Sedno problemu

Ew: Wreszcie coś co znamy. Tunel wyjebany w skale, a na jego końcu jakiś złodupiec. Idźmy nim, proponuję.

System: DND 5 ed, świat po załamaniu magitechnologicznej cywilizacji

Grają:
Velda, łowczyni potworów, napakowana półorczyca: E.
Anzelma, paladynka idei odpowiedzialności, z zawodu kowal: Ew.
Kent, ranger-intelektualista, mikry nawet jak na halflinga: K.
Apoikilea, warlock-hexblade, dwumetrowy półelf: MW.

Prowadzi: J.

[Recap]
K: …Ostatnio skończyło się tak, że przybył mechajezus dokonać osadu.
Ew: Chyba osądu?
K: Nie wiem, nie mam polskich liter.

[Po dokonaniu wężocydu patron przestał odpowiadać, próbuję nawiązać łączność przez wbudowany w ciało klejnot komunikacyjny]
K: Nie nie, MW. klepnął się w klejnoty i spytał jak sytuacja, ale klejnoty nie dostarczyły odpowiedzi.

[Tropikalna wyspa była – kurortem, okazuje się]
Ew: I ludzie płacili pieniądze żeby siedzieć w górze, która się pali?
K: No ludzie tutaj przyjeżdżali, siedzieli w ciepłych źródłach, potem szli się plażować na plaży która się jeszcze nie składała z kości…
Ew: Nie dziwię się że ta cywilizacja upadła. Nie mieliście lepszych rzeczy do roboty?
K: Mieliśmy. Robiliśmy takie rzeczy z trzciny, pletliśmy kocopoły – no jak sobie wyobrazisz to na pewno to było robione. Jeśli klapki ochrony przed lawą nie dały ci obrazu to już nie wiem.

Ew: Zostawiła mu dar – chlamydię.
MW: To by była chlamydia za darmo, nie było wymiany płynów ani wtykania niczego w nic…
K: Chlamydia promocyjna.
B [z offu]: Pierwsza chlamydia gratis.

MG: Są puste dzbany po wodzie z ogórkiem, jeszcze ze śladami ogórka wewnątrz…
Ew: Kto wsadza ogórka do wody?!
MW: Każdy powinien!

[Kurort ma oczywiście spa, basen i jacuzzi – ale co to jest jacuzzi?]
K: Kojarzysz jak wchodzisz do balii i pierdzisz? To tutaj wchodziłeś i balia sama pierdziała.
Ew: Po co chcielibyście czegoś takiego?!
K: Bo możemy! Płacę – żądam!
MG: No, w każdym razie – spa wodne.
K: Spa. Sanus per anum.

[Okazało się, że problemy z naszym światem generuje zmontowany przez kogoś półplan. Rozważamy wysadzenie – tylko co, jeśli wypadnie z niego potężny mag, który go stworzył?]
K: …I wtedy on powie „O KURWA, dzięki, byłem osiemdziesiąt lat uwięziony w tosterze! A tylko chciałem grzankę!”

[Atakować potwora czy jego bicz? Niech będzie że bicz]
MG: Trafiłeś i przeciąłeś.
K: Dziadowski bicz!

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Sedno problemu

  1. Robert 24 kwietnia 2018 / 13:07

    hahaha uśmiałem się. Jak gram w Talismana to też takie rozmówki nam wychodzą :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s