Tanie dranie

System: ideefixe, kampania „uliczni detektywi”

Grają:
„Kosa”, specjalista od noża i zastraszania – Z.
„Gwóźdź”, specjalista od bicia po twarzy i wypytywania – W.

Prowadzi: MW.

NPC: Goście to niejaki Kangur i niejaki Tyka.
Z: Hehe, nie tykaj kangura…

[Melina]
Gwóźdź: Miłe miejsce, kwiatki by jakieś można…
NPC, właściciel meliny: Zeżro!
Gwóźdź: No tak, trujące może jakieś?
NPC: Zdechno! I kto mi bedzie chlał?

[Dzielni BG próbują wspinaczki]
Kosa: To dawaj, ja cię będę wspierał moralnie.
Gwóźdź: Jakby co, to wyjmiesz mnie z tej meliny na dole.

Gwóźdź: Tacy uliczni bandyci to nie są artyści wkrętu, zresztą popatrz na nas.
Kosa: No no! Prawie na uniwersytet poszedłem!
Gwóźdź: Po dziewczynę chyba.

W: Mówię matce, że na rozmowie o pracę byłem, pracodawca wydaje się być zainteresowany. Śmieci będę wynosił, a to dobra praca, bo ludzie zawsze tyle brudzą…

Z: Ty, co ta moja dziewczyna studiuje właściwie?
W: Chiromancję i finanse?

Z: Siedzimy i rozmawiamy o sztuce, tradycyjnie.
W: O filmach znaczy.
Z: Ja to nawet książkę przeczytałem. Z elfami i krasnoludami.
W: Dobra, możesz nie opowiadać dalej.

Z: Niejedno pocięcie się opatrywało.
W: I ty jesteś z tej dobrej dzielnicy, tak? To czym ona się różni od tej złej?
Z: Miałem piękne dzieciństwo!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s