Spadające płonące więzienie

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Jak by się tu dostać na pokład latającego więzienia bezpieki?]

J: Dzielę się uwagą – ale tak żeby dzieci nie słyszały – że podszywanie się pod imperialnego inkwizytora jest tak nisko, że drugi raz mnie nie powieszą…

[Coś Poszło Źle ™ (R), i w więzieniu wyłączył się repulsor]

K: Zrób se foresee, sprawdź w którą dzielnicę przyjebiemy.

[To którego inkwizytora ubili…?]

MG: Ta baza coście wykradli, zawierała nawet nie personalia, ale kryptonimy.
J: Ta, Dziewiąty Brat, Szósta Siostra, Dziewiętnasta Świekra…
K: Ja nie wiem nawet jaka to jest zwykła świekra, co dopiero dziewiętnasta.

[…I jak wywiozą jego zwłoki z planety? A może by w karbonicie?]
MG: Miałeś wtedy rację, J. – jak dać graczom maszynę do laminowania, to wszystko zalaminują.
J: Nigdy kurwa w życiu nie dostaniecie ode mnie Laminate Object.

Lochy i smoki (w formalinie)

System: DND 5 ed

Ren Yue, tiefling, rogue: Ew
Madislak, człowiek, monk: MW
Valnorlerion, elf, mag: K
Lloreindal, półelf, bard: E
Dziewiąta Chmura, tabaxi, divine soul sorcerer: Jl.

Prowadzi: J

[Recap, gigant którego szukamy starł się z poprzednią grupą, NPCami]

K: …Paladyna Tempusa nabił na drzewo, a resztę jego wycieczki wrzucił do jaskini i zatkał czopem kałowym.

Ew: Próbuję tej krwi z ostrza, ciamk ciamk. To jest Investigation, Animal
Handling? Survival?
MG: Survival to jak w kupę wkładasz.
MW: Oesu. Why?
K: …No.

E: Kieruję płonący [latający] miecz na golema…
Ew: Nago Lema?

Ew: Jak wszyscy idziecie za mną, to czy można powiedzieć że idziemy rzędem?
[groan]
Jl: Takie żarty to doprawdy żenada.
[Imię postaci Ew. wymawia się, w przybliżeniu, „Żen”]

K: Dobra, sprawdzam co za przedmiot. [turl] Ale kiła, przerzucam. [turl] No, dużo lepiej.
Jl: Przetarł okulary.

[Szkielet czteroręcznego potwora]

Ew: To brzmi jak coś takiego co żeśmy się z tym już napierdalali w tej kampanii, glazurnik? glazebo? A, glaabrezu!

[K. stracił łączność z Roll20, którego używamy do grania]

MG: Rozumiem że mam ruszać twoim ludzikiem?
K: Byłbym zobowiązany.
Ew: Grałem twoim i umarł.

Dyskrecja to nie ich drugie imię

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Wykwaterowanie mieszkańca z powodu dezynsekcji wymaga użycia czegoś serio zjadliwego]
MG: A potem się zaczyna trochę grubsza awanturka, bo zasadniczo to puszka z tym środkiem powinna…
K: Homologacja jej się skończyła w 1943?
MG: Nie, ten środek to został zabroniony jakoś wtedy: znalazłeś jedyną puszkę DDT w firmie i rozpyliłeś ją u klienta.

[Wyszukiwanie i neutralizacja podsłuchów]
MG: Wyciągasz w końcu tą pluskwę, oglądasz ją triumfalnie trzymając w pęsecie, i orientujesz się, że całą tą operację komentowałeś na głos.
P: „Szpiedzy tacy jak my”, był taki film kiedyś…

[Rishan ma rekonfigurowalną twarz]
J: Ile czasu zajmuje mi przebudowanie ryja?
MG: Zależy ile chcesz zmienić, ale kilkanaście minut.
K: Ja ci mogę łopatą w dwie minuty przemodelować.

MG: Bo spodziewam się, że nie parkujesz przed Kwaterą Główną Imperialnej Służby Bezpieczeństwa?
J: Akurat owszem, na bezczela. Kto się spodziewa?

[Środki usypiające, mocne, „jak koń nie może”]

MG: Ale jak koń nie może co, żeby była jasność i żebyś właściwe kupił?
J: Jak nie może spać. Jak nie może rumakować, to inne kropelki, i one ich tak szybko nie załatwią, priapizm to w parę godzin dopiero…
MG: Jeśli twoja nienaturalna erekcja utrzymuje się dłużej niż cztery godziny, zawiadom swojego oficera bezpieczeństwa.

[Jedi vs wielu przeciwników]

P: A możesz zrobić taką sztuczkę że wyrywasz wszystkim broń?
J: Jak zarobię jeszcze z pięć tysięcy ekspów.
P: A możesz zrobić taką sztuczkę jak Mace Windu z robotami?
J: Mogę taką sztuczkę jak twoja stara, wiesz?

Kurierzy, prawie na legalu

System: ideefixe

Grają:
Szyba, face: K.
Korona, technik: P.
Rafał, włamyhacker: B.
Aleks, samochodziarz z koneksjami: T.

Prowadzi: MW

MG: Mówią że kiełbasa w tych hotdogach jest z prawdziwego mięsa, bez dziobów i pazurów konsumpcyjnych, jak znajdziesz pazur albo ząb…
K: …Drugiego hotdoga dostajesz w gratisie.

[Jak cichaczem wynieść torbę?]

K: …Weźmiemy drugą torbę, wypchamy czymś, ja sobie tą zapnę na brzuch, założę kieckę, nikt się nie przyczepi. Kobiety w ciąży są przerażające.

[Tajne przejście otwiera się po szarpnięciu rury w kiblu]
K: To do łazieneczki, ciągnę rurę…
P: Zaraz, drzwi chociaż zamknij, krótko się znamy, ale…

Dwóch kombinatorów, cyngiel i termos

System: CP2020

Grają:
Clay, solo: G.
Sparxx, fixer z doświadczeniem: P.
Pere, fixer bez doświadczenia: MW.

Prowadzi: T.

[Tajemniczy pojemnik należy przechowywać w temperaturze -10 stopni]
P: Tak z mojego doświadczenia, co może być w pojemniku, jeśli ma takie wymogi temperaturowe?
G: No wiadomo, zamrożona używana sperma.

MG: Do domu i przebierasz się?
G: Z czarnej skóry w inną czarną skórę. Zobaczylibyście tą szafę.
P: Wąsy do góry nogami przyklejasz.

[Śledzimy samochód, czając się żeby przykleić mu tracker jak stanie na światłach]
P: A tu jak raz nie ma skrzyżowań. Wszędzie ronda, strefa z ograniczeniem do 30. To jest to piekło Night City.

[Włamujemy się do piwnicy, zamek okazał się być pod prądem]
MG: W piwnicy jest klasyczna taka żarówka z łańcuszkiem.
P: Taa, kurwa, pociągnij za łańcuszek, I dare you.

W dziwnym towarzystwie

System: ideefixe v2.0

Grają:
Adam „McGyver” Szymański, nieudany student, lowkey lokalny fikser: P.
Maria „Mary” Krzemińska, sarkastyczna hackerka ze zwierzątkiem domowym: Ew.
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.

Prowadzi: MW

[Złe – albo dziwaczne – nowiny]
Ew: Siedzę w tej kuchni długą chwilę, a potem wychodzę.
MG: Schodzisz po schodach, wsiadasz do autobusu, jedziesz na dworzec…
Ew: Tak, wsiadam do pociągu, jadę w Bieszczady, zaczynam nowe życie…

MG: Gość was poznaje jako gości od grilla, a nie gości od łamania twarzy.
P: I o to chodziło, my nie jesteśmy ludźmi od łamania twarzy.
MG: Tak, gości od łamania twarzy macie na telefonie.

[Spotkanie z – humanoidalną droną? robotem?]
P: Gość wygląda jakby żywą miał tylko prawą dłoń.
MG: Ta, na pamiątkę zostawił.
O: Sentymentalny taki.

Trolle i studnia z przedwiecznym złem

System: DND 5 ed

Ren Yue, tiefling, rogue: Ew
Madislak, człowiek, monk: MW
Valnorlerion, elf, mag: K
Lloreindal, półelf, bard: E
Dziewiąta Chmura, tabaxi, divine soul sorcerer: Jl.

Prowadzi: J

[Rozdzielać się czy nie?]

Ew: Pamiętacie co było jak zeszłym razem się rozdzieliliśmy i niektórzy się rzucali solo na potwora i trzeba ich było ratować? To ja byłam, o sobie mówię.

K: To rozejrzę się rano ptakiem [familiarem w sensie], wyciągnę go z rana…
Ew: Oessuu…
MW: Potoczy wkoło jego jedynym okiem…
K: 120 stóp zasięgu, bejbe.

[Druga runda badziewnych rzutów trolla]
MG: Niee, ten troll jest jakiś spierdolony.
Jl: Spiertrollony?

Ew: Uwaga, rozbrajam pułapkę.
K: Żywot rozbrajana.

Robale blokowe

J: Jesteś brzydki – właź do skrytki.

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Recap: mają się skontaktować z agentem wywiadu, który chce zmienić strony]
K: …Dostaliśmy zadanie nawiązania kontaktu z kolesiem który chce zdefekować…
MG: Tak, potrzymać mu wiaderko żeby umożliwić…

MG: To jakie są wasze dalsze kroki?
[chwila ciszy]
K: Noo, trzeba tam polecieć.
P: Tak, pierwszy punkt mamy ustalony, potem są znaki zapytania, a potem „profit”.

MG: No, Jawie musicie dać jakieś interesujące zajęcie, bo inaczej to sobie je sam znajdzie.
J: Masz tu puzle klasy extreme – kilo bułki tartej.

J: No bo co, podejdziemy do oficera imperialnego kontrwywiadu i powiemy ej psst, wiemy że chcesz spierdolić?
MG: No, to nie zadziała.
J: Nieno, zadziała bardzo dobrze, ja będę miał akumulator na jajach, a Nimda będzie waterboardowany…
MG: … A potem się zamienicie, tak.
P: Wakacje już zaplanowane, widzę.

[Oficer mieszka w ściśle nadzorowanym budynku i pracuje w ściśle nadzorowanym biurowcu. Plan jest taki, żeby podrzucić mu kosmokaraluchy, wymusić relokację do hotelu na czas dezynsekcji, i wtedy się z nim skontaktować]

MG: Spodziewaliście się, że będziecie hodować karaluchy w starwarsach?
P: Nie. Spodziewałem się że będę podrzucać pluskwy…

[Domowa hodowla robactwa]

K: …Najfajniejsze przepisy są na końcu, tylko matki nie zjedzcie!
J: Burrito mi podjeżdza.

[Triumf przy budowie zdalnie sterowanego urządzenia do rozsiewania kosmokaraluchów]
K: Ha, i mamy plany na przyszłość, jakbyśmy chcieli kiedyś rewolucjonizować
rynek podrzucaczy robali!

[Poszukując kosmokaraluchów znaleźli całe gniazdo]
MG: Dobra, co robicie z matką?
K: No podrzucamy chyba?
P: No zostawiamy?
MG: Matka siedzi z tyłu? Bo możecie po prostu harwestować jaja, a matkę zostawić.
J: Ja chciałem od razu powiedzieć jako posiadacz skillu survival, że ja nie będę harwestował jaj, znajdźcie sobie kogoś innego do tego. Oesu, muszę się jakoś zdystansować mentalnie…

Zwyczajne zlecenie, zwyczajny pasażer

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Rishan – jaszczurowaty – zostawił monstrualną wylinkę]

MG: Powinieneś się cieszyć, że jest cywilizowanym jeszczurem – jakby był niecywilizowany, to by ją jeszcze zeżarł potem.
J: A że jestem cywilizowany, to ją przedtem usmażę.

MG: Zbieracie całą załogę, droidy też?
J: Tylko te obciągnięte skórą.
K: Nie no, jest tylko jeden, i to do połowy, bo 3G teraz skanuje książki.

K: A my w tym czasie polecimy ratować Alderaan.
P: Przed czym ty chcesz ratować Alderaan, to planeta jest, nikt jej nie zastrzeli.

[Ostatnia wizyta w stolicy była dość spektakularna]

MG: Co więcej były też niewinne ofiary, nie tylko wśród pilotów TIE fighterów.
J: Tak, nie jestem dumny z siebie z tego powodu.
MG: To było dawno, nie musiałeś jeszcze mieć sumienia.

P: To i my wynajmiemy limuzynę, nie?
J: Niee, uberem przyjedziemy, tylko tym lepszym.

Ursynów home videos

System: ideefixe v2.0

Grają:
Adam „McGyver” Szymański, nieudany student, dość udany włamywacz: P.
Maria „Mary” Krzemińska, sarkastyczna hackerka ze zwierzątkiem domowym: Ew.
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.

Prowadzi: MW

[A może przeszkadzającemu gościowi spuścić wały?]
O: Ale on wygląda na większego od któregokolwiek z nas.
P: Nie nie nie, wy nie rozumiecie jak to działa. Wyciągam telefon, dzwonię na odpowiedni numer, przyjeżdza koleś i spuszcza wpierdol. No weź, czy ja wyglądam jak lokalny wpierdol? Ja jestem wpierdol z dostawą!

[Włamanie do samochodu, samochód wysyła gdzieś powiadomienie]

Ew: Dobra, policja to chuj, ważne że sąsiedzi nie wiedzą!

MG: To wygląda tak, jakby oni stawali tym vanem na parkingu galerii, a potem panie – jedna albo obie – przyjmują w środku klientów.
P: To jest zupełnie dosłownie burdel na kółkach.
Ew: To jest karaczan party van!

MG: Obywatel się nazywa Sebastian Rosiak.
Ew: Srosiak. W sumie smutno.

P: Zanim zaczniemy te ruchy, zastanówmy się do czego to doprowadzi.
O: Do strzelaniny i ukrywania zwłok kurwa jak zawsze!