie jedna skrzynka amunicji starczy… więc weźmy dwie.

MG: W ogóle nie będziecie się rzucać w oczy jak przyjedziecie we cztery osoby dwoma samochodami.
L: Będziemy dwoma parami…
[Pauza]
Jane: Vicki, jedziesz ze mną.
Michael: Forget about it. Vicki, jedziesz z klientem, Jane, jedziesz ze mną.

L: Wezmę pokrowce na wędki.
MG: A wędki weźmiesz?
L: Nieno, do środka włożę…
MG: …Karabiny. Jasne.

[Broń nieupychalną w pokrowiec na wędkę schowali na czas transportu w kajaku]
L: „A co panu tak grzechocze w kajaku? Wiosła!”

Z: Głęboka ta rzeka?
L: To nie rzeka, to morze.
Z: I’ll take this as a yes.

Vicki: Dobra, kobiety na piętrze, faceci na dole.
Michel: Nie, dzielimy się na pary.
Jane: Chyba śnisz.

MG: Jak biegniesz, plażą?
M: Plażą.
MG: To się schetasz z deka.
M: Po to się biega, nie?
MG: No tak, racja.

MG: Sądząc po deskach surfingowych to niekoniecznie są koreańscy terroryści.
Z: Surfujący terroryści?
MG: Z wyglądu aryjscy.
M: Naziści.
Z: Surfujący naziści.

MG: Wyciągają deski i surfują. Dość marnie im to idzie, bo…
Z: Aha! To agenci! Dlatego kiepsko im idzie!
MG: …Bo kiepska fala jest.
Z: Dobra dobra, każdy agent by się tak wymawiał.
MG: Rzuć sobie na Wysportowanie. [turl] Tak, zdecydowanie surfują nieźle, ale warun jest nie ten.
Z: Cholera, a tak się człowiek stara do czegoś przyjebać…

[Kolejni goście w pensjonacie]

Z: Goci.
M: Co tu robią goci?
L: Opalają się!

[Drużyna obserwuje rozpakowujących się gotów, którzy mają futerał na jakiś instrument]

Z: Goci – płatni mordercy!
L: E, pewnie trąbkę mają.
MG: Za duże na trąbkę.
L: Puzon?
M: Skrzypce?
L: Aa, tylko nie skrzypce!

MG: Co robicie w ciągu dnia?
L: Nerwowo nasłuchuję, czy z sąsiedniego bungalowu nie słychać skrzypiec.
Z: A co, masz jakiś uraz?
L: Niewiele jest gorszych rzeczy niż ktoś kto uczy się grać na skrzypcach.

MG: Goci tak jedzą… [pokazuje] Tak z odrazą…
L: Cielesność boli.
MG: Tak, w jednym zdaniu trafiłeś dokładnie w to co chciałem powiedzieć.
L: To trochę przerażające.

NPC: Wichura uszkodziła most, jest nieprzejezdny.
MG: Surferzy wyglądają na niezadowolonych.
Jane: Ale za to jakie są fale.
MG: Surferzy robią tak „hmmm” – wyraźnie o tym nie pomyśleli. Teraz panny surferów łapią się za głowy.

L: Bez noktowizora nic nie widać, z noktowizorem – gówno widać.
Z: Widoczność: słaba.

Z: To był strzał czy strzały?
MG: Strzały.
Z: Więcej niż dwa?
MG: Tak.
Z: To nie jest samobójstwo gotów w takim razie…

MG: Pierwsze co ci się rzuca w oczy to kolekcja broni gotowej do użycia.
L: A jednak! Goci-zabójcy!

Jane: A potem zbierze się mgła i wyjdą z niej…
Michael: Duchy? Zombiaki? Ufoki?
Jane: Wolałabym ograniczyć się do jednego rodzaju istot nadprzyrodzonych, więc ufoki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s