Remont z przeszkodami

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Doz, mandaloriański pilot-pistolero: P.

Prowadzi: MW

[Seria coraz bardziej ponaglających wiadomości]
J: Ej ale zaraz, ile nas nie było poza zasięgiem – tydzień? No to czemu się dopiero teraz dowiadujemy, co tu się odbyło?
MG: Wiesz, to nie jest email, to jest teleks bardziej. To się routuje, błądzi, stąd tam – no i to zajmuje czas.
K: Tak, możesz do Poczty Polskiej zażalenie zgłosić, Sasin ci odpowie.
J: Do imperialnej.
MG: To Moff Sasin.

[Firma-przykrywka – jak ją nazwać?]
J: Waham się między Polśluzexem a Śluzpolem.
MG: [wzdycha ciężko]
J: No co, to przez was. Poznałem was i [niezrozumiałe]
K: Powiedziałeś wysięk?

[Rozwiązali problem prześladującego ich sapera – ale czy na pewno?]
J: Sprawdzę czy nie ma bomby pod wanną.
MG: A wiesz, jest. Podwójny zapalnik, na temperaturę i ciężar, jak wanna jest pełna ciepłej wody to wybucha.
J: Podoba mi się poczucie humoru tego gościa, dobrze że już nie żyje.

Wyschnięta planeta

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Doz, mandaloriański pilot-pistolero: P.

Prowadzi: MW

[Zakupy przed eksploracją]
P: Przydałby się jeszcze namiot, thermal cloak, taki zestaw żeby się, proszę nie brać mnie zbyt dosłownie, rozbić na planecie…

[Ciasny statek Doza]
K: Cieszę się że jesteś z nami; mój boże, wreszcie ktoś z mniejszym wnętrzem niż moje.

MG: Macie na pokładzie, tak naprawdę, latającą akademię Jedi: na sześć żywych istot cztery co najmniej zajmują się jakimiś rzeczami związanymi z mocą. Trochę wam brakuje miejsca i sprzętu, przydałby się tor przeszkód…
P: Rozpieszczeni.
K: No co, to jest porządna akademia. Najlepsza w galaktyce! Prawdopodobnie. Jak Carlsberg.

[Jedno naprawdę badziewne lądowanie później]
K: Widzicie, ile trzeba mieć siły woli w tym małżeństwie żeby nie powiedzieć „widzisz Zosiu, dlatego się przesiadamy [z miejsca pilota na operatora sensorów i z powrotem]”.
P: To może być dlatego, że on ma krzywy ten centralny słup, i zawsze ciężar na jedną stronę się rozkłada…
K: Teraz się rozłożył na „łup”.

[Rakatańskie Nieskończone Imperium]
K: Przepraszam bardzo, czy imperium jest nieskończone? Tak? No to do roboty!

Niedyskretna część operacji kontrwywiadowczej

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

w trakcie sesji P. odsyła postać Jastry na emeryturę, zamiast niego dołącza –

Doz, mandaloriański pilot-pistolero.

Prowadzi: MW

P: Jascala zostaje, Jawowie zostają, zamrożony inkwizytor też…?
K: Popsicle też, tak.

J: Jeśli to jest bounty hunter albo prywatny detektyw, to oni są rejestrowani. Jastra, szybko, wchodź na bountyhunteo.pl i szukaj!

P: Jak zacznie strzelać, to my też zaczniemy strzelać, będziemy w backupie.
K: Potrącimy go na pasach, bo w samochodzie jestem.
J: Koledzy.

P: Ocenię ten ich statek, znam się na pilotażu trochę.
MG: No oceniasz ten statek jako „przylecieliście tutaj w tym?”
K: „Jesteście odważniejsi niż myślałem…”

J: Krzyczę w stronę naszego nowego towarzysza: „This is the way!”

J: Postać w wieku średnim: wygladając za róg skręcił sobie kark.
MG: To przed nami.

P: …I odzyskuję wszystkie punkty straina.
MG: Kostka przestaje cię boleć.
K: Dobrze rzuciłeś i kostka cię przestaje boleć.

[ Strzelanina na wycieczkowcu ]
J: Ktoś trafił w tika bar albo rozpierdolił spa – przestawiam blaster na kill…
MW: That’s valid…
J: …I nie uważam żebym dostał za to jakikolwiek konflikt.
P: Wiele wam nie potrzeba, Jedi.

Spadające płonące więzienie

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Jak by się tu dostać na pokład latającego więzienia bezpieki?]

J: Dzielę się uwagą – ale tak żeby dzieci nie słyszały – że podszywanie się pod imperialnego inkwizytora jest tak nisko, że drugi raz mnie nie powieszą…

[Coś Poszło Źle ™ (R), i w więzieniu wyłączył się repulsor]

K: Zrób se foresee, sprawdź w którą dzielnicę przyjebiemy.

[To którego inkwizytora ubili…?]

MG: Ta baza coście wykradli, zawierała nawet nie personalia, ale kryptonimy.
J: Ta, Dziewiąty Brat, Szósta Siostra, Dziewiętnasta Świekra…
K: Ja nie wiem nawet jaka to jest zwykła świekra, co dopiero dziewiętnasta.

[…I jak wywiozą jego zwłoki z planety? A może by w karbonicie?]
MG: Miałeś wtedy rację, J. – jak dać graczom maszynę do laminowania, to wszystko zalaminują.
J: Nigdy kurwa w życiu nie dostaniecie ode mnie Laminate Object.

Dyskrecja to nie ich drugie imię

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Wykwaterowanie mieszkańca z powodu dezynsekcji wymaga użycia czegoś serio zjadliwego]
MG: A potem się zaczyna trochę grubsza awanturka, bo zasadniczo to puszka z tym środkiem powinna…
K: Homologacja jej się skończyła w 1943?
MG: Nie, ten środek to został zabroniony jakoś wtedy: znalazłeś jedyną puszkę DDT w firmie i rozpyliłeś ją u klienta.

[Wyszukiwanie i neutralizacja podsłuchów]
MG: Wyciągasz w końcu tą pluskwę, oglądasz ją triumfalnie trzymając w pęsecie, i orientujesz się, że całą tą operację komentowałeś na głos.
P: „Szpiedzy tacy jak my”, był taki film kiedyś…

[Rishan ma rekonfigurowalną twarz]
J: Ile czasu zajmuje mi przebudowanie ryja?
MG: Zależy ile chcesz zmienić, ale kilkanaście minut.
K: Ja ci mogę łopatą w dwie minuty przemodelować.

MG: Bo spodziewam się, że nie parkujesz przed Kwaterą Główną Imperialnej Służby Bezpieczeństwa?
J: Akurat owszem, na bezczela. Kto się spodziewa?

[Środki usypiające, mocne, „jak koń nie może”]

MG: Ale jak koń nie może co, żeby była jasność i żebyś właściwe kupił?
J: Jak nie może spać. Jak nie może rumakować, to inne kropelki, i one ich tak szybko nie załatwią, priapizm to w parę godzin dopiero…
MG: Jeśli twoja nienaturalna erekcja utrzymuje się dłużej niż cztery godziny, zawiadom swojego oficera bezpieczeństwa.

[Jedi vs wielu przeciwników]

P: A możesz zrobić taką sztuczkę że wyrywasz wszystkim broń?
J: Jak zarobię jeszcze z pięć tysięcy ekspów.
P: A możesz zrobić taką sztuczkę jak Mace Windu z robotami?
J: Mogę taką sztuczkę jak twoja stara, wiesz?

Robale blokowe

J: Jesteś brzydki – właź do skrytki.

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Recap: mają się skontaktować z agentem wywiadu, który chce zmienić strony]
K: …Dostaliśmy zadanie nawiązania kontaktu z kolesiem który chce zdefekować…
MG: Tak, potrzymać mu wiaderko żeby umożliwić…

MG: To jakie są wasze dalsze kroki?
[chwila ciszy]
K: Noo, trzeba tam polecieć.
P: Tak, pierwszy punkt mamy ustalony, potem są znaki zapytania, a potem „profit”.

MG: No, Jawie musicie dać jakieś interesujące zajęcie, bo inaczej to sobie je sam znajdzie.
J: Masz tu puzle klasy extreme – kilo bułki tartej.

J: No bo co, podejdziemy do oficera imperialnego kontrwywiadu i powiemy ej psst, wiemy że chcesz spierdolić?
MG: No, to nie zadziała.
J: Nieno, zadziała bardzo dobrze, ja będę miał akumulator na jajach, a Nimda będzie waterboardowany…
MG: … A potem się zamienicie, tak.
P: Wakacje już zaplanowane, widzę.

[Oficer mieszka w ściśle nadzorowanym budynku i pracuje w ściśle nadzorowanym biurowcu. Plan jest taki, żeby podrzucić mu kosmokaraluchy, wymusić relokację do hotelu na czas dezynsekcji, i wtedy się z nim skontaktować]

MG: Spodziewaliście się, że będziecie hodować karaluchy w starwarsach?
P: Nie. Spodziewałem się że będę podrzucać pluskwy…

[Domowa hodowla robactwa]

K: …Najfajniejsze przepisy są na końcu, tylko matki nie zjedzcie!
J: Burrito mi podjeżdza.

[Triumf przy budowie zdalnie sterowanego urządzenia do rozsiewania kosmokaraluchów]
K: Ha, i mamy plany na przyszłość, jakbyśmy chcieli kiedyś rewolucjonizować
rynek podrzucaczy robali!

[Poszukując kosmokaraluchów znaleźli całe gniazdo]
MG: Dobra, co robicie z matką?
K: No podrzucamy chyba?
P: No zostawiamy?
MG: Matka siedzi z tyłu? Bo możecie po prostu harwestować jaja, a matkę zostawić.
J: Ja chciałem od razu powiedzieć jako posiadacz skillu survival, że ja nie będę harwestował jaj, znajdźcie sobie kogoś innego do tego. Oesu, muszę się jakoś zdystansować mentalnie…

Zwyczajne zlecenie, zwyczajny pasażer

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Rishan – jaszczurowaty – zostawił monstrualną wylinkę]

MG: Powinieneś się cieszyć, że jest cywilizowanym jeszczurem – jakby był niecywilizowany, to by ją jeszcze zeżarł potem.
J: A że jestem cywilizowany, to ją przedtem usmażę.

MG: Zbieracie całą załogę, droidy też?
J: Tylko te obciągnięte skórą.
K: Nie no, jest tylko jeden, i to do połowy, bo 3G teraz skanuje książki.

K: A my w tym czasie polecimy ratować Alderaan.
P: Przed czym ty chcesz ratować Alderaan, to planeta jest, nikt jej nie zastrzeli.

[Ostatnia wizyta w stolicy była dość spektakularna]

MG: Co więcej były też niewinne ofiary, nie tylko wśród pilotów TIE fighterów.
J: Tak, nie jestem dumny z siebie z tego powodu.
MG: To było dawno, nie musiałeś jeszcze mieć sumienia.

P: To i my wynajmiemy limuzynę, nie?
J: Niee, uberem przyjedziemy, tylko tym lepszym.

Wielkie bum

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Radykalne rozwiązanie kwestii pirackiej wymagało zakupu kilkunastu bomb protonowych z demobilu. Z kilku okazuje się wyciekać radioaktywna ciecz.]
J: Ustawię te bomby tak żeby mi nie promieniowały w stronę kabiny.
K: No kurwa, humanista. Przykrył kapą i zadowolony.

[Technik z nudów majstruje przy bombie protonowej]
P: To ja sprawdzę, jak się taką bombę uzbraja zdalnie. No co, siedzę na statku i się nudzę.
MG: Bezczynny technik, najgorsza zaraza.
P: Jak to było, z bezczynnymi rękami co są narzędziem diabła?
J: To o onaniźmie było, P.
P: No sprawia mi to mnóstwo radości!
MG: Na jedno wychodzi.

J: Przerażające, ta bomba ma API!

Nieco chaotyczne działania przeciwpirackie

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

[Recap]
K: …Nie mamy żadnego planu, ale mamy lekki constraint czasowy, bo Jastra ma być za dwa miesiące na Alderaan. Bo inaczej coś może – wybuchnąć.

[Poszli zwiedzać przedwieczną ruinę na wulkanie]

J: Może byś do nas dołączył?
P: Spoko – ale dyskretnie? Nie brać karabinu?
J: Tak, karabin wsadź w pokrowiec na wędki, a jak ktoś zapyta to powiedz że idziesz łowić. Słyszałeś o węgorzach elektrycznych, więc sprawdzasz czy w wulkanie żyją lawowe.

[„- A po co ci tyle detonitu? – A kryształy będę wydobywać!”]
MG: Gość mówi że górnictwo odkrywkowe piękna rzecz, jeśli ci nogi nie urwie.
P: O, nie myślałem o tym, ale tak, postaram się żeby mi nie urwało.
K: Ma drugą!

[Z powrotem na wulkan, podkładać bomby pod radar – ale zamiast się skradać, idą wprost, dyskutując głośno o lawowych węgorzach]

J: A poza tym przygotowanie zrobiliśmy wieczorem.
K: Zrobiliśmy debila z kolegi.
MG: Prefabrykowany debil.
K: Just add lawa.

[Opuszczona stacja kosmiczna – zwiedzać? A co, jeśli Jedi spróbuje spojrzeć w swoją przyszłość?]
MG: Moc postanowiła zesłać ci taką wizję, że siedzisz w kuchni waszego statku i jesz owsiankę. Z doświadczenia wiesz, że jeśli jutro nie zjesz owsianki, będziesz miał migrenę.
J: Wizja mocy sponsorowana przez producenta owsianki.

Nowy nabytek

K: Nie możemy wyglądać zbyt kompetentnie, bo ich przepłoszymy.

System: Star Wars Edge of Empire

Grają:
Nimda Oropax, Jedi – Armorer, Duros: K.
Rishan Vox, Jedi – Advisor, Falleen: J.
Jastra Ora’nel, szpieg, Bothanin: P.

Prowadzi: MW

J: Jak polecimy na planetę to będę potrzebował twojej pomocy, Nimda.
K: Na jaką planetę – Nar Shaddaa?
J: Tak.
K: To księżyc, ale dobra.
J: Patrz, przywiozłem ci zakładkę do encyklopedii [pokazuje faka].

[Wygadali sobie uprawnienia zastępców szeryfa – ale czasowe i z ograniczonym zakresem]
K: To jest deputyzacja celowa i to PAN JEST CELEM.

[HWK Nimdy zrobił się ciut za bardzo rozpoznawalny, więc Jastra wydał ostatnie pieniądze i kupił mały strupieszały frachtowiec od Jawów – i nazwał go, bardzo adekwatnie, „Rust Bucket”]
J: Udane lądowanie – check.
P: Mogę znaki na kadłubie robić.
MG: Tylko uważaj, gdzie robisz –
K: – Bo nas rozhermetyzujesz!
J: Masz tu marker.
K: A nie reaguje mu z kadłubem?
J: Nie rozpuści sie kadłub od deszczu w ogóle?
P: To fajnie w sumie, że jest nowy statek do robienia sobie jaj…

K: Twój statek był stary, jak wojny klonów były nowe!

[Jastra umie pilotować – trochę – ale oficjalnego szkolenia nie miał, toteż jego znajomość procedur lotniczych pozostawia wiele do życzenia]

P: Dzień dobry wieżo, kapitan „Rust Bucket”…
MG [jako NPC]: Nie interesuje nas jak się pan nazywa, może jakieś stanowisko, nazwa statku, coś…?

P: To ja sobie po drodze wymontuję z pancerza thermal resistance i wmontuję frost resistance z tych części.
J: Możemy go teraz zabić miotaczem ognia, yay!
K: Ale nie możemy zamrozić, wybory wybory.

[Skrytki pełne narkotyków („przyprawy”), Rishan podczas kupna musiał sprawdzić czy aby nie mdła]
MG: Nieee, no jakby to była skoncentrowana przyprawa, to byś jej nie wciągał nosem. Musiałbyś potem spędzić noc w bacta tanku, którego nie macie.
K: Musielibyśmy go w innym zbiorniku jakimś przechować.
J: W górnopłuku z baktą.
K: Nie rozpędzaj się, górnopłuk mamy…

J: Trudne życie kapitana przemytniczego statku. Albo chlasz, albo wciągasz, a na koniec będą do ciebie strzelali.
P: Dzięki temu życie ma kolor.
J: Wymiocin, głównie.

J: Rdza! Poxipol! WD40!
J i K chórem: Kapitan Rustbucket!

MG: Taksówka jest…
K: Kabrio!
MG: Nieee, nie jest kabrio, to by było okrucieństwo.
J: Przypominam że jest tradycja taksówek kabrio na lodowych planetach!
MG: Tu nie ma, wymarła.
K: Z zimna.