Ten pierwszy raz

L: Z początku myślałem, żeby się umówić ze znajomymi spoza pracy, ale sobie uświadomiłem że żadnych nie mam.

System: ideefixe

Grają:
st. sierż. Lucjusz Pawlak, weteran drogówki, w policji od zawsze: L.
ppor. Wit Szołajski, ambitny z powiązaniami “na mieście”: J.

Dobrowolski jest na chorobowym.

Prowadzi: MW

J: Faceci z Wydziału Obserwacji wpadają w taki stan…
L: …Permanentnego znudzenia oglądaniem ładnych lasek.
MW: Co za straszny los!

[Pawlak wdziera się na teren posesji]
L: Płotek jest niski, mam nadzieję? Bo ja nie skaczę.
MW: Sierżant doesn’t jump.

L: Jaki ja mam ten karabin?
MG: Hmmm – kałasznikowa masz.
L: Kurwa, to jakbym teraz z Mosinem biegał. Nie mogę mieć Beryla?
J: Beryle są w Warszawie. Nasza śrutówka to pewnie dwururka?

L: Kurwa, strzelał do policjanta, w Warszawie antyterrorka już by tu była, bo mają orki, a nasza JEDZIE SAMOCHODEM.
J: Nasza ma walenia.

MG: Fordon to niestety wretched hive of scum and villainy. I studentów też.
L: Jedno i to samo.

J: Bardziej niezdrowe byłoby, jakbyś kogoś zastrzelił i zaczął chłeptać potem.
MW: No po czymś takim raczej by nie wrócił na służbę.
J: Eeeee, nieeee. Znaczy oczywiście że by nie wrócił, to miałem na myśli właśnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s