Co może pójść źle?

O: Ja i droid zaczynamy spać w hangarze. Ale nie ze sobą.

System: Star Wars – Edge of Empire.

Grają:
Robin, pilotka, człowiek: D.
Latro Kuvar, eks-żołnierz, człowiek: R.
Kodo Choven, mechanik, człowiek: O.
Nib Andook, przekręciarz, Twi’lek: MW.

Prowadzi: P.

[Pojazd, który nam wypożyczono do wyścigów, okazał się być tym samym modelem, którego używa lokalna policja]
MG: Ten pancerz trochę go dociąża, więc jakby go zdjąć, to by dla odmiany przyspieszył.
O: Zdejmuję. „Ściągaj pancerz, malutka”.

MG: Masz podejrzenie – ba, masz dowody! Że pojazd na którym pracujesz został pożyczony z hangarów lokalnej policji.
MW: Świetnie. Crown Victoria z demobilu, tylko że nie z demobilu.

[Jak duży to jest problem? Rozmawiamy ze zleceniodawcą.]
MG [jako NPC]: A jak bardzo wam to komplikuje życie?
O: No nam niezbyt, tylko może być tak że nie dotrzemy na start wyścigu, bo się
okaże że już się ścigamy z kim innym.

D: Ale co tam trzeba mieć ze sobą? Gaśnicę…?
MW: Trójkąt i apteczkę.
K: Ale biorąc pod uwagę że w ramach odchudzania pojazdu zdjęliśmy pancerz, części układu kierowniczego, kurde, miałem jej tego nie mówić…

[Photo shoot przed wyścigami]
O [do R]: A żebyś miał twarz taką ponurą bez wyrazu, to wiesz – trzy razy z
paralizatora.

R: I po co z nimi gadasz?
D: Żeby nas pokazali w telewizji.
R: I tak nas pokażą. Po co gadasz?
D: Kurde, brakuje mi tej koszulki ze strzałką!

O: O! Ona jest gunnerem, ty jesteś gunnerem, macie coś wspólnego!
R: Lufy.

O [do R]: A ty coś rozmawiasz, czy tylko wpychasz żarcie?
R: Nie, nie wchodzę w interakcje raczej.
O: „- Przepraszam, czy wszystko w porządku? – JEM TERAZ.”

[Kodo ma ‚Knowledge: Underworld’, a Nib – ‚Streetwise’]
O: To jest spod inta, tak. A on idzie na ulicę i mówi „ten sprzedaje marychę, ten ciastka…”
MW: „…A ten wpierdol.”
R: I musisz za niego zapłacić swoim telefonem.

[Latro ma taki problem, że jak nie ma drużyny na oku, to się denerwuje]
MG [do R.]: Jak już zlokalizowałeś tego waszego pilota…
O: „- Tu jesteś! Co tu robisz?! – Sram.”

O: Tak czy tak, na temat tej akcji mogę już napisać całkiem niezłą książkę.
MW: I nigdy jej nie wydać.

[Lokalnym łącznikiem ze zleceniodawcą jest jego córka, która jest żoną jednej z przekręcanych osób – ale okazało się że ich rodzinne układy są bardziej złożone niż myśleliśmy]
MW: I teraz tak: pytanie czy córuś postanowi ruchnąć męża i spieprzyć z tatusiem, czy może ruchnąć męża, tatusia i nas przy okazji.
R: Jest jeszcze trzecia opcja – że postanowią nas ruchnąć razem z tatusiem.
MW: Tak, ta opcja jest w domyśle.

[Na wypadek jakby chcieli nas wystawić, organizujemy ucieczkowy plan B]
O: Wystarczy nam jakikolwiek statek.
MW: No nie jakikolwiek – byleby miał mnożnik hipernapędu.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s