Odbijanie zakładników metodami gospodarczymi

R: Czyli co, parkujemy za jakimś dużym ukwiałem…?

System: Star Wars – Edge of Empire.

Grają:
Robin, pilotka, człowiek: D.
Latro Kuvar, eks-żołnierz, człowiek: R.
Kodo Choven, mechanik, człowiek: O.
Nib Andook, przekręciarz i początkujący Jedi, Twi’lek: MW.

Prowadzi: P.

[Ruszamy w głębiny wodnej planety i wyposażamy się: kupujemy nielegalną broń…]
MW: To wezmę jeszcze torbę sportową, żeby nie pływać z tym po ulicy.
MG: W walizeczce ci sprzedadzą. To jest Inner Rim, tu jest cywilizacja.
O: Torbę sportową?! To weź jeszcze podwodny dres! Szeleszczący!

[..wypożyczamy sprzęt do oddychania pod woda…]

MW: Wiesz co, butle butlami, ale pójdę w miasto i kupię sobie takie elektroskrzele, żeby mi wyciągało tlen z wody. I jeszcze jakby było zasilane ruchami mięśni, to byłoby zajebiście.
O: Pytanie jakich mięśni.
MW: Kegla, wiesz?

[…i pojazd: łódź podwodną w typie campera.]
MW: Czekaj, wiesz co, wygrzebię instrukcję ze schowka na rękawiczki i sprawdzę do jakiej głębokości jest rated ten camper.
MG: Jak jest zasilanie to nawet do 10 km.
MW: A bez zasilania? Ze trzysta metrów, co?
MG: Nawet pięćset. Ale nie przejmuj się, są kapsuły ratunkowe jak coś.
MW: A do jakiej głębokości one są rated?
MG: 5 km. Ale wytrzymają, nie martw się.
MW: Super, będzie pan zadowolony. A jak nie wytrzymają, to zwracamy pieniądze.

O: Znalazłeś lokalne porno. Włączyłeś – i oślepłeś.
MW: Wiesz co, gaszę.
D: Oglądałabym!
MW: Jesteś into macki?
D: W nastroju badawczym jestem!
MW: A, probe’obowałabyś?

[Natrafiliśmy na zbrojnie przejętą stację naukową, przesłuchujemy jednego z porywaczy]

R: I lepiej żebyś nie krzyczał za głośno.
MW: Niee, może krzyczeć, nic to nie da przecież…
R: Uszy mnie bolą.
MW: A, to sory. [do MG] Psychopatyczny banter robimy, rozumiesz.

[Porywacze podłożyli ładunki na stacji, zebraliśmy ile znaleźliśmy, podkładamy je na ich własny statek – od zewnątrz]
O: Torebki śniadaniowe na ładunki wybuchowe!

O: Nabrał sumienia. Kurde.
MW: Żebyś wiedział! Wyrosło mi sumienie, nie wiem jak sobie z tym radzić!
R: Czymżeś je karmił?
MW: Nie wiem! Obróciłem się i było!

MG: Ten koleś co żeście go zostawili koło reaktora to niestety.
MW: No, spodziewaliśmy się. Przeoczyliśmy jedną bombę i no cóż.
D: Sam je podkładał!
O: Tak je dobrze ukrył, że stał się ofiarą własnego sukcesu.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s