To my tu jesteśmy firmą ubezpieczeniową

System: Ubezpieczyciele
[Postacie są wgranymi do ciał cyborgów zeskanowanymi tożsamościami ludzi, którzy zginęli w 2009 roku. Posiadają ograniczone prawa obywatelskie, nieźle płatną pracę, jako eksperci ds. specjalnych poruczeń firmy ubezpieczeniowej oraz spory kredyt do spłacenia (pokrycie kosztu ciała oraz odkupienia skanu ich tożsamości).]

Miejsce akcji: Warszawa
Czas: rok 2070

Dramatis personae:

Adam Nguyen, genialny, lekko autystyczny 24-latek zabity w napadzie – P.
Michał Żelazowski, biznesmen-informatyk ze startupa, zginął w katastrofie awionetki – H.
Jan Hoffman, przeszedł na szybką emeryturę z ABW i poszedł pracować do wywiadu korporacyjnego The Coca Cola Company, gdzie dopadł go rak płuc – Z.
Scenariusz i prowadzenie (a także notowanie cytatów) – L.

Nguyen: Ja chciałbym się dowiedzieć, co się stanie, jeżeli nie zdecyduję się podpisać tej umowy.
Rawski Jr.: No cóż, oczywiście masz do tego pełne prawo. Wtedy twoja świadomość zostanie umieszczona z powrotem na pamięci masowej, i spróbujemy znaleźć na nią jakiegoś kupca, żeby odzyskać chociaż część poniesionych kosztów.
Z: Nagrają Cię na taśmę i wystawią na Allegro.

[konfigurowanie awatara SI nadzorczej]
P: Najlepiej w postaci bezosobowego punktu, kwadratu, jakiegoś interfejsu.
Z: Spinacz.

H: Niestety nie mogę się pozbyć wizji kuli-szpieguli.

Perez-Kaczmarek: Oczywiście, za chwilę wasze komputery zostaną umieszczone wewnątrz przysługujących wam ciał. W tej chwili informatyk.
Z: Kończy herbatę!
Perez-Kaczmarek: Zajmuje się ważniejszymi sprawami.
P: Faktycznie, kończy herbatę.

L: Wyglądasz tak jak wyglądałeś w chwili śmierci.
Z: Fatalnie.
L: OK., wyglądasz tak jak wyglądałbyś w chwili śmierci gdybyś był zdrowy.
Z: To nadal niedobrze.

L: Wszystkie SI muszą mieć w awatarze jakiś element pokazujący, że są SI.
Z: Muszą mieć nalepkę. i krzyż naszyty na plecach.

L: Energii w bateriach wystarczy wam na jakieś 15 godzin działania przy przeciętnej aktywności. Przy ciągłym intensywnym wysiłku 5 godzin.
H: Ale możesz nieść na plecach akumulator.

H: Słyszałeś, Z.? W Polsce nadal jest serwer z ircem.
P: Ale siedzą tam sami kryminaliści!

[dyskusja o dyrektor będącej szefową postaci graczy]
L: Wieżowiec Universalu ma na parterze recepcję, potem kilka pięter gdzie pracują normalni ludzie, potem wynajmowane, na 44 piętrze jest wasz wydział, a na 45 już tylko gabinet prezesa i jego apartamenty. Wy będziecie podlegać szefowej wydziału a ona już bezpośrednio prezesowi.
Z: To wysoko.
L: Tak, na 44 piętrze!

Z: No tak, jesteśmy pet project dupy prezesa.
H: Ktoś miał wolny budżet i postanowił go wykorzystać po prostu!

Kwarcowy . Mam nadzieję, że spodoba wam się praca i że będzie się nam dobrze razem pracować.
P: Nie mamy wyjścia.

Z: To ja nie wiem czy wam mówię o mojej pracy w ABW.
H: „Pracowałem w ABW, kiedy się tak jeszcze nie nazywało”.
Z: To jeszcze nie jest takie złe, „Pracowałem w UOP, kiedy się jeszcze tak nie nazywał. to zdecydowanie gorzej”.

L: No tak, UOP powstał w 1990 a ty pracujesz od 1983, to wcześniej w SB. ale weryfikację przeszedłeś!
Z: Ja się zajmowałem tylko sprawami kryminalnymi.

[Turcja jest w Unii Europejskiej]
Z: Za dużo tam Turków. nadal! Pomimo wysiłków Komisji Europejskiej za dużo tam Turków.
H: Sugerujesz, że ich tam więcej niż w Niemczech?

L: Koree się zjednoczyły po tym jak 2/3 szych partyjnych nagle popadało na zawały serca. Są na ten temat petabajty teorii spiskowych.
H: Już nikt się nie interesuje, kto zabił Kennedy.ego.

[jakie jest zdanie kościoła o SI i Kopiach]
P: Nie wiesz jakie będzie podejście Episkopatu za 70 lat.
Z: To tylko 70 lat! Przesuną ołtarz o 2 metry w stronę wiernych i się to na tym skończy.

L: Rydzyk nie żyje zresztą…
P: Na pewno ma Kopię!

[jak jest zrealizowane „trawienie” pokarmów jedzonych przez cyberlalkę w celach maskowania]
Z: Zjadasz schabowego, wysrywasz mielonego!
P: Podobnie jak carpaccio i tatar.

L: Zastanawiam się, czy nie sensowniej byłoby żebyście zwracali to jedzenie przodem. Ale w sumie nie, odbyt musicie mieć, jesteście w pełni anatomicznie poprawni. Zresztą.
Z: Tak, zdajemy sobie w pełni sprawę, żeby firma mogła nas ruchać w dupę musimy mieć odbyt!
Z: Ty, nie notuj tego wszystkiego, co?!

Z: Można robić niezłe kombinacje, zjadasz rosół i sałatkę z pomidorów, wychodzi pomidorowa.

L: [co macie] Za wasze podatki? Mnóstwo, na przykład darmową służbę zdrowia.

P: Panowie, to nie Polska, to Szwecja!
Z: Pierdolony komunizm! I po to ja do Stanów uciekałem?

L: Jak się nazywa ta twoja siostra?
H: Skąd ja mam wiedzieć?! Urodziła się po mojej śmierci!

L: Macie mieszkanie w VR w sieci firmowej, jakby co. Nawet jak chcecie możecie wspólne mieszkanie zrobić.
P: Nie, to by przypominało jakiś sitcom. Futurama do potęgi trzeciej, nie, nie.

Z: [o ciałach cyborgów] Ciekawe czy jesteśmy przystosowani do płyty indukcyjnej.

L: Macie ekranowanie elektromagnetyczne dość dobre.
Z: Czy to znaczy, że można nam zrobić MRI?
L: Nie. To znaczy można.
P: Można, ale raz!

L: Macie gniazdo na kabel [do kopiowania danych] w nosie.
Z [patrzy się ze zwątpieniem]
L: No, bo musi być w naturalnym otworze ciała!
Z: Dobra! Dobra, już nie narzekam!

[czy można się ładować przez kabel, a nie indukcyjnie]
L: Znaczy, można by gdzieś zrobić gniazdo.
H: W drugim otworze nosowym, oczywiście!

L: Komarów już praktycznie nie ma, wszędzie gdzie jest cywilizacja są lasery, co je wypalają.
P: Za moich czasów używało się lampy ultrafioletowej.
Z: Za moich czasów używało się gazety… zwykle Trybuny Ludu.

L: O nim. nic nie ma.
Z (z uśmiechem): Brak kont w serwisach społecznościowych.

L: Dostaliście dowód osobisty.
H: Ibeka, dostaliśmy kurwa ibeka, nie ma się co oszukiwać.

L: Można dostać futro z foki, z hodowanej w kadzi skóry. samej skóry, bez foki w środku.
H: Horror grinpisu, i przeciwko czemu tu protestować?

H: Ja lubię rozmawiać z ludźmi.
Z: [o swojej SI pomocniczo-nadzorczej] To nie człowiek.

Z: Czy to moje ciało jest w stanie unieść ciężar 50 kg?
P: Zależy ile ma w kablu, jak mawiają na siłowni.

[egzamin z pierwszej pomocy]
L: Manekin wygląda jak człowiek i krzyczy „ojezu ojezu!”.

L: Nieno, wojsko ma bardzo dużo roboty gdzie lata i strzela do ludzi. na misjach pokojowych na przykład! Ganiając terrorystów po górach itd.

L: Inteligentne noże są za drogie żeby je kupować do zabawy, najtańszy to 30 euro. Ale fajerwerki można łatwo kupić.
H. patrzy z niedowierzaniem
L: Takie inteligentne fajerwerki, co się nie odpalą dopóki ktoś jest w pobliżu.
H: Tak, i jeszcze będą pouczać pewnie.

L: I taka kobieta, co zabije męża-pijaka nożem po babci zostanie uniewinniona z morderstwa w ramach obrony koniecznej, po czym dostanie pięć lat w zawiasach za posiadanie noża. Zresztą w sumie, areszt domowy jest popularny. Dostanie obrożę nadzoru ze sztuczną inteligencją w środku.
P: I małym materiałem wybuchowym.
L: Na litość, to nie Chiny!!

P: W Chinach jest ładunek wybuchowy, ale za to nie ma sztucznej inteligencji, jest sznurek przywiązany do futryny.

P. Antyczny nóż kuchenny z początków 21 wieku zatopiony w bloku pleksiglasu, z tabliczką z materiału nieostrego.
H: Najgorsze co można nim zrobić to spuścić komuś na głowę.
Z: Pomimo zabezpieczenia wszystkich egzemplarzy nadal mamy zabójstwa przy pomocy noży.
P: I to jest dowód na to, że Polak potrafi.

***

P: Niedługo mają trzecią linię metra oddawać.
L: Jest 7 linii metra, sześć promieniowo i jedna obwodowa!
Z: Ta przyszłość nagle straciła wiarygodność.

P: Jakby było oprocentowane jak Provident to za 2 tygodnie przyszli by kolesie do H. i obcięli mu rękę.
L: Raczej zabrali całe ciało.

H: Ile nas kosztuje życie?
P: No, tyle co rachunek za prąd.

[dyskusja o tym, ile kosztuje jedzenie w VR]
L: Możecie opensourcowe żarcie, oczywiście.

[postacie rozważają w jakim okresie chcą spłacić kredyt za wykupienie praw autorskich do siebie samych, tzw. kredyt emancypacyjny]
H: Sprawdź mi ile mi wyjdzie rata na 25 lat.
P: To nie są agenci ubezpieczeniowi tylko kurwa open finance.
Z: Open Finance RPG. brzmi jak – ciekawy pomysł. Mówię to z pewnym oporem.

H: My nie musimy jeść, więc spoko. Powiedzmy, że często bywamy w firmie, tam nas ładują.
P: Ta, ładują.

[H szuka mieszkania]
L: No, prawie udało ci się znaleźć, jedno było fajne, ale właścicielka zdecydowała się wynająć komuś innemu.
Z: „Robotów nie przyjmujemy!”
L: Bez przesady, nie macie obowiązkowych opasek, nie jesteście SI.

[P siedzi przez cały weekend w biurze i nie wychodzi z VR]
H: Zobaczysz, skończy na oglądaniu seriali.

H: Będziesz rwał laski na sztuczniaka!

H: Tak, drogi kolego, nie wyrwiesz studentki bo żydzisz na mieszkanie! I nie, nie możesz ich przyprowadzać do mnie. chociaż.

L: Teraz jest symulowany jako osoba w kwiecie wieku, tylko z hormonami na 20%. Czyli mniej więcej tak, jak wtedy, kiedy umierał.

Z: Znaczy, nie mówię że pracowałem dla tajnej politycznej policji która wsadzała do więzienia opozycjonistów – chociaż, w sumie. to dawno temu było.
P: To tak jakby teraz się zmaterializował teraz facet i mówił ze pracował dla carskiej ochrany.
Z: How cool is that!

L: Jesteś cyborgiem, więc jesteś bezpieczny, laska nie zajdzie w ciążę, nie zarazi się, a ty nie potrzebujesz viagry ani nic…
H: Nie męczysz się. I zawsze możesz wziąć kabel w zęby.
Z: Nie rozumiem?
H: No, żeby się ładować.
Z: Myślałem o prześcieradle, które ładuje.

H: Teleoperacja teleoperacją a na spotkaniu trzeba się zameldować, im głupsze tym bardziej.
P: To bez sensu.
H: Tak, na spotkaniach bez sensu muszą być wszyscy i żadnej teleoperacji.

L: Za każdym razem jak tracicie łączność z siecią to wam o tym mówię. Zresztą w strefach z ekranowaniem jest znak ostrzegawczy, no net connectivity, na przykład u was w piwnicy tam gdzie macie reaktor i roboty bojowe.
Z: Żacham się za każdym razem jak widzę ten znak.
L: Ale to brak 112!
Z: L., ja pamiętam czasy jak nie każdy miał telefon!

Darowska . Macie swoją pierwszą sprawę, do naszej firmy zostało zgłoszone żądanie wypłaty odszkodowania z autocasco, za samochód BMW.
Z: Co za trudna misja, czy będzie nam potrzebne może ciało cyborga bojowego?

L: No, facet ma żonę i dwójkę dzieci.
Z: Kochankę?
L: Kochanki nie ma na facebooku.
Z: A nie deklarował jej jakoś?

L: Ale wasze SI nie będą jakoś zajebiste w tym.
Z: Tak to jest, w zajawce kampanii wszystko brzmiało świetnie a teraz dostaliśmy pełen produkt.

P: Centralna Sztuczna Inteligencja im. Lecha Kaczyńskiego.

Z: „Lech Kaczyński został zestrzelony przez NKWD kiedy leciał do Katynia uratować 20 000 więźniów, polskich oficerów”, wyobrażam sobie takie wypracowanie z polskiego. Albo „Okrągły stół jako porozumienie, które zakończyło rozbiór Polski”. Wymyślanie humoru zeszytów przyszłości jest dobre.

Z: Mamy jakieś premie w ogóle?
L: Tak, uznaniowe jak się wykażecie w pracy.
Z: CO, TYLKO UZNANIOWE? Co to, kopalnia?!
P: Chciałbyś pracować w kopalni.
H: Tak, przychodziłbyś i naciskał przycisk „fedrować”, a potem przychodził i naciskał przycisk „nie fedrować”.
Z: Myślisz że związki zawodowe by pozwoliły?
H: No dlatego pięć osób musi ten przycisk naciskać.

Z: Niestety prawo krajowe każe postawić pieczątkę.
H: To od tego te komputery takie brudne.

P: Czy w samochodach są ładowarki do nas?
L: Tak, ręczne.
Z: Na korbę!

L: Postępowanie sądowe nie będzie się ciągnęło latami.
Z: Fatalnie, to zupełnie niszczy ideę bycia ubezpieczycielem chyba.

Z: Oto świat natychmiastowej komunikacji! Możesz natychmiast wysłać request o dane, który zostanie zaakceptowany po 3 dniach.

L: Możecie zaktualizować swoje prawa jazdy. Ale to będzie wymagało przejechania określonej ilości godzin w ramach testów na symulatorze.
H: Tak, bo jesteśmy jednymi z nielicznych osób w tym świecie, które mają prawa jazdy.

H: O ile oczywiście nie weźmiemy na warsztat spiskowej teorii dziejów, że w tym autopilocie jest rzeczywiście jakaś wada i psują się częściej niż by wypadało.

H: Tylko trudniej będzie udowodnić że BMW ma wadę niż że ten pan brał udział w nielegalnych wyścigach. bez względu na fakty.

P: Puszczam sobie w jednym okienku feed video od jednego z nich i w drugim od drugiego.
H: To teraz masz widok jak kameleon.
Z: Patrzymy się na siebie wzajemnie.

Samochód – „Zatrzymanie się w tym miejscu nie jest zalecane z uwagi na brak widoczności. W razie spowodowania wypadku firma ubezpieczeniowa może próbować pociągnąć winę na osobę, która wydała samochodowi polecenie zatrzymania się za zakrętem”.
P: To my tu jesteśmy firmą ubezpieczeniową.

L: Odbiera automatyczna sekretarka.
P: Ale to SI niskiego poziomu czy naprawdę automatyczna sekretarka?
Z: Zrób jej test Turinga.

P: Trzeba zrobić dokumentację fotograficzną.
Z: Ta, jakby ktoś przyjechał tutaj ściąć to drzewo.

H: Ja tu zostanę.
Z: I będziesz te 2 dni pilnował drzewa?
P: Nie musi jeść, nie musi spać.

H: Skąd był Herr Flick?
P: Z Allo Allo.
H: Nie, ale z czego był.
P: Z gestapo.
H [do Z]: Te, gestapowiec!

L: Wy nie macie prawa zabrać komuś komputera.
Z: Niestety.

L: Namiar na taki sajt to się dostaje od znajomego znajomego.
P: Na karteczce.
H: Jakaś archaiczna technologia, Google tego nie bookmarkuje?

Z: Czy któryś ze znajomych tego pana podejrzanego ma taką furgonetkę?
P: … zwanego roboczo poszkodowanym.

L: A H. stoi i się nie rusza o dłuższego czasu.
H: Wsiadam najpierw do samochodu, nie robię tak na środku pola bo ludzie mogli by zacząć do mnie strzelać. „Zombie, ooo!”.

H: Skoro ustaliliśmy że farba w puszkach jest znakowana genetycznie to czemu nie [syntetyczny] pot [cyborgów].

Z: … możemy go też zawieźć do lasu.
H: Bardzo mi przykro, okupacja już się skończyła.
P: Stare nawyki umierają najtrudniej.

H: Poza tym ich ubezpieczyciele mogą mieć coś przeciwko,

P: Tych ludzi co obejrzą [ślady po wraku] będziemy w stanie zmonitorować, no chyba że przyjedzie pielgrzymka z Lichenia zobaczyć miejsce wypadku.

H: Wszystkich byśmy ich! Znaczy, zabrali ubezpieczenia.

L: Nie możecie go po prostu zaudytować, bo standard ISO wymaga żeby audyty były losowe.
H: Losowanie przez wskazanie nie jest dobrą metodą. Koszyk ryzyka! Musimy go umieścić w koszyku ryzyka i wtedy audyt.
Z: Wybijmy mu okno.
H: Wyobraziłem sobie 3 panów w eleganckich garniturach, z cegłą.

[postać Z zastanawia się, czego mają szukać postacie obznajomione bardziej z sieciami komputerowymi]
Z: Listę uczestników nielegalnych wyścigów, z nazwiskami i adresami.
H: I zdjęciami, co?
L: Tylko zdjęcia będą spixelowane a nazwiska zarotowane.

L: No, był jeden wypadek kiedy facet wleciał do rowu, nic poważnego ale jego komórka automatycznie wezwała pomoc z uwagi na przeciążenia.
H: Jak wypadniesz przez okno to twoja komórka wezwie koronera i czarny worek.

L: Badanie wraku ustaliło że motocykl był nielegalnie przerobiony na ręczne prowadzenie, no ale motocyklista był martwy więc nie można mu było nic zrobić.
Z: Nieno, jego rodzina nie dostała ubezpieczenia.
L: No tak.
Z: Czyli wygraliśmy! Dobro i sprawiedliwość zatriumfowało!

H: Jak trudno jest zestawić teleoperację? Za obopólną zgodą?
P: Pamiętaj, to nie jest gwałt, jeżeli nie może powiedzieć nie!

P: Macie darmową opiekę techniczną.
Z: Powinniśmy w ramach tego protetykę.

Z: możemy zorganizować stłuczkę, to będzie musiał pojechać na przegląd.
H: … to nic nie wyjdzie, bo pojadą do jednego z warsztatów z certyfikacją prowadzonych przez znajomego… i wtedy…
P: wtedy wpadamy w ciężkich pancerzach bojowych…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s