Ku chwale Imperatora!

Dramatis personae:
MG – Inkwizytor Z.

System: Dark Heresy (czyli Warhammer 40000 RPG)

Dariel, assasynator Vindicare (oraz kronikarz cytatów) – L.
Grendel, psyker – M.
Litilius, techpriest – O.
Nikodemus, kapłan – T.

18 lutego 2008, sesja u Inkwizytora Z.

L: Grendel. Ładne imię. Wybrane czy losowane?
M: Nigdy się nie dowiesz. Ale bardzo się cieszyłem z wyniku losowania.

O: Mało ciała mam, chodzę w takich obszernych szatach.
M: O., co masz za cyborgizacje, nie ściemniaj nam tu! Masz ręce? Nogi masz?

L: Nie mam żadnego pancerza!
O: Bo uwierzę.
L: No nie mam, nie miałem już kasy jak kupiłem amunicję, tłumik i celownik optyczny

Z: Macie tu briefing, przeczytajcie.
L: Ja nie umiem czytać!
Z: Jemu nie dawajcie, musicie mu opowiedzieć.

L: Przeczytajcie briefing a ja się w tym czasie będę nabijać.

O: Muszę sprawdzić, bo zaraz się okaże, że mam jakieś umiejętności o których nic nie wiem.
M: Ignorancja jest błogosławieństwem.

O: Mnie od razu wszyscy rozpoznają.
D: Po dźwięku serwomotorów?
O: Tak, delikatnym dźwięku.

D: Ja chciałem zauważyć, że jestem tutaj.
O: Jako obserwator?
L: Jako Chaos!
D: No, jako głos Chaosu w waszych głowach.

L: Masz jakieś fajne czary?
M: Nie mam żadnych czarów?
O: To co wolno legalnym psykerom?
M: Wolno wszystko, ale to nie są czary.
O: Ja mam wrażenie że idea psykerów to takie zwalczanie ognia ogniem.
L: Ale nie nazywają tego ogniem, nazywają to termiczną kontrolą pożarów.

O: Mam problemy ze zrozumieniem tego briefingu.
L: Sorry, nie mogę wam pomóc, nie umiem czytać.

L: Czy na tej planecie kiedykolwiek był ork?
M: W sumie wystarczy jeden.
D: Jakby był, to Imperium zbombardowało by planetę z orbity, więc tu nie było orków.

L: Świetnie, jeszcze się nie zaczęła sesja a już mam stronę cytatów.
O: Przecież nie było żadnych cytatów!
M: Jakich cytatów?
O: L!

Z: Dzwonię do T.
M: On mówił że będzie niedługo.
Z: Co on, kurde, na piechotę jedzie?
L: Proponuję żebyś zrzucił go z orbity jak przyjdzie
M: Tak, dorzuć go z orbity!
O: [pokazuje budowanie a’la Dawn of War] … a tu będzie nowa zakrystia.

L: Zaraz, lecimy na planetę bez miasta, gdzie jest niebieskie niebo i zielone? Ja nie chcę!
Z: Mówi się „Ku chwale Imperatora!”
L: E, tak, oczywiście.
O: Przejęzyczył się.
Z: Nie mówi się „ja nie chcę”, zły słownik ci się załadował.

L: Jestem z gangu z hive worlda. Problem polega na tym, że asasynów trenuje się od młodości, tak od wieku 7 lat, więc w gangu byłem w wieku od 4 do 6 lat. A na pamiątkę mam kurtkę w kolorach gangu.
D: Jeżeli jest z tego wieku to rozmiar trochę nie pasuje.

D: [śmiejąc się] Zobaczyłem souvenir psykera numer 2.
L: Co to jest?
D: Zgięta łyżka.

T: A nazywam się jakoś fajnie.
L: Wszyscy nazywają się jakoś fajnie, M. nazywa się Grendel, a podobno wylosował to imię.

[po wylosowaniu pamiątki]
T: To jest pamiątka czy mogę to wyrzucić?

T: Skoro to nie jest użyteczne to sobie wybiorę.
D: Manczkinisz psychicznie

Nikodemus – Co robisz?
Litilius – Służę.
Nikodemus – To wiem, ale co dokładnie, synu?
Litilius – Dobrze służę.
M: Nie mów do niego „synu”, nie masz jeszcze święceń.

L: Ile on ma lat?
M: 21!
L: To taki młodzik, prosto z seminarium!
M: Wszystko będzie nosił!

D: Dobra, ja się zmywam.
M: Poczekaj, niech nas chociaż zrzucą na planetę.

T: Czemu boltery tyle ważą?
L: Widziałeś figurki do WH40K?
M: L, nie!

L: Ile dostaje się doświadczenia za przygodę?
Z: Jakieś 200 expów za 3 godziny sesji, jest stała stawka.
L: Bardzo sensowne. Ale jak ja przyszedłem o 18 zgodnie z planem to dostaję od tego momentu.

D: Kto ma agorafobię?
Z: Połowa drużyny.
T: Ale on [M.] chyba też ma.
L: Nie jest z Hive Worlda.
T: Ale jest voidem. [osobą wychowaną w kosmosie]
Z: On jest przyzwyczajony do przestrzeni pustej.

D: Myślę, że Z. będzie się kierował wolą Imperatora.
Z: Dziękuję, D.

T: Ja chcę kupić dyktafon.
M: Ja protestuję, to początek herezji!

Z: O, proszę bardzo, plecakowy dyktafon.
O: Ty, żartujesz?
Z: Nieno, żartuję. Ale pict recorder waży kilogram, więc kieszonkowy nie jest.

M: Wydrukuj jeszcze ze 2 kopie briefingu.
Z: A co?
M: Bo każdy będzie zaglądać, L. będzie.
L: Ja nie umiem czytać!
M: OK., wydrukuj jeszcze jeden.

M: Jak się nazywasz?
L: Dariel. Jestem asasynatorem.
M: Tak, tak. Ty to chyba od dziecka chciałeś robić.
L: Tak!

L: Flak Jacket kosztuje 100.
T: Flak Jacket to ja miałem w podstawowym ekwipunku.
L: Spierdalaj.

Z: Spoko, znajdzie się coś żeby wam potrącić.
L: Potrącić? Czy to jest w podręczniku?

[T. rozważa wzięcie jakieś dodatkowej broni]
Z: Z flejmera można strzelać bez skilla, tylko nie wiem co się wtedy dzieje, chyba jest większa szansa że wybuchnie.
L: Jestem przeciw.

Z: Na szczęście uboty się łatwo przekładają na walki statków kosmicznych.
L: Nie będzie walk statków kosmicznych, bo my jesteśmy pasażerami!
Z: Ale może być abordaż, wtedy będziecie mieli z kim walczyć.
L: O kurwa.

Z: To może być kurtka po twoim starszym bracie, który zginął, i teraz nosisz ją z zemstą w sercu.

M: Kto tu normalnie wygląda?
L: Ja! Mam unremarkable, więc wtapiam się w tło i nikt mnie nie zapamiętuje, mimo że jestem ubrany w czarny bodyglove, mam karabin snajperski, miecz, nóż i pistolet laserowy.

Z: Ojezuuu, znaczy, Na Imperatora!

Jak się nazywa Imperator?
A jak się nazywa Bóg?
YHVH.
Fakt, to głupie pytanie, bo się nazywa.
A ten notuje, menda jedna! Proszę bez personaliów.

Z: Chuj z tym skąd jesteście.
L: Cieszę się, że szybko doszliśmy do porozumienia.
Z: To się ustali jak przeżyjecie pierwszą przygodę.

M: Mamy przydział powietrza i wody?
Z: Cieknie woda po ścianach.

Z: Możecie się opisać.
L: Ile macie za sobą zrzutów?
Z: Mój pierwszy, ale posprzątam.

O: Kleryk zarabia ustami, ueee.
Z: Śpiewem i modlitwą.
O: No, to mówię.

M: Ale to są rysunki figurek a nie Inkwizytorów.
T: Czy my gramy w Transformersów?
L: W zasadzie tak.
T: Imperator to taki megatransformers.
L: No, ja bym za to obciął z godzinę ekspów.
M: Mi obciąłeś a jemu nie?
Z: [notując] Godzina.
O: Jeden donosi na drugiego, co za mroczny świat.

T: Czy ja żyję w celibacie? Tak technicznie pytam.
M: W celi to na pewno.

M: Masz już chłostę jako skilla?

T: Naprawdę brakuje mi jakiejś doktryny, czy mam pić dla Imperatora czy nie pić?
L: Musisz pomyśleć czy jakiś czyn można przypisać bogowi Chaosu. Picie? Slanesz. Pieprzenie? Slanesz. Narkotyki? Slanesz.

Z: Gadajcie, jak wygadacie tyle ile byście porozmawiali w ciągu 3 dni to wam dalej poprowadzę.
L: To ja już.

Z: Nieno, cytaty będzie notował, ale musicie kontrolować czy nie przesadza.

T: Bo ja przeczytałem krótki opis Warpa.
Z: Gdzie przeczytałeś?
T: No tam, w podręczniku.
M: Połóż sobie rękę na kuchence za karę przez 15 minut.

T: Co ty, memoryzujesz statystyki broni?
L: Nie, chcę wiedzieć czy istnieje rozwiązanie pozwalające mi czasem trafić do celu.
Z: Hehehe. Erm, przepraszam.

M: Jak on w zasadzie je w tym respiratorze?
Z: Ignorancja jest błogosławieństwem.
M: Ale to ważne dla przeżycia może być.
O: To są ważne pytania, ale nikt pisząc system nie zastanawiał się czy Tech Prieści muszą jeść.

Z: Starszy Agent Inkwizycji.
L: Może starszy Agentor Inkwizytor żeby brzmiało jakoś tak sensownie?

Z: Czy dla Mistrza Gry jakieś kostki się znajdą?
L, M i T: Nie.
Z: Imperator by tego nie pochwalił!

Z: Dostajesz 3 w głowę.
L: Minus mój toughness bonus, czyli 3.
M: Tu jest też syndrom nagiego krasnoluda?
L: Tak.
M: Yeeea!
T: Jaki masz Tougness?
M: Nieważne, od razu mi się lepiej zrobiło.

M: Pamiętaj że systemu Warhammera nie da się zmodyfikować bo tonie,

Z: Nożem zadaje się k5 obrażeń? Bo wiesz, pałą zadajesz k10.
M: To tnę mieczem.

Z: Rzuć, może ci się uda.
L: [turl] Nie, nie udało mi się.
T: Może ja spróbuję?
Z: Możesz, tylko musisz coś powiedzieć.
L: Może ja będę mówić a on będzie rzucać?

L: Jestem heavily wounded. A nie, zaraz, jestem Critically Wounded, potrzebuję pomocy medycznej. [spogląda na O.] Czy Ty jesteś pomocą medyczną?

Z: [do T.] Na 3 poziomie będziesz mógł nauczyć się charma.
L: Ja na 3 poziomie będę się mógł nauczyć chować tak, żeby mnie nie było widać. Wszyscy jesteśmy żałośni.
M: To dark fantasy, nie ma lekko.

T: Mam 45 Fellowshipa, klękaj!
L: Ma 55 procent szans że nie klęknie.

T: Ty masz jakieś moce? Czemu ich nie użyłeś?

Z: No powiedz im jaką moc wziąłeś! Mogłeś wziąć blasta albo lucky.
M: Tak, lucky rozważałem.
Z: Ale ty wziąłeś resist posession!

L: Zaraz, czy ty masz tylko jedną moc?
T: On jest równie beznadziejną postacią co my!

L: Mam pomysł, może dasz nam po półtora tysiąca expów. nie, zaraz, to nadal będzie mechanika warhammera.
M: Może przeniesiemy się do Starego Świata?
L: Nie, tam też dostaniemy wpierdol.

Z: Przepraszam, grałem kapłanem Sigmara, bardzo się starałem.

L: Nie chciałbym zwracać na siebie uwagi, ale zakrwawię mu dywan.
T: To nie zwracaj, ja też krwawię.
O: Z krwawienia nie ma efektów mechanicznych, jego dywan jest czysty.

Z: Jak działa ten medyk?
M: Jak w Warhammerze.
L: Punkty daje, no!

Z: Może poprowadzę bez systemu.
L: Można by założyć na przykład że jak jestem mrocznym asasinem to potrafię kogoś zabić.

Reklamy