Eat THIS

System: ideefixe, kampania “urban explorers”

Grają:
Emi, androgynicznej urody korpodrona z HR – E.
Wiśniak, krótko ostrzyżony ochroniarz z firmy “Zawisza Czarny” – A.
Henryk, drobny przedsiębiorca z branży teleoperacyjnej – K.
Malec, nieudany student, obecnie kurier motocyklowy – MW.

Prowadzi: J.

[Supermoce powodują, że Wiśniak nie dostaje już kopa po napojach energetycznych, czeka go więc zamiana jednego uzależnienia na drugie – tylko na jakie?]
E: Mógłby się od seksu uzależnić.
MW: To nie wróży dobrze, wiesz, bo to ty z nim na tylnej kanapie siedzisz.
A: To ja się wolę od jedzenia uzależnić.
MW: Możesz też połączyć jedno z drugim i zaatakować szarlotkę.
K: Ta, liofilizowaną.

[Kwadrans później]
K: Przygotuję jakieś jedzenie, zjemy – tylko nie szarlotkę.
A: Co, mamy szarlotkę?
K: Ta, miałeś szarlotkę.

[Dalej podśmiewamy się z mężniejącej po spotkaniu z tajemniczym monumentem Emi]
A: Nadal nie wiemy, na co był skalibrowany ołtarz.
K: Na enerdowską pływaczkę.
E: Jakby nie patrzeć, enerdowska pływaczka to pewien rodzaj superczłowieka.

[Walka!]
MG: Trafiłeś, samochód wybucha.
MW: Haa! Pokazuje im fakolce! [gestykuluje]
MG: Sprawdźmy czy nie przypłaciłeś tego życiem…

[I po walce – Wiśniak oberwał, ale…]
MW: Gratuluję, w godzinę wyleczyłeś się ze śmiertelnego postrzału. Miałeś acute case of death.

MW: Dzwonię do niego.
Malec: Ty, wracaj.
Henryk: No kurwa, nie mogę ich słuchać! Idę do lasu polować na wiewiórki, nie mogę słuchać tego ich jojczenia, jeść i jeść!
K: Nie ma tu jakiejś zwierzyny?
MG: Zima jest.
Henryk: Chodź no tu, znalazłem mrowisko, to jedyna zwierzyna jaka tu mieszka.
Malec: To prościej jednak ich przytransportować, wetkniemy ich ssawami w to mrowisko i pogadamy spokojnie w tym czasie.

[Dotarliśmy do cywilizacji, pierwszy ciepły posiłek od dawna]
K: Ja pierdolę, zeżarła cztery golonki! Teraz dopiero wygląda jak prawdziwa pływaczka! Schwimm!

MG: Tak, koło odbytu też masz nieopaloną skórę.
MW: A skąd wiesz, może on ma jakieś deklaracje na ten temat? Może wystawia się asteryskiem do tuby brązującej?
MG: Miałby raka odbytu.
K: Tak, a także homara i langustę.

A: Laserowy wzrok?
K: Maserowy.
MG: Serowy.
MW: Łzawię cheddarem!

A: Chcieliśmy powiadomić służby, bo wolimy żeby monument dostały służby a nie ruska mafia. Jak mamy jakiś inny wybór to świetnie.
K: No, możemy to też wstawić do Brotherhood of Steel.

MW: Rozpierducha była fajna.
MG: Tak, widziałem że wam się podobała. Czasami trzeba coś rozpiedolić, no.
K: Owszem. Na następnej sesji planuję rozpierdolić sprzęgło.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s