Morskie opowieści

Z: Podkradam się do trupa, cały czas mam go na celowniku, w razie jakby mu coś do głowy przyszło.

System:
“Millenium’s End” w stylu mocno filmowym

Grają:
Victoria, Latynoska z problemami z kontrolą agresji – Z.
Jane, pół-Wietnamka od kontaktów interpersonalnych – L.
Stanley, Murzyn, weteran Wietnamu i tajnych akcji w połowie świata – A.
Michael, Francuz, spec od strzelania – M.

Prowadzi: MW.

[Problemy z kontrolą agresji wyszły na badaniach lekarskich Victorii, czego wynikiem jest skierowanie do psychologa]
Z: A co do tej pani psycholog to ja się dowiem gdzie mieszka.
M: Hehehe, i co jej zrobisz?
Z: Nic! Nie wiem, może ma psa albo coś…

MG: Macie już pewne chody w agencji i możecie zarequestować…
Z: …Wsparcie orbitalne.

[Po zakończonym planowaniu sprzętu na misję obstawiania VIPa w czasie podróży morskiej]
Z: Już wiem o czym zapomnieliśmy!
MG: O parasolce?
Z: O prognozie pogody.

MG: Widzicie w wodzie wielki czarny cień, który bezgłośnie schodzi głębiej…
L: Moby Dick!
Z: Z naciskiem na dick.

Victoria: Ktoś mu skręcił kark.
Jane: Może się potknął?

L: Joe Black to ten co wlazł do morza na ostatniej sesji, człowiek-ryba?
MG: Tak.
Z: Mówiłem? Mówiłem że mają płetwy! Własne!

[Jane dostała w palnik i jest cokolwiek posiniaczona]
Michel: Nie pokazuj się w nocnych klubach przez następne parę dni.
Jane: Wiesz, mój drogi, to zależy w jakich klubach.

MG: W porcie czeka już na was telewizja i w ogóle.
L: To ja się przebiorę w kostium.
MG: O, jak się przebierzesz to wywrzesz odpowiednie wrażenie. Ty masz jakąś tam Atrakcyjność, tak?
L: Mam Magnetyczną osobowość.
MG: No to wszyscy faceci – i dwie babki – zwracają na ciebie uwagę. Z wyjątkiem jednej osoby – waszego VIPa.
L: Ooo, skurwysyn…
Z: Może lubi chłopców.
L: Może niech Michel przebierze się w kąpielówki i przed nim poparaduje?

L: Nieee, nie mamy paranoi, w ogóle, mwahaha. [do MG] Mogę sobie dopisać Paranoję?

[Dalsze przygotowania do końca cywilizacji jaką znamy]
L: Konserwy, mresy, makatki…
Z: Gniazdo karabinów maszynowych…
L: Foteliki…

Z: Już wiem, trzeba kupić poduszkowiec! Czemu ja na to wcześniej nie wpadłem?
MG: Bo jesteś głupi jak wór cementu?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s