Minął miesiąc, nagle przewrót

L: Znowu strzelanina! Mam flashbaki do Wietnamu!
Z: Długo.

System: ideefixe

Grają:
st. sierż. Lucjusz Pawlak, weteran drogówki, w policji od zawsze: L.
ppor. Marcin Dobrowolski, chłopak z dobrej rodziny, posiadacz PLECÓW W WARSZAWIE: Z.
ppor. Wit Szołajski, ambitny z powiązaniami “na mieście”: J.

Prowadzi: MW

Z: Masz tu obok renesansową sieć wifi.
MW: Jak to renesansową?
Z: Tak się nazywa.
MW: A, bo myślałem, że jest renesansowa. To by było coś.
L: Ye Olde Wifi Network.
MW: Networke.
J: Moja następna sieć wifi będzie się tak nazywać.

L: Ma jedną narzeczoną, reszta to flamencje na boku.
MW: Czyli to co postać Z. uprawia to flamenco?

MW: Obsługuje stołówkę w toruńskiej Szkole Artylerii.
J: To catering faktycznie.
L: Jak Szkoła Artylerii to kratering.

[Wizyta w podejrzanej enklawie produkcyjnej – ale co ta enklawa produkuje?]
MW: Zajmuje się uprawą kukurydzy. Jedziecie przez pola kukurydzy.
L: Świetnie. Nie ma lepszego miejsca na strzelaninę niż w kukurydzy. Muton w polu stoi!

[Garaż]
MW: Nie, nie ma gołych bab na ścianie, a radio które gra to Radio Maryja.
L: To ma na ścianie plakaty zakonnic. Św Matkę Teresę.
MW [zastanawiając się przez chwilę]: Teresę nie, ale ma tę, ta, jak jej tam…
L: Faustynę.
MW: Dokładnie, błogosławioną Faustynę.
L: Świętą Faustynę, jest 2045.

MW: Poleciałeś na weekend? To mogą ci nie dać urlopu na żądanie.
Z: Jak to nie dać urlopu?
L: Bo to służba, nie praca!
MW: Możesz się paskudnie spóźnić.
Z: Kiedy? A, w poniedziałek? To się spóźnię, tak akurat żeby do nich postrzelali.

Z: No, nie chciałbym żeby się później okazało że to my usuwamy te dowody.
MW: Może i usuwacie. Może to historia z unreliable narrators?
Z: Co?
MW: No, może to faktycznie wy.

L: Technik idzie ze mną. Jeżeli zacznie się strzelanina, to zacznie się w mojej okolicy, to jak jest technik to istnieje szansa że będą strzelać do niego, a nie do mnie.
MW: Okrutna kalkulacja.
Z: Zastrzelą technika i będzie Ci łyso.

[Podejrzanego dziwnie czuć piwnicą]
L: Może tam mają pieczarkarnię nielegalną, to możliwe, ale mało prawdopodobne.

MW: To Bydgoszcz i nie Policja Federalna, więc musicie wysłać do labu, gdzie się przemieli i wróci za jakiś czas.
Z: Z informacją „próbka zanieczyszczona, prosimy podać następną”.

MW: Hm, jak się może nazywać firma kateringowa?
J: Wesoły Kociołek?
L: Kociołek i synowie.
MW: Kociołex.
J i Z: O!
MW: No dobra, Kociołex.

MW: W sumie fajnie, w czasie tej kampanii pojawił się nie tylko podręcznik, ale również karta postaci.
J: Do wypełnienia na komputerze w PDFie?
Z: Nie przesadzajmy.

[Ostrzelani BG ewakuują się samochodem w pole]
MW: To przestało strzelać i jesteście w kukurydzy.
L: Wiedziałem że to się tak skończy!

[Okazało się, że prócz zwykłych ludzi z automatami w enklawie są też dodatkowe atrakcje]
Z: Chowam się w furgonetce!
L: Schował się w furgonetce żeby mieć tylko taki mały kawałek do pilnowania?! Camper jeden!
Z: Ochujałeś? Drzwi zamykam! Czy ja jestem samobójcą?!

MW: Umówmy się, jesteś cokolwiek przerażony.
Z: Yhm.
MW: … potwierdził spokojnym tonem Z.

L: Idą! … nanozombiaki.
Z: [rzuca kostką w L.]

L: Człowiek-purchawka!
J: Aaaa, człowiek-kalafior!
Z: Człowiek-purchawka, gorzej! Czy w furgonetce swatu są filtry powietrza?

Z: Przesiądźmy się wszyscy do jednej furgonetki.
L: Żeby potwory miały bufet na kółkach!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s