Pewnego razu w Warszawie

D: Komary to mój wróg rasowy!

System: ideefixe, jednostrzałówka

Grają:
Jagoda, ochroniarz – D.
Dżaga, infohandlarz (infohandlarka?) – E.
Wiewiór, uliczny cwaniak – C.
Krzywy, eks-żołnierz – P.

Prowadzi: J.

[MG opisuje lokal, w którym BG spotykają się z pracodawcą]
MG: Pomyśl o takiej włoskiej knajpie, w której spotyka się mafia – tylko że ruskiej, nie włoskiej.
E: Zamiast ravioli są pierogi.

P: Używanie elektroniki – co to jest za skill?
MG: Umiesz się posługiwać urządzeniami, które nie są komputerami – radiem wojskowym na przykład.
D: Umiesz też włączyć lampę.

[W ramach rozpoznania terenu uliczny cwaniak kręci się po dzielnicy z wypożyczonym psem]
C: Łaziłem przez trzy godziny – czy jamnik wykazał jakieś zdolności?
[drużyna wybałusza oczy]
C: Może tropić umie? Jak tak, to ja bym go sobie zatrzymał…

MG: Specjalność samochody, brawurowa jazda Cinquecento
C: No co, Cinquecento 900 to niezły potwór!

MG: No dobra, a jak go chcecie znaleźć?
E: Nie wiemy. Jak są te plany wszystkie trzypunktowe, co się kończą na „Profit!”, to my jesteśmy w tym punkcie ze znakami zapytania.

MG: Nie, bikersi nie mają problemów z kontrolą agresji. Po prostu jej nie kontrolują.

E: Smagaj mnie jamnikiem!
P: Ta dyskusja schodzi na psy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s