Kupujcie aldeerańskie obligacje

Z: Mistrz Tuwan nie jest mistrzem edukacji.

System: Star Wars, Grumpy Old Jedi. Epizod 4: Na spalonej ziemi.

Grają:
Mistrzyni Meena Tetsu: E
Mistrz Garik Loran: C
Mistrz Toro: P
Mistrzyni Yumire Ishi: Ł
Mistrz Tuwan Dra-loor: Z

Scenariusz i reżyseria: L

C: Ogólnie podobają nam się laski w obcisłych czarnych kombinezonach, czemu mielibyśmy dawać jej inne ciuchy.
E: Możemy zabrać jej płaszcz, będzie się lepiej eksponować.

Meena – A to jest Grazz, bardzo miły człowiek.
Toro – Również porwaliśmy go ze stacji orbitalnej.

C: To jest kot numer dwa, on też robi minę przerażoną, zdenerwowaną, tylko zawsze to jest głupia mina. Nie wiem, na czym to polega. Nawet jak jest wkurzony to też robi głupią minę.
Z: Głupia mina, bo nie wybucha.

Inkwizytorka – W ogóle to nie miałam okazji was poznać, rozumiem że to Mistrz Garik?
Yumi – Oj tam, jesteśmy ubogimi staruszkami.
C: Jesteśmy ubogimi staruszkami, niesiemy chrust do lasu.

[oczywiście mistrz Tuwan postanowił wszystkich przedstawić]
Tuwan – … i Yumire Iszi.
Yumi – Isi! Isi!
Toro – Za bardzo szumisz liśćmi, kiedy mówisz, mistrzu Tuwan.

P: Coś czuję że zakonowi Jedi też by się przydali inkwizytorzy, jak tak słucham mistrza Tuwana.
Z: Jestem takim Lutrem zakonu Jedi. No dobra, nie Lutrem, Św. Franciszkiem.

Meena – A co będzie jeżeli zaśniesz podczas pilnowania?
Tuwan – Nie zdarza mi się coś takiego!
L: … from a certain point of view.

C: Jak się nazywają takie krzaki co się przetaczają przez ulicę w westernach?
L: Tumbleweed. Nie mylić z droideką.
C: Zawsze im mogą zrobić pustynne maskowanie.

C: Robimy klasycznego dobrego dżedaja i złego dżedaja.
T: Robienie dobrego dżedaja  i złego dżedaja to już ciemna strona mocy.
E: Tuwan robi nudnego Jedi a mistrz Garik robi frywolnego Jedi.

T: Mistrzu Gariku, bądź Obi-Wanem jego Qui-Gonn Jinna czy coś w ten deseń.

P: Seakiller, bardziej lejmowy kuzyn Starkillera.
P: Seakiller, pogromca małych zwierzątek morskich.

Seakiller – Mojego mistrza zabiły trzy droidy.
Ł: Tylko 3? Jakiś słaby był.
P: Ale jakie wkurwione.

C: Chyba, że mamy jakiegoś pasażera na gapę.
P: Tak, matkę Obcych.
Z: Przy lądowniku. Sprawdźcie czy podnośnik działa.

Z [do MG]: Wysłałem ci coś przydatnego, generator planet.
C: To ja poproszę 3 na wynos.

Radio – Tu imperialna kontrola lotów Nowego Plympto, zidentyfikujcie się.
P: Mówię do Mistrza Garika „Odchodzimy na drugi krąg”

Ł: Planeta jest już pod władzą imperialną.
P: Cała? Nie! Jest gdzieś miała wioska, która nie poddaje się.

P: Jak mówi stary dowcip w Akademii „Poszedł Mistrz Tuwan do lasu i tyle go widzieli”
[wszyscy się śmieją]
E: Z., śpisz?
C: Ćwiczenie na sense dla dżedajów, idź do lasu i wyczuj mistrza Tuwana.
P: Nie widzę w tym wielkiego sensu.
E: To jest prawidłowa odpowiedź.
P: Taka odpowiedź zaliczała akademię z yoda cum laude.

L: Schodząc do portu kosmicznego widzicie takie dziury wypalone w lesie, krater na kraterze.
Z: Ogniska oporu. Ale wypalone.

L: Czy próchno się dołącza czy próchno śpi?
Z: Śpię, sorry, taka wada.
E: Wcześniejsze żarty słyszałeś?
Z: Tak.

P: Jakbym był młodszy to bym poszedł do niej kabiny, pogroził jej palcem i powiedział „Bo ci jebnę” ale ponieważ jestem stary to pójdę do niej kabiny, pogrożę jej palcem i mówię „Oj oj, cisza proszę”.

L: Nieno, Jedi mogą się rozmnażać.
P: To dlaczego Anakin miał taki problem?
L: No, bo nie można się przywiązywać. Ewidentnie mogą się tylko tak casually ryćkać.

Yumi – Mamy trzech chorych.
[Z chrapie]
L: I drzewo w mesie.
E: To nasz zapasowy system podtrzymywania życia.
P: Zapasowy system podtrzymywania życia, ten statek nie jest już pierwszej młodości, podobnie jak my.

P: Zawsze uważałem że rycerze Jedi są bardzo predestynowani do działalności handlowej.
C: Ale działamy w dobrej sprawie.
P: Tak, 10% naszych dochodów po opodatkowaniu przekazujemy na rzecz Rebelii.

P: I ty kupuj obligacje wojenne. Wysiłek tysięcy ludzi to nowy X-Wing.

Meena – Trzeba kogoś zostawić. Zrobimy losowanie.
Toro – Zagrajmy w marynarza.
Tuwan – Ja mogę zostać.
Yumi – Ale zaśniesz.
Meena – Kto będzie pilnować więźniów i Mistrza Tuwana?

E: Musimy zagrać w marynarza, inaczej nie da rady.
P: Trzy, czte-ry!
P: Hutt! Hutt miażdży nożyczki.
L: To miał być marynarz, a nie papier nożyce Hutt.

P: Lokalny gubernator Muberak odciął dostęp do twittera i innego hipernetu.
P: Byliśmy w Bydgoszczy Galaktyki, teraz jesteśmy w Egipcie Galaktyki?
E: Bieszczadach, nie Bydgoszczy!
C: Bieszczady, Bydgoszcz, wszystko podobne.

C: Trzeba będzie polecieć na pustynną planetę sprzedać to drewno.
P: Jakimś farmerom najlepiej, na pustynnej planecie.

P: Czego byli farmerami Skywalkerowie?
L: Farmerami wilgoci.
P: Drewno w sumie nieźle magazynuje wilgoć.
C: Tylko trudno wyjąć.
P: Przychodzi wielki robot i wyżyma.

E: Jesteśmy rześkimi staruszkami, a poza tym wędrówka na bazarek jest celem życia każdego staruszka i staruszki.
Ł: Kuśtyk, kuśtyk, tylko brakuje nam takiej plastikowej siatki na metalowych rączkach…
E: Nie, moherowozu.

E: Jeżeli poznamy Bothanina to drzewo go porwie i będzie wysyłać na wszystkie niebezpieczne misje.

E: Też byśmy mogli się zajebiście schować gdybyśmy chcieli! Ale nie chcemy.

Yumi – Może skontaktujemy się telepatycznie?
Meena = Toro, Toro, Toro.

[telekinetyczne manipulowanie w zamku]
P: Jak go nie widzi to jakaś skomplikowana operacja, co to, zegarmistrz Mocy?
C: Purpurowy.

E: Będziemy zwracać na siebie uwagę, to był zły pomysł. No, chyba że założymy na siebie płaszcze z kapturami.

Ł: Jak zastrzelisz jelenia w lesie to czeka cię śmierć.
L: Jeleń Dartha Vadera.
P: He dared to kill Darth’s Deer.

Ł: No dobrze, jak niby zostawiasz wskazówki będąc mistrzem Jedi, zostawiasz tajne znaki?
E: Sekretny język: dżedajów.

C: Pisz do nas na Berdyczów.
E: A gdzie jest Berdyczów Galaktyki?
P: No mówię, pisz na Dagobah.

P: Jakiś statek o nazwie Exactly…
L: EXACTOR!
P: Exactly.

[uratowany padawan okazuje się nie mieć jakichś istotnych umiejętności]
P: Jego immanentne szczęście może też być istotne. Można obciąć mu rękę i zawiesić sobie na szyi
C: Padawańska łapka.
Ł: Można mu obciąć coś innego co nie jest tak potrzebne.
P: Zastanówmy się, co nie jest mu potrzebne.
C: Teoretycznie powinien żyć w czystości, możemy mu to ułatwić.

E: Mistrz Tuwan chyba zbliża do kresu powoli.
C: Próchnieje od wewnątrz.
E: Myślisz żę takie skolopendromorfy zaczęły mu mieszkać w środku?
P: W tym wieku to i korniki wystarczą.

[o uratowanym padawanie]
L: Zdajecie sobie sprawę, że przy jakimkolwiek większym starciu he gets it first? Tak narracyjnie.
E: Będziemy mieli się za co mścić.
P: Poza tym bufor obrażeń w drużynie też jest ważny.

[niektórzy żałują, że opchnęli Q-shipa z turbolaserem do bombardowania orbitalnego]
P: Ale moglibyśmy mieć legendę że jesteśmy podwykonawcami, wynajmujemy się jako bombardierzy orbitalni.

P: Od tego jeszcze imperialny podatek dochodowy, to jest drewno, czyli materiał nieprzetworzony, więc jest pełnie obłożone niższą stawką GVATU, galaktycznego vatu.
C: Gwałtu chyba
P: That’s what they say, brother!
P: Badoom-psh!

P: Moglibyśmy to wrzucić w obligacje Aldeerańskie.

Tuwan – Aldeerańskie obligacje mi się podobają, to dobra inwestycja, Aldeeran to solidna planeta.

Tuwan – Planety to nie korporacje, nie rozpadają się z dnia na dzień.
Toro – Tak, myślę że w przypadku planet nie musimy się obawiać bańki spekulacyjnej.

C: Mistrz Tuwan, człowiek demolka.
E: Drzewo.
C: Drzewo demolka.

P: Z akademii Jedi przysyłają taki zestaw z mieczem świetlnym do samodzielnego złożenia.
C: Jest taka ikea dla dżedajów gdzie się wybiera zestaw do samodzielnego złożenia.
Ł: I potem nie działa ci taka żarówka co robi bzzzz.
P: A wszystko składa się takim jednym uniwersalnym kluczykiem.
E: Po tym się poznaje czy moc jest w tobie silna, że wybierasz ten zestaw w którym żaróweczka działa.

P: Na maksymę „żyj szybko i umrzyj młodo” spóźniliśmy się o jakieś od 40 do 40 000 lat, w zależności od osoby.

[wideowiadomość od pojmanej pani Inkwizytor do jej rodziców, że żyje i ma się dobrze]
P: A my za nią, w kominiarkach i z kałachami.
E: Z mieczami świetlnymi.
P: My za nią będziemy pełne gniewu okrzyki w droidspeaku wydawać, żeby brzmiało egzotycznie.
E: Przed chwilą usłyszałam druidspeaku.

L: Self-Motivating Heuristically Programmed Combat Droid.
E: Self-Motivated?
P: Tak, nie można go zdołować.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s