Deep cover

[W opanowanym przez zbuntowane maszyny mieście]
K: Trzeba się liczyć z atakiem wściekłej kosiarki albo elektrycznej szczoteczki do zębów.
J: Zdejmie ci kamień Z MÓZGU!

System: postapokaliptyczna cywilizacja międzyplanetarna

Grają:
Mechanik, specjalista od łączności, pilot i ogólnie techniczny: K.
Myśliwy, surwiwalista, strzelec i spec od gadki: J.

Prowadzi: MW

[Planowanie infiltracji i głębokiej konspiry na planecie]
K: No to będzie problem, bo tam jest taka jakby komuna, myśl jakby lata 80.
J: Zaraz tam problem, trzeba znaleźć cinkciarza.
K: Ta, a on nas zaraz sprzeda USBkom.
(Rozkłada mnie, że nawet nie zauważyli tego przejęzyczenia.)

[Zawartość planowanej tajnej skrytki zaczyna się rozrastać]
J: Tylko chodzi o to, żeby nam tajna skrytka nie przechylała wozu i prawych kół nie podnosiła.
K: Nie desperuj, w osi X sobie wspawamy.

J: Przygotowujemy sprzęt, który by nas ustawiał jako grabieżców i bandytów.
K: Łom.
J: Taczka.
K: Skórzana kurtka.

MG: Rano dokonujecie ablucji…
K: No, nie tak całkiem, wtopić się w społeczeństwo chcemy.
J: Ja umyję jedną pachę, żeby mi spod drugiej jebało.

MG: Mija was ciężarówka, rychtyk taka jak wasza. Za kierownicą ponure indywiduum z petem.
J: Upodabniaj się!
K: Natychmiast robię się ponury.

[Podjęty z planety przyjazny NPC-wojskowy ma nie całkiem jasną przeszłość]
J: Można też sprawdzić w jakiej formacji był, przeczesać bazy danych.
K: Możesz go też spytać.
J: Tak po prostu?
K: Ta, lepiej go zguglać. Dodaj go na fejsie.

Inżynier informatyk kontra zdziczała fabryka

K: Przygotowaliśmy paczkę dobrej woli: MREsy, radio i kostkę wody.

System: postapokaliptyczna cywilizacja międzyplanetarna

Grają:
Mechanik, specjalista od łączności, pilot i ogólnie techniczny: K.
Myśliwy, surwiwalista, strzelec i spec od gadki: J.

Prowadzi: MW

[Przygotowanie do sesji – wymiana kostek, żeby każdy miał dziką]
K: Tradycyjna wymiana koszulek.
J: Trochę scary w naszym wykonaniu.

[Nadciąga horda robotów bojowych, gracze rozważają opcje]
K: No, musimy się uzbroić w trochę jaj. To jest oczywiście trudne, bo potem człowiek siedzi na tych jajach, wysiaduje i nie wiadomo co się z nich wylęgnie, ale zalecam namysł.

[Roboty okazały się podatne na atak radioelektroniczny…]
J: Ty, bliżej jesteś! Jak on się butuje, poisonuj mu DHCP i przedstaw się jako serwer!
K: Dobre rady – od inżyniera karabinu!

[Mimo zaciekłego oporu kombajn górniczy dotarł do fabryki, produkującej roboty]
MG: Kombajn dojechał, zmielił antenę i doniósł o wykonaniu zadania. Oraz że jest uszkodzony. Trochę.
K: Dobry, dobry, pochwalę go, dam mu jakieś radosne bity. Baner z parówką.

J: No dobra, wracamy do domu. Nie obraźcie się chłopaki, ale mam ochotę na drinka z kimś kto ma cycki.

Chodźmy na wschód, tam musi być cywilizacja

J: Czy możesz proszę wylądować łagodnie? Podczas tego wejścia w atmosferę wyrzygałem wczorajsze, dzisiejsze i jutrzejsze śniadanie…

System: postapokaliptyczna cywilizacja międzyplanetarna

Grają:
Mechanik, specjalista od łączności, pilot i ogólnie techniczny: K.
Myśliwy, surwiwalista, strzelec i spec od gadki: J.

Prowadzi: MW

[Sesję zaczęliśmy od J., który nie mógł znaleźć postaci więc szybko ją odtworzył. Jak skończył, okazało się że K. nie wziął karty postaci z domu]
K: Ale ja przynajmniej wiem jak się nazywam!

[Kompletowanie sprzętu przed pierwszym lądowaniem na nieznanej planecie]
K: Kurwa, a planeta będzie pustynna. Znakomicie będziemy przygotowani, na razie mamy sprzęt na Dagobah.
MW: No, „Dagobah” to była pierwsza rzecz którą powiedziałeś.
J: Krem z filtrem i okulary przeciwsłoneczne.
K: Wielbłądy.
J: Dmuchane.
K: Paczka Cameli.
[Pauza]
J: Namioty.
K: Ciepłe ubrania.
J: Lekkie ubrania.
K: Grzejnik.
J: Przenośna klima.
K: Przenośna klima?! Rozwijany trawnik z rolki może?
[Pauza]
J: Dudnik.
K: Co?!
J: Do wzywania czerwia.
K: Rozwierak hydrauliczny, w razie jakbyś wezwał.

K: Przenośny krzyż.
MW: No tak, krzyża nikt nie ruszy.
J: Krzyże nie są przenośne!

J: My, ludzie z korpusu eksploracyjnego, jesteśmy ludźmi czynu! Pytania filozoficzne rozważamy w drodze do domu.

[Mechanik znajduje wypasiony multitool]
K: Stary, zesrałem się w kombinezon.
J: Zachowaj na później, trzeba do recyklera wrzucić.

MW: …Wyprute sterowanie reaktora, pęk kabli luzem, a na nich…
K: …Wisi telefon na symbianie.
MW: Tak.
J: Czemu na symbianie?
K: Cokolwiek nowocześniejszego się zbuntuje i cie zeżre.

J: Mały prom porucznika Grubera.

Tanie rozpoznanie

System: postapokaliptyczna cywilizacja międzyplanetarna

Grają:
Mechanik, specjalista od łączności, pilot i ogólnie techniczny: K.
Myśliwy, surwiwalista, strzelec i spec od gadki: J.

Prowadzi: MW

[Zadanie: rozpoznanie nastrojów na cokolwiek zdziczałej planecie przed lądowaniem misji dyplomatycznej]
MG: Nie wiem, może wyrywają sobie serca we wtorki i czwartki…
K: Trzeba lądować we środy i piątki i szybko załatwiać sprawę.

[Legenda: BG podają się za myśliwych z innej części kontynentu]
J: Możemy być trochę nie tacy. Uwierzytelniamy się bizonem.

K: Wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej. W obliczu tak wielkiej tragedii wszyscy jesteśmy tuńczykami.

[MG socjalizują się pod sklepem, pojawia się przedstawiciel władz lokalnych]
MG: Gość was odpytał, po czym też wziął sobie prytę. Wziął, nie kupił.
J: Może ma deputat.
K: Przeputat.

J: Po tej prycie czuję, że powinienem wziąć i nasikać do baku.
K: Weź, ja z tego baku odciągam żeby ognisko odpalać, może jednak nie?

[Oględziny pola bitwy]
K: A ślady broni wysokich technologii? Blastery, magma, smegma?