Pięćset funtów spaczenia

J: Nie jestem twoim włochatym przyjacielem!

System: Warhammer, pierwsza edycja.

Grają:
Kat, najemnik, elfka – D.
Inge, medyk, eks-najemnik, człowiek – C.
Max, strzelec, halfling – J.
Johann, banita, eks-podżegacz – MW.

Prowadzi: P.

[Spotkanie z lokalnymi zwierzoludźmi]
D: Dwunogie świnie lekkozbrojne!

J: Jakbyś świni pokazał że jest z mięsa, sama by się zeżarła.

MG [opisując NPC]: Dziewczynka, ubrana surowo…
J: W sukmanę z bekonu.

[Pytamy mutanta o wygląd]
NPC: No, jakoś mi to nigdy nie przeszkadzało.
D: …It grew on me!

MG: Dziewczynka nie jest przekonana, że jesteś dobrym człowiekiem.
MW: Ja nie jestem przekonany że ona nie jest okrutnym demonem, więc jakby mamy tu remis.

[Długa kłótnia na temat co zrobić z dzieckiem, rozważamy opcję „spalić jako pomiot Chaosu”]
D: Biorąc pod uwagę fakt, że dziecko jest zupełnie odporne na aurę moralnego niepokoju panującą w okolicy całego tego spaczenia, podejrzewam że moglibyśmy nie dać jej rady.

C: Automapa Warhammer. „Za trzy dni skręć w lewo”.

[Rozważamy barterową wymianę jednej z dwóch naszych siekier w jakiejś zapyziałej wiosce]

D: Siekiery mogą służyć latami, to trzonki się psują, a drzewa to oni tu mają ile chcieć.
C: Ale żeby ściąć drzewo, trzeba mieć sprawną siekierę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s