Przetrzymane książki

K: …Dawno dawno temu, kiedy internet był jeszcze na poważnie…

System: DND 5 ed, świat po załamaniu magitechnologicznej cywilizacji

Grają:
Velda, łowczyni potworów, napakowana półorczyca: E.
Anzelma, paladynka idei odpowiedzialności, z zawodu kowal: Ew.
Kent, ranger-intelektualista, mikry nawet jak na halflinga: K.
Apoikilea, warlock-hexblade, dwumetrowy półelf: MW.

Prowadzi: J.

MG: Kiedy podjeżdżacie do miasta…
K: Podchodzimy, podjeżdżać nie mamy czym.
MW: Weź, kiedy była ostatnia kąpiel? Podjeżdżamy na pewno. A woda i tak była z hydrą, więc wiesz.

[Gościnę w mieście mamy za darmo, więc postanowiliśmy pomóc]
K: Dziewczęta niech tam opalają bale, one są silne, ja mogę im survivalem jakoś zapasy opierdolić albo co.
Ew: Jak powiedziałeś „opierdolić zapasy”, to całkiem co innego pomyślałam.
MG: Dadzą ci milion ryb do filetowania.
MW: To ja mu pomogę, do niczego innego się nie nadaję.
K: Ja będę machał nożami, a ty się możesz do nich wdzięczyć.
Ew: Plaga filetów.

MG: … i tu się okazuje, że wasz rozmówca jest czarodziejem katalogów.
Ew: Bazodanowcem?

MW: Czy oni mają tu koty?
Ew: Jak to są tunele, to pewno mają tu szczury, a jak mają szczury to pewno mają koty. Czy ty wiesz jak w ogóle działa życie w życiu?

[Mają koty, koty są interesowne i nie pomogą bez fileta w zamian]
Ew: Wrócisz cały ujebany łuską?
K: Nieno, umyję się przecież. Mamy służbowe koryto, są jakieś benefity tej pracy.

K: Wiem. Alter self.
Ew: Zamieniasz się w książkę?

[Zamienił się w psa posokowca węszyciela]
MG: Od niego pachnie…
MW: …Lawendą. No co? Mole nie żrą mi gatek.
MG: …Lawendą i aluminium, taki dziwny metaliczny wręcz posmak, od niej [Ew.]…
MW: …Potem i kuźnią.
Ew: No co, ktoś tu musi pachnieć jak prawdziwy mężczyzna.
K: To wy dwie.

[Ew. nie znała sposobu na podcieranie się biletem tramwajowym]
Ew: Jesteś ohydny.
B (z offu): Na pocieszenie powiem ci, że jest to ulubiony dowcip także mojego ojca.

[Podziemia koboldów zaczęły się splądrowanym składem ciesielskim]
MW: Ja te chuje znam. Idę przodem i wyszukuję pułapki.
[Chwilę później]
MG: Znalazłeś te wszystkie narzędzia. Dwadzieścia obrażeń, jesteś ciesielskim jeżem.

MW: Nabijajcie się z ochotnika który idzie przodem…
K: Na razie to ty się nabiłeś.
MW: That does it, teraz ty idziesz pierwszy.

[Yup, podziemia koboldów, pełne pułapek]
MG: Przytuliłeś się do ściany, spadająca płonąca paladynka przetacza się koło ciebie i spada dalej po schodach.
K: Super, zaktywuje wszystkie pułapki po drodze.
MG: Tak, aktywuje jeszcze jedną pułapkę po drodze, niestety jest to zapadnia.
K: Wilczy dół z kolcami?
MG: Nie, dół z wodą.
MW: Przynajmniej nie płoniesz.

[Zamieniony w formę wodną Kent skacze do dołu z wodą, żeby wyciągać paladynkę. Usiłuje zahaczyć ją hakiem, żebyśmy mogli ją wydobyć, ale paladynka się miota]
K: Ja tu poluję! Poza tym ja mam advantage, bo jestem w wodzie, a ona ma disadvantage, bo jest w wodzie!

[Kolejny skasztaniony rzut na percepcję]
K: O, mam następną pułapkę. Jeszcze jedna i się zmieniamy.
MW: Teraz czy po następnej?
K: Po następnej, I feel adventurous.

[Sprawdzając jaskinię po walce Kent wdepnął w latrynę koboldów]
K: Jakie kurwa bose stopy, to jest jakiś jebany przesąd! W bestiariuszu sprawdzaliście te halflingi, a nie w plajersie!
Ew: Znaczy co, jak ci ściągnąć buty to dostajesz pierdolca i atakujesz BG?
K: Try me.

[Oprócz wypożyczonych i przetrzymanych przez koboldy książek znaleźliśmy też scroll]
MG: Rozpakowany scroll wisi w powietrzu i obraca się sam z siebie.
MW: Podtrzymywany mage handem?
MG: Nie.
MW: Dobra, wiesz co, ty jesteś już opanowany przez boginię, więc jakby co to opętania się skancelują.
K: OK.
E: To tak działa?
MW: Nie.

MG: Scroll obraca się i wybucha wiedzą w twoją stronę.
K: Jaką wiedzą?
MG: To jest testament.
Ew: Stary, nowy?

MG: Rozdaję ekspy.
K: Rozbroiłem dużo pułapek.
MW: A ja jedną, ale tak że nie wybuchła.

MW: Nie ma czegoś takiego jak pół ekspa!
Ew: Pół ekspa jest wtedy jak idziesz w nocy się wysikać, widzisz się kątem oka w lustrze i robisz tak whoa!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s