Inżynier informatyk kontra zdziczała fabryka

K: Przygotowaliśmy paczkę dobrej woli: MREsy, radio i kostkę wody.

System: postapokaliptyczna cywilizacja międzyplanetarna

Grają:
Mechanik, specjalista od łączności, pilot i ogólnie techniczny: K.
Myśliwy, surwiwalista, strzelec i spec od gadki: J.

Prowadzi: MW

[Przygotowanie do sesji – wymiana kostek, żeby każdy miał dziką]
K: Tradycyjna wymiana koszulek.
J: Trochę scary w naszym wykonaniu.

[Nadciąga horda robotów bojowych, gracze rozważają opcje]
K: No, musimy się uzbroić w trochę jaj. To jest oczywiście trudne, bo potem człowiek siedzi na tych jajach, wysiaduje i nie wiadomo co się z nich wylęgnie, ale zalecam namysł.

[Roboty okazały się podatne na atak radioelektroniczny…]
J: Ty, bliżej jesteś! Jak on się butuje, poisonuj mu DHCP i przedstaw się jako serwer!
K: Dobre rady – od inżyniera karabinu!

[Mimo zaciekłego oporu kombajn górniczy dotarł do fabryki, produkującej roboty]
MG: Kombajn dojechał, zmielił antenę i doniósł o wykonaniu zadania. Oraz że jest uszkodzony. Trochę.
K: Dobry, dobry, pochwalę go, dam mu jakieś radosne bity. Baner z parówką.

J: No dobra, wracamy do domu. Nie obraźcie się chłopaki, ale mam ochotę na drinka z kimś kto ma cycki.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s