Awans społeczny

Balin: Byłem gladiatorem, wolnym gladiatorem…
Bryce: I dlatego postanowiłeś zmienić karierę?

System: Pathfinder, fork DND

Grają:
Borden, kapłan, człowiek – Pl.
Balin, krasnolud, wojownik – P.
Bryce, bard, halfling – MW.

Prowadzi: J.

MW: On wyznawał jakieś bóstwo? Wiesz coś na ten temat?
Pl: Pochowamy go – ekumenicznie. Bogowie, opiekujcie się jego duszą.
MW: To whom it may concern.

[Wróciliśmy rozprawić się z niedźwiedziem]
MG: A ty?
Pl: Wypowiadam słowa modlitwy…
MW: …Błogosławiąc niedźwiedziowi posiłek.
P: Najpierw musi otworzyć puszkę.

[Sprytny plan dostania się do twierdzy bandytów spalił na panewce]
Bryce: Po cholerę się w ogóle odzywałeś?! Szło dobrze, nie mogłeś zostawić wciskania kitu komuś kto się na tym zna?
Borden: Jak jesteś taki świetny we wciskaniu, to znajdź sobie szparę i w nią nawciskaj!
Bryce: Ooo, ale przysryw! Na poziomie kostek! Moich!

Borden: Ale mogą się nas spodziewać.
Bryce: No, musielibyśmy być idiotami żeby tam dzisiaj wrócić. Dlatego właśnie wrócimy.

MG: Jak mu wyślesz tą wiadomość?
MW: Czarem Message.
P: Czytam na wewnętrznej stronie tarczy.

[Balin zinfiltrował bandytów, przyłączając się]
Pl: No, zmieniłeś strony.
P: Tak, jestem po tej wygrywającej.

[Bryce’a prawie zauważyli kiedy się przekradał]
MW: Nie udaję rosomaka, nie wiem jakie dźwięki wydaje rosomak.
[MG zawodzi przeciągle, wszyscy patrzą zdziwieni]
MG: Umierająca żyrafa!

[Bandyci trzymają potwora w klatce]
MW i Pl chórem: Owlbear!
MG: Tak, wychudły i słaby.
Pl: Trzeba ich podkablować do towarzystwa opieki nad zwierzętami.

[Wypuszczony owlbear sieje zniszczenie, a my skradamy się do bramy]
MG: Zauważył ich! Nabiera tchu w płuca, zaraz podniesie alarm.
P: Zrzucam go z wieży!
Pl: Będzie padać, bandyci nisko latają.
MG: Drugi obraca się do ciebie – „Co? Stary, co się dzieje?”
MW: „…Wyrzuciłeś Mietka!”
P: „Nie wiem!” – i jeb go tarczą!

[Walka, P. wyszedł na moment, MG pstryka palcami zastanawiając się kto teraz]
Pl: …Balin.
MG: Tak.
Pl: Lag. [pauza] Disconnected.

Pl: Magic Missile w bossa! [turla] Dwa obrażenia.
MW: Pew.
P: Oj.

P: Nie no, [boss] nie robi ranged sneak attacków przecież.
MG: Robi robi. [rzuca koścmi] Nie trafił.
Pl: Uffff.
MG: Strzała mija cię ze świstem…
MW: …Słyszysz dźwięk mijającego cię wiadra d6.

MG: Bowel movement equivalent action.

[Opis sytuacji taktycznej]
MG: Zza bramy wystaje blada dymiąca twarz – Borden. To wokół niego się ta mgła tak rozchodzi.
MW: Te, różdżka ci się kopci.

MG: Strzela w ciebie.
MW: Znowu? Za co?
MG: Bo jesteś… mały.

MG: Zdał Will save, przestaje się śmiać, wstaje, dobywa miecza.
MW: Dobył już? Dobył? No to Hideous Laughter!
Pl: This joke never gets old!

MG: Wypada na was wielki rosomak!
MW: …Rosomak?!

Pl: Czy jeśli użyję na nim różdżki, to będzie Attack of Opportunity?
MG: Nie.
Pl [pokazuje użycie różdżki]: -pffft-
MG: To było anticlimactic.

Pl: Zadaję mu cztery od ognia.
MG: Rosomak wpada w berserk.
Pl: Sądziłem że się przestraszy!
P: Rosomak? Przestraszy?!
MG: Nie masz Survivalu, prawda?

[Po pokonaniu bandytów z okolicznych terenów utworzono baronię – i ktoś musiał zostać baronem]
Pl: Trzeba ci będzie zrobić specjalny tron, żebyś nie dyndał nogami.
MW: Jak będę chciał, to będę dyndał!
P: Jak będzie chciał, to wszyscy będą dyndali.
Pl: Bryce I Dyndalski?
P: Ty uważaj, zadzierasz z najwyższą władzą.

Pl: Jaki gubernator, taka prowincja.
MW: Ale powiem wam jedno – z dupami już nigdy nie będę miał problemu.

Pl: Dysfunkcyjna rodzina fantasy.
MW: CR 5.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s