Wepchnęliśmy paluchy gdzie nie trzeba. Znowu.

System: ideefixe, kampania “urban explorers”

Grają:
Emi, androgynicznej urody korpodrona z HR – E.
Wiśniak, krótko ostrzyżony ochroniarz z firmy “Zawisza Czarny” – A.
Henryk, drobny przedsiębiorca z branży teleoperacyjnej – K.
Malec, nieudany student, obecnie kurier motocyklowy – MW.

Prowadzi: J.

MW: Kto idzie pierwszy?
K; Thief.

[Chłodnia w opuszczonej „enklawie rolniczej”]
MW: Tajna baza nie tajna baza, wytyczne Sanepidu trzeba spełniać.
E: Alieny nie mogą leżeć w tej samej lodówce co kaszanka.

K: A są te ruskie konserwy z obcym?

MG: Skończę im, a potem pięć minut dla ciebie.
A: A, znaczy odniosłem obrażenia.
K: Zaraz możesz odnieść.
MW: I odłożyć tam skąd wziąłeś.

K: Kurwa, każdy się w dzieciństwie bawił eternitem. Ja miałem nawet ulubiony kawałek!

[Spanikowany NPC]
MG: On biegnie, krzyczy, obija się o ściany… No teraz masz „Blair Witch Project”.
A: Nie widziałem „Blair Witch Project”.
MG: Ja też nie.

A: Plus dziesięć do Determinacji, byłem w policji.
MG: Byłeś operatorem drony, całą przemoc oglądałeś w telewizji.
K: A tu ktoś zmarł ci w ramionach. Jakbyś był trochę cieńszy to też byś zmarł.

MG [do MW]: Jeszcze raz mi przerwiesz i twoją postać spotka coś takiego, że Hieronim Bosch obsrałby szorty.

[A. szuka danych w internecie]

A: No wiesz, coś jak Pandora, ale nie do muzyki a do karabinów maszynowych.

A: Jeśli ta drona jest wielkości samochodu to czemu na nich po prostu nie wylądowałem?
MW: To nie do nas pytanie.

Emi: Nie obrażaj mnie! Użyłeś słowa „pudernica”!
Malec: Kobieta i bez lusterka?
Emi: Moja stara jest wizażystką i doradza w TVN, dlatego ja tego Nie Robię ™.
K: Twoja stara doradza w TVN?

Malec [do Wiśniaka]: Kurwa, na następne wejście jedziesz w wiadrze na głowie.
Henryk: To będzie rezonował i słychać będzie metaliczny pogłos.

MG: Po ożywionej dyskusji – goście najwyraźniej usłyszeli jak wrzeszczycie do siebie o sentrygunach…
[Dłuższa dyskusja o wrzeszczeniu do siebie przez pomieszczenie]
MG: No wiesz, jak rozmawiacie ze sobą a trzeci gość coraz głośniej usiłuje się włączyć do rozmowy…
K: Dobrze że megafonu nie miał.

K [do A.]: Poza tym jesli korporacja Zawisza Czarny szuka w tobie mikromaszyny szpiegowskiej, to szuka magnetofonu szpulowego w twojej kiszce stolcowej – jak nie znajdą, wszystko jest OK.

MG [jako NPC składa propozycję Malcowi]: Właśnie, możemy panu dać ten dyplom w końcu.
K: Hahaha, wyjebią go z akademika! Do pracy będzie musiał pójść!
Malec: Wie pan, doceniam dobre chęci, ale dziękuję, nie.
MG: Ja tylko chciałem pomóc.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s