Niecodzienny opad atmosferyczny

W: Pamiętaj, nie śmierdzisz potem, tylko pachniesz zwycięstwem.

System: Dungeons and Dragons 5 edition

Grają:
Halón Nailo, druid/wizard, elf: K.
Malark, paladyn Torma, człowiek: O.
Grud, wojownik, człowiek: W.
Sovelien Bersk, rogue, półelf: MW.
Alstom „Borsuk” Timbers, mag, gnom: P.

Gościnnie E., jako Alizaellea, „dla uproszczenia mówcie mi Liza” – NPC, kapłanka Ellistrae.

Prowadzi: J.

MG: Wieziecie drogie elfie drewno – singing wood.
K: Sinking wood.
MW: Morning wood?
Ka [z offu]: Wyobrażam sobie teraz śpiewające morning wood. Jodłujące.
K: Tak zwane żałobne drewno. Mourning wood.

W: A nasi przyjaciele z końca karawany też ucierpieli?
MG: Tak.
W: O. Fajnie.
MG: No, ty też nieco poszkodowany jesteś.
W: Ale ja żyję.
K: I boli cię dupa.

K: Najebałeś się tak, że opuściłeś ciało. I zawsze jak się najebiesz, to masz pociąg do sztuki – śpiewałbyś, tańczył…
MW: …A tym razem poszło ci w teatr.
K: Tak. W przedstawieniu byłeś, rozumiesz, lewym tylnym gargulcem.

K: Bo ogólnie wyglądamy jak obszarpańcy, ale on [W.] chodzi w sobolach.
W: Rektor trochę się bronił, ale dałem radę.
MG: To był niestety koniec jego kariery akademickiej.
W: No, rektora też…
MG: Gaudeamus cośtam.

K: Mój bóg jest fajny, jest bogiem wulkanicznych wysp w ciepłych krajach. Deep Seshele.
MG: Tak, wyznają go elfy morskie, podmorskie i przybrzeżne.

MW: …Ale ogólnie byliśmy kulturalni.
MG: No, na ile MW. potrafi być kulturalny.
MW: Oj spierdalaj, wiesz?

K: Ja też jestem elfem, żeby cię ośmielić.
E: Znacząco głaszcze się po uszach.
MG: On [MW] ma jedno takie ucho, bo półelfem jest.
MW: Tak, na sznurku na szyi mam.

MG: No, przyszło mi do głowy że ty się elfiego nauczyłeś z „Superekspresu”.
K: O kurwa, ślimaki-zabójcy w co drugim zdaniu.
MW: Kurwa, wyobraziłem sobie to zdjęcie z kolesiem co trzyma kredens, ale jako rycinę, kredens taki rzeźbiony…
MG: Mystra kołysze moim domem, więc nie mogę spać, bo trzymam kredens.

W: Ja jestem przekonany, że jak coś się ma rozwikłać, to się samo rozwikła. Jestem optymistą!
MW: I do tego prostakiem.
W: Owszem, ale o ile łatwiej mi żyć!

K: Rzucę sobie Detect Magic. Świeci mu się ta tuba [z magicznym, potężnym scrollem]?
MG: Pulsuje wręcz.
K: Tuba ci pulsuje.
MW: Kurwa, no dzięki.
MG: No, po trzech miesiącach w podróży?

MW: Pogadałbym o tym z magiem, bo jest kompetentny, ale kurwa, on wszystko wypaple.
K [mag/druid]: Kurwa, dzięki.
W: Dwa komplementy w jednym zdaniu.
MW: No kurwa, ciężko pracowałeś nad swoim image zamieniacza w niedźwiedzia i napierdalacza łapami.
K: Bo chodziliśmy głównie po lesie a nie po bibliotece.

E: To ja do was z sercem na dłoni…!
P: Paranoja, use it or lose it!

P: A mógłbym ten scroll zobaczyć?
MW: Dyskretnie pokazuję mu tubę.
K: A ja ich osłaniam płaszczem, wiesz, on ma metr wzrostu więc możesz mu tą tubę pokazać na wysokości tuby. Covert operations!

MW: Mam podejrzenie, co ta tuba może mówić.
K: No?
W: „Wolna i niezależna Polska. Twój kandydat.”
E: Tuba wyborcza!

[Grudowi ktoś podrzucił „trutkę” do śniadania]
W: Dobra, bo my tak pitu-pitu, a ktoś tu zrobił zamach na moje życie. Ja wiem, że wy macie to w dupie, ale…

[Jak się wkrótce okazało, nie tylko Grudowi]
MW: W mojej owsiance też jest taka niespodzianka.
W: A tobie nie powiedziała, ciebie nie lubi.
MW: Może uznała, że wystarczy jak pokaże jednemu, bo nie jesteśmy idiotami i się
domyślimy, że jak jest w jednej misce owsianki, to może być we wszystkich. No,
trochę nas przeceniła…

K: Paladyn jest na tarle.

[Rozmowę z cichociemną, najwyraźniej ogarniętą gnomką zakończyliśmy w naszym zwykłym stylu]
K: A kolega [wskazując na Borsuka, gnoma] jest wolny.
MW: I czysty!
MG: Kurwa, kiedyś były końskie zaloty, te są mamucie!
K: To są mamucie swaty. „O, [pokazuje gestami podniesienie i prezentację kolegi] patrz!”

[Bo zasadniczo to śledzimy kultystów, prawda]
E: Idziecie za nimi od trzech miesięcy i nie macie jeszcze planu?
MW: Nieno, mamy. Co nie zmienia faktu że kłócimy się na jego temat co jakiś czas.
O: Cały czas. Cały czas się kłócimy.

MG: Księżyc, gwiazdy, czysta noc, zimno – i widzisz na tle tych gwiazd ciemny kształt, przesuwający się w ciszy…
P: Czy to samolot?

O: Ale wiesz, że on może po prostu przelatywać?
MW: Serio? Przelatywać?
O: Nie no, jak się powiększa, to jesteśmy na lądowisku.

MG: It’s raining drows.
O: Zawsze wychodziły z ziemi, o co chodzi?
MW: Postanowiły się zdywersyfikować.

K: Wyciągam drugi miecz, gdyż mam teraz dwa miecze, to jest znacząco więcej mieczy…

K: Znakomity jest z nawigacji. Zaokrągla kierunki do pełnych.

E: „Oddaje się jej cześć w nocy, w miarę możliwości pod księżycem…”
MW: A ty sobie dośpiewałaś, że nago. Wszystko jasne.
MG: Nago i horyzontalnie.
W: Zaraz horyzontalnie, ty zacofańcu.

MW: No więc nie powiedziałem ci wszystkiego zeszłym razem. Bo, widzisz, faktycznie był taki scroll, i zaginął razem z twoim bratem…
E: I mówisz mi to, jak mam łuk w ręku?
MW: Możliwe, że nie przemyślałem tego porządnie.

MW: Oni idą na tajne spotkania, a ja – do łaźni.
K: No założyłem, że też się jakoś ogarniemy, zanim zaczniemy chodzić na spotkania.
O: Ale mam wrażenie że czas się liczy.
K: No to ty się możesz nie myć.

K: A Halaster [bardzo potężny, szalony mag], wiadomo coś o nim? Działa?
MG: Nie wiadomo, nawet jakby zginął, to pewno ze sto lat zajmie, zanim się dowiemy. Poza tym, on nie wyłazi od siebie z góry, my go nie zaczepiamy…
W: …I udajemy, że problemu nie ma, jak Pompeje. Super.

K: Zawsze mi wszyscy mówili, że mam talent, więc to z tobą jest coś nie tak.
MW: Nienie, źle zrozumiałeś, oni ci mówili że jesteś specjalny.

O: Mamy misję poniekąd ratunkową, więc idę porozmawiać z moim bogiem.
MG: Tak, bóg porządku i lojalności, jest lojalność, jest porządek, bóg aprobuje. Przybija ci mentalną piątkę.
MW: Pieczątkę mu przybija. APPROVED.
MG: Bóg biurokracji, no tak.
K: No, a ja idę do swojej świątyni, po wielką fokę aprobaty.

MG: E. jest NPCem, nie zbiera ekspów, ma tylko PC glow, żeby was zachęcić do współpracy.
E: A trzeba było opadów z drowów, żeby chcieli współpracować.
MG: E, opad i tak był planowany.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s