Praca w terenie

Z: Dajcie mi puchar za ten suchar.

System: ideefixe

Grają:
st. sierż. Lucjusz Pawlak, weteran drogówki, w policji od zawsze: L.
ppor. Marcin Dobrowolski, chłopak z dobrej rodziny, posiadacz PLECÓW W WARSZAWIE: Z.
ppor. Wit Szołajski, ambitny z powiązaniami „na mieście”: J.

Prowadzi: MW

MG: Jest maj 2046, dwudziesty trzeci, środa.
L: Środa to była jak zaczynaliśmy, teraz jest czwartek albo i piątek.
MG: No dobra, skupmy się na tym że jest maj i Bydgoszcz wygląda pięknie, jakkolwiek by to nie brzmiało.

Z: Mamy bazę, mamy personel, taki X:COM – Terror from the Street.

Z: Mam elegancki garnitur, a sprzęt przydziałowy też mam taki ładniejszy niż wy.

[Rozmowy o pójściu na układ z zatrzymanym, któremu grozi kara śmierci]
L: No wiesz, obóz pracy jest w Puszczy…
Z: Na pewno będzie wolał karę śmierci, jasne: „Nieee, w obozie będę się męczył, dawajcie zastrzyk!”

[Panowie policjanci ruszają w teren]
J (do Z.): _Tak_ chcesz pojechać?!
Z: Będę musiał pójść na zakupy chyba.
L: Mamy tu w pobliżu jakiś second-hand…
(Z. patrzy na L. ze zgrozą)

[Zatrzymany siedzi za zabójstwo policjanta]
J: Nieno, tam jest Służba Więzienna, nie będą wpuszczać każdego gliny który będzie chciał sobie wpaść i go sponiewierać.
L: Policjant co ma znajomości w Służbie Więziennej załatwi, żeby go tłukli tam regularnie.
J: No niby tak, ale…
L: Będą to robić bez przekonania.
MW: Raz w tygodniu i bez przekonania zrzucą go ze schodów, jakie to polskie.

Z: Czyli nasz kapitan stoi po stronie cywilizacji śmierci, ogólnie rzecz biorąc.
L: Dobrze że tego nie wiem.
Z: Spoko, powiemy ci.

[Oględziny i przeszukanie motocykla zatrzymanego]
J (do Z.): Masz jakieś ubranie robocze do tego?
L: Spoko, ten jego uliczny ciuch nabierze od razu takiego sznytu.

[Przeszukanie ujawniło skrytkę w pojeździe]
Z: Jest tam coś ciekawego? Elerium-115?

L: Cała sprawa tego, co ten pan przemycał i dla kogo jest śmierdząca i jest zupełnie nie tym, czym mieliśmy się zajmować.
Z: To może zainteresujmy się tą sprawą?
L: Tak, to jest jedna z opcji…

L: Nie, nikt inny tego nie weźmie, to nie ma znamion…
Z: Co?! Przecież to tamperowanie dowodów!
L: Znamion rozwiązywalności nie ma.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s