Sekretne znaki guwernantki

M: Trzeba szukać dużo powodów do niepotrzebnych testów, zawsze jest szansa na 50-tkę.

System: Wolsung

Dramatis personae:
Erich Krieg, ogr zabijaka z Wotanii: M
Mary-Ann Crawley, skandalizująca córka bogatej arystokratycznej elfiej rodziny z Alfheimu, dziennikarka i republikanka: L
Emma Wilcox, guwernantka Mary-Ann i jednocześnie tajny szpieg Wotański: K
Prowadzi Z.

Z: Podebrał was wotański trawler rybacki.
L: Czy miał na pokładzie przedstawicieli wotańskiego wywiadu?
Z: Nie.
L: to co to za trawler rybacki?

M: Jeżeli z nim współpracowała, to dlaczego przeszukała jego kajutę?
L: No dobra, ona nie współpracowała z nim. Zostałam przekonana.
M: To ja, ogr.
L: Jestem bardzo przenikliwa, dlatego wiedziałam o tym od początku.

L: Miał 3 kostki, nie mógł zginąć.
Z: Zauważył przytomnie L.
L: Z 3 kostkami w naturalny sposób unosi się na powierzchni morza.
M: Ma końcówkę harpuna wbitą w wieloryba i za nim na kilwaterze zasuwa.

A: Gracie przecież teraz w taki fajny system.
B: Taki średnio fajny.
C: Mocne 5 na 10.
D: Nie zapisuj tego.
A: Właśnie zapisuj!
D: Nam trochę nie wypada, uważamy że wszystkie systemy wydane w Polsce są dobre.

Z: Oj, przecież totalnie zanonimizowane są te cytaty. L., zanonimizuj te cytaty.
L: Ale to bym musiał pozmieniać inicjały wszędzie, w tych poprzednich też powinienem.
Z: Nie, teraz od tego momentu powinny być pozmieniane.

Z: Teraz jest jeszcze narracja, którą prowadzę tak powoli.
L: Narrator…
L: prowadzi…
L: narrację…
L: bardzo…
L: powoli…
L: bo…
L: między…
L: wyrazami…
Z: Dobra, L., starczy tego dobrego.
L: czyta…
L: przygodę…
Z: No co za człowiek!

M: Odczep się od mojego gorsetu!
L: Mój fiszbin ma gorsety ze stali.
[wszyscy parskają]
L: Znaczy, na odwrót.
Z: Twoja stal ma gorsety z fiszbinów?

L: Swoją drogą, jaki adekwatny rekwizyt.
Z: Co?
L: Żelazko na parę.
K: Można mu jakąś dyskretną zębatkę dokleić.

M: Co ryzykujemy?
L: No, Z. się zastanawia czy nie poprowadzić po skończeniu tej kampanii czegoś, wymyślając przygody.
M: A więcej kampanii nie wyszło?

K: Jest po polsku takie powiedzenie, gra w trony. Ma mniej więcej takie samo znaczenie jak po angielsku.
L: Coś jak muzyczne krzesła, tylko więcej sztyletów?

K: Czy Wilhelm tu mieszka?
L: też myślałem, że chodzi o cesarza. Ale to trochę nadmiernie familiarne określenie, „Wilhelm”.

M: Badanie nago? To jakiś lekarz-naturysta?
L: Kto by się rozbierał do badania?!
M: To by było zupełnie niewłaściwe.

M: Jak to się u nas mówi, dowody wpadły do wody.
M: Taki żarcik rozbitków.

K: Zawsze kiedy Z. prowadzi to M. go jakoś dobija mechaniką.
M: Dobre mechaniki się bronią.
L: Ta mechanika broni ciebie.

K: Kupuję jej długie suknie z głębokim dekoltem.
L: Kupuję sobie krótkie suknie z niewielkim dekoltem.
M: Jej przekaz rozumiem, twój nie bardzo.
L: Ja niespecjalnie lubię swoje piersi, ale lubię swoje nogi.

L: Daję jej tajne znaki guwernantki. [kręcąc głowa na „nie”]
M: Sekretne znaki!

M [do Z]: No wydaj ten żeton. Jeden żeton daje Ci 100% pewności że się obroni!
Z: OK. [rzuca żetona do puli]
K: No to wydaję kartę.
L: Ha! To się nam opłacało zdecydowanie, za żetona odzyskuje się 3 karty. MG stracił 1 żeton za naszą 1/3 żetonu.
L: Mamy teraz +1 do reputacji na resztę sesji, będzie nas trudniej zabić społecznie.
K: Zwłaszcza, że MG teraz ma mało tych żetonów.
L: Tak, dlatego będą nas teraz przez resztę sesji atakować, strzelać i gonić po dachach.
Z: Niektórzy to tutaj są przenikliwi, ha.

M: Nie idę do opery.
K: Oczywiście, że go bierzemy.
Z: Jesteś w operze.
M: Kiedy przychodzi kelner?

L: Ach, pani hrabina. Łączy nas pewna rzecz, pani męża ręka na naszych pośladkach.
K: „molestował mnie pani mąż”
Z [załamuje się]

L: Jakbym poszła tam i uzyskała materiały na artykuł, to bym odzyskała jeden żeton.
Z: Możesz o tym anonimowo napisać, seans spirytystyczny u hrabiny.
L: Zamknięty seans, anonimowe źródło, nie do zidentyfikowania.

[słuchamy Wagnera jako akompaniamentu sesji]
K: Trochę męcząca jest ta muzyka, może można by ją było jednak zmienić.
L: Albo mógłbyś ją ściszyć tak, żeby jej NIE BYŁO SŁYCHAĆ.
Z: Odważna propozycja.

[Erich umawia się na spotkanie]
Z: Generalnie nie ma najlepszej reputacji, bo to aktorka.
L: Spodoba ci się.
M: Brzmi doskonale.

M: Nieważne co się dzieje, nie hajtaj się z drugoplanowcem.
Z: Jak się z nią ochajta to zostanie pierwszoplanowcem.
L: Chce się ze mną ożenić dla moich kostek!

[postacie dostają ofertę zaproszenia na seans spirytystyczny]
L: Możemy przyjąć. Brzmi jak plot point.

L: Żeby nie było, muszę zdobyć informacje NA ARTYKUŁ. Nie muszę go potem napisać.
Z: El cheapo.

Z: Następnego dnia w gazecie w rubryce towarzyskiej jest notka, że widziano ją w niezwykłej zażyłości w towarzystwie tego młodzieńca.
M: Przychodzę do niej rano z tą gazetą i rzucam.
Emma – Czy jest w tym jakieś ziarno prawdy?!
Mary-Ann – Wysłałaś mnie z nim na diabelski młyn! Nie wiedziałam co zrobić!!! [płacze rozpaczliwie]
Emma – No już, już.
K: Pocieszam ją .

K: Może powinniśmy coś z tym zrobić?
M: Ja chętnie, mam do tego +3.
Z: Kill him.

Z: Jest kościół będący odpowiednikiem anglikanizmu, L. zaraz sprawdzi jak się nazywa bo jest dobrym graczem.
L: Nie mogę sprawdzić, bo pracuję.
Z: Co?! Jak możesz!
L: Gram, notuję cytaty i jeszcze w wolnym czasie tłumaczę bez wpływu na performance, nie powinieneś narzekać tylko dlatego, że nie możesz przerzucić na mnie wykonywania części swoich obowiązków.

L: Jak możesz zarzucać mi brak zaangażowania! <chlip> Jestem taką dzielną graczką!
K: Nie graczką, tylko postacią.
L: Fakt.

L: Nie chcę być bardziej żenująca od trolla.
K: To jest ogr.
M [patrzy się załamany]

M: Już niedługo będzie grzał ręce o pośladki moich przyjaciółek i bezpiecznie wróci do domu.
M: Nie mówię tego!

Erich – Dzień dobry, będziemy potrzebować dwóch sterowców.
Mary-Ann – Dwa sterowce i oddział komandosów.
NPC – czy można podać herbatę? Napoje?
Erich – Dwa sterowce.

M: Rozwalmy ich społecznie! Rozwalamy tę przygodę.

L: Spoko, za -1 do reputacji to jak przegramy to on [Erich] będzie chodzi w takiej reputacyjnej chmurze a my przeżyjemy.
M [krzycząc z toalety]: Ja się na nic nie zgadzam!!

L: Czy to +3 jest przeciwko Venrierowcom zawsze czy tylko ujawnionym? Bo można tak chodzić i atakować społecznie każdego, i pytać czy się ma normalnego skilla czy +3.

Z: „Szlachetny panie, Wotania jest panu wdzięczna, ale nie ma pan doświadczenia w sprawach polityki.”
M: No, ja w zasadzie czuję się już przekonany.
[Z rzuca jakieś smutne 12]
Z: Niestety, zupełnie nie czujesz się przekonany.

L: Jesteś tutaj po to żeby wchłaniać jego ataki dopóki nie umrzesz.
Z: Tank! Nie, zaraz, nie tank, meat shield.Tank ma dużo odporności, ty jesteś po prostu supportem, któremu kazali pójść w krzaki przodem.

M: Dywersja. jestem profesjonalistą w rozlewaniu herbaty. Nie powinni nam przynosić nic do picia kiedy dyskutujemy.

Z: Rzucił 18. Nie udało mu się, w takim razie.
L: Zygu zygu marchewka. Formalna sytuacja! Aczkolwiek herbata leje się gęsto.

K: Powinniśmy mieć dużo więcej żetonów, jak się dostaje przy tylu okazjach.
Z: Maksymalnie jeden.
L: CO NAJMNIEJ JEDEN.
Z: Khm. Tego.

L: [cytuje zasady odzyskiwania punktów] …kiedy któryś z graczy powie coś, co was szczerze rozbawi…
Z: [śmiejąc się przez zaciśnięte zęby] NIC MNIE NIE ROZBAWIŁO.

[przeciwnik wyeliminował już z dyskusji Ericha i Mary-Ann, została Emma z ostatnim znacznikiem]
L: Zawsze możemy poddać konfrontację.
Z: Ale nie potrzeba na to żeby miała kostkę?
L: Nie. „Gracz może zawsze poddać konfrontację.”
Emma – „Czuję się przekonana. [odchodzi]
Z: Somehow, czuję się oszukany.
L: W sumie wydaliśmy trochę żetonów ale Z. zużył dużo więcej.
M: Ile ci tam zostało tych żetonów?
Z: … jeden. Mogę jakoś odzyskać żetony?
L: NIE.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s