Zatrzymani do wyjaśnienia

[Awaria po drodze, z dala od cywilizowanych planet]
O: I jaki jest ten napęd, x15…? Upgradowaliśmy hipernapęd, ale przecież nie zapasowy, bo kto upgraduje zapasowy…

System: Star Wars – Edge of Empire.

Grają:
Robin, pilotka, człowiek: D.
Latro Kuvar, eks-żołnierz, człowiek: R.
Kodo Choven, mechanik, człowiek: O.
Nib Andook, przekręciarz i początkujący Jedi, Twi’lek: MW.

Prowadzi: P.

[Imperialna Marynarka trzepie nam statek i papiery]

NPC1: W dokumentach jest jeszcze jeden członek załogi, Eli…?
D: Mieliśmy awaryjne lądowanie, no i, niestety…
NPC2: Mają tu jakieś zaschnięte truchło w stasis podzie.
O: No i to jest właśnie Eli! Nie żyje? Nie żyje! Wszystko się zgadza.
MW: A w papiery wpisana, bo jest dla nas jak członek załogi.
R: Wczoraj miała tysiąc sześćsetne urodziny. Dlatego mamy takiego kaca.

[Niestety, zawsze się znajdzie służbista, który się przypierdoli – i posadzili nas]
MW: To co, rozdam chyba?
R: Rozdaj.
O: Kurna, oni karty wzięli. Wiesz co, zagrajmy sobie w taką grę, do której nie potrzeba kart: będziemy się przerzucać liczbami pierwszymi.

[Wypuścili, zapakowali do airspeedera żeby przewieźć do innej bazy, airspeeder się rozbił. Na lodowcu.]
D: Jak zamarza w locie, to wszystko jedno czy sikasz z wiatrem czy pod wiatr.
MW: No właśnie nie – jak sikasz pod wiatr to dostajesz tym żółtym śniegiem na twarz!

O: Ty mówisz jemu, Twi’lekowi, że miałaby mu przeszkadzać ośmiornica na głowie? No weź!

[Schroniliśmy się przed zamiecią, w jaskini…]

MG: Kopiesz kopiesz, śnieg ubity taki, i w końcu wykopujesz czyjeś żebro.
O: No właśnie czegoś takiego nie chciałem wykopać.

[…wyłożyliśmy bojkę – nadajnik alarmowy…]
MG: Pytanie skąd będziesz wiedział, że bojka rozwalona.
O: Będę wychodził co jakiś czas. Choćby żeby ekskrementy wyrzucić. Swoją drogą po tym nas znajdą: dookoła obsrane – tutaj bytują.
R: Weź, ty zmień już temat, co?

[…niestety w jaskini coś już mieszka.]
O: Zrobię tutaj taki próg ze śniegu, żeby w razie jakby coś wlazło tutaj, to żeby był ten moment, że kolega podskoczy z latarą i zrobi opcję na Luke’a Skywalkera.
MG: Znaczy obetnie sobie rękę?

[Wielki robal]

MG: Dziab! [rzuca kostkami] Łokurde.
MW: Spoko, wytniemy cię ze środka.
O: „A myślałem że śmierdzą od zewnątrz”? Kurde, pożarł mnie śpiwór!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s