Profesjonaliści w akcji, oprócz tego także Bohaterowie Graczy

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.
Rafał „Grucha”, młodociany specjalista od zamków i komputerów: B.

Prowadzi: MW

[Kac gigant]
Ky: Panowie, w związku z sytuacją, ja bym poszła do domu, położyła się w wannie…
O: W kapoku!
Ky: Tak. I oprócz tego – [zawiesza się]
O: Nie dzwonić!
Ky: Tak!

MG: Obrażenia Trwałe chwilę z wami zostaną.
Ky: Tak, do domu muszę wrócić żeby się podleczyć.
K: Psychoterapię musimy ci zrobić, nogami od stołu.

B: Myślicie że adapter Euro – USB-C mogę przewieźć przez granicę strefy?
O: Nie bez zgody konserwatora zabytków!

[Dygresja o cenach czereśni – w momencie sesji widziane były po 260 zł/kg]
Ky: Wrócimy do tej rozmowy, ale wiecie – ja bym chciała sobie zjeść jedną czereśnię. Żeby się poczuć jak panisko.
O: Spoko, zrzucimy się.

MG: Rzućcie sobie na Skradanie.
[grupa rzuca, jest blado]
Ky: Ale nie przemieszczamy się nigdzie, zaczailiśmy się i się czaimy.
K: Ale najwyraźniej poczuliśmy się jak w domu. Ktoś pierdzi, ktoś wrzeszczy, ktoś słucha Rammsteina.
O: Jeździmy windą na sygnale… Ja się o coś potknąłem chyba.
K: Sądząc z wyników, potknąłeś się o Szybę.

[Jeńcy]
K: Do kaloryfera go, żeby nie zapierdalał jak dżdżownica!

MG: Jesteś w stanie przy pomocy zawartości swoich spodni doprowadzić tą kamerę do działania.
[Ky. się zwija]
Ky: Zwinny młody człowiek.
B: Jeszcze nie wiesz co w tych spodniach…!

[Żenujący rzut na Hakerstwo]
B: Wyłączyłem mu komputer, teraz nic nie znajdą!

Prawie opuszczony wieżowiec

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.
Rafał „Grucha”, młodociany specjalista od zamków i komputerów: B.

Prowadzi: MW

[Recap]
K: …a on [NPC] rozwozi pizzę i normalnie handluje dragami.

[Postacie włamują się do BTSu, na dachu z BTSem mieszka niepokojący ptak z zębami, którego obłaskawiają przyniesionym mięsem]
B: Powiedz mu, że jutro przyniesiesz resztę.
Ky: Nic mu nie obiecuj! I ciesz się, że nie musiałeś mu tej chabaniny wyrzygać do pyska.

[Gniazdo ptaka z zębami]
Ky: Tam są małe, oesu…
[MG się topi]
MG: Są małe, więc mają jeszcze mleczne zęby!

[Domowej roboty zabezpieczenia przeciwwłamaniowe]
K: Wiesz co się stanie jak podłączysz 230V do barierki? Któreś z nas wyjdzie w nocy się wyjszczyć i pierdolniesz nas tym prądem tak że nam glut wypadnie.

[Drapieżny ptak poluje po nocy]
Ky: Zasmakował w mięsie, stworzyliśmy potwora.
MG: On wyglądał jakby już przedtem gustował; jak przywieźliście mu chabaninę z ludzi to jesteście sobie sami winni.
Ky: Jak się nazywał ten sklepik, gdzieście się zaopatrzyli?
MG: „Kiszeczka”.
Ky: No kurwa!
O: A nie było tam z przodu napisane „Ślepa”?

Po nitce do szantażysty

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.
Rafał „Grucha”, młodociany specjalista od zamków i komputerów: B.

Prowadzi: MW

K: Zaraz tam [tj. bić kogoś] we czwórkę pójdziemy.
B: W jaką czwórkę? Szyba i ja to jedna osoba, Szybki to druga, ty trzecia!

MG: Można ten dokument przerobić z „not great, not terrible” na taki bardziej przypominający chujowy skan czegoś z epoki, żeby mu nadać dodatkowego sznytu. To jest fałszerstwo, więc Przewał.
K: To niech Grucha go tam polewa cyfrową herbatą.

[Obserwowany NPC mieszka ze starszym facetem, jakby ojcem…?]
Ky: Kurde, ojciec; jakby mieszkał z matką to by nie było sprawy, jeden telefon i pozamiatane…

[NPC ma foliarski kanał na tubie, Bomba ogląda żeby się zaznajomić, i chyba weszło mu za mocno…]
Ky: Bomba, chyba przedawkowałeś ziomeczka, lekarz zaleca żebyś odłożył ten kontent, bo jest chyba nieświeży.

B: Czy twoje ID jest bulletproof, przekonasz się przy pierwszej kuli.

O: „Urząd jest dla człowieka”, przypomniała sobie pewnie.
Ky: O, to na pewno przyjęła obrażenia trwałe, będzie musiała rozchodzić w kuchni.
K: Minie jej jutro.

[BG wyciągają dane, podając się za fundację przeciwdziałania internetowemu hejtowi]
MG: Co za wał.
K: Naciąganie uczciwych ludzi, co się martwią że ich babcia pada ofiarą przemocy w internecie.
Ky: Nie, Grucha może to zupełnie serio obsługiwać! Narzekał że nie ma zleceń, może młotkować buców w internecie, zautomatyzować to nawet!
K: Automatyzacja młotkowania buców. Azor, zabij; niestety robopies nie może się bawić z dziećmi, ma ważną misję, idzie pogryźć internetowego buca.
O: Fundacja MOPS.

Ky: Nasz chirurg jest teraz podsłuchiwany przez nas, przez hackera, niedługo nie będzie się mógł wysrać.
MG: Nieno, będzie mógł.
Ky: Ale w towarzystwie.

B: Dobra, ale na razie to mamy taką teorię „W trzy dni zdobędziemy Kijów”…
Ky: No, jak zaczynamy od „wiemy o tobie wszystko”, to wypadałoby wiedzieć ze dwie rzeczy.
K: No, bo jak nie to przyjdzie narzucić tych kijów na dach.

Czarne chmury nad dzielnią?

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.
Rafał „Grucha”, młodociany specjalista od zamków i komputerów: B.

Prowadzi: MW

[Czy można wrzucić twarz typa w wyszukiwanie obrazów?]
B: A mamy takie możliwości techniczne? Jest V Kontakte i Nasza Klasa?
MG: Tak, znajdziecie go na Gronie.
B: I jego trzycyfrowy numer gadu gadu.

Ky: Przepraszam, czy twój handlarz bronią jest pacyfistą rastafarianinem?
K: Tak, trudno mu przylepić!
Ky: „Panie, ja bronią? No popatrz pan na mnie!”
MG: „Ja co najwyżej zielskiem!”

[Kto się wkrada do mieszkania?]
K: Obawiam się, że tam musi pójść Grucha, ewentualnie ze wsparciem drony.
Ky: A Grucha to ma Przewał [umiejętność od włamywania]?
K: Grucha ma głównie Przewał, on się składa z Przewału.

[Epicki wynik na przeszukanie opuszczonego domu]
B [gracz z Ziem Odzyskanych]: Znalazłem oryginalnych niemieckich mieszkańców!

[Techniczni pracują, a reszta drużyny -]
Ky: A my z Szybkim, jako że nie mamy nic do roboty, siedzimy, pijemy piwo, patrzymy im na ręce i komentujemy. Backseat drivers!
O: Tak! Siedzę, piwo otwarte, wyścigi włączone na teleściance i komentuję.
Ky: A próbowaliście mu sflaszować firmware?

[Eksmisja, nad którą grasuje pierdyliard dron]
Ky: Grucha, ty miałeś taki przycisk w spodniach, haha, którym możesz wyłączyć wszystkie drony w okolicy?
B: Wszystkie mi tak mówią.
Ky: Odważne słowa jak na siedemnastolatka, ale mów dalej…?
O: To normalne w tym wieku, taka szaleńcza odwaga.

Czyżby zbyt duża ryba?

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.
Rafał „Grucha”, młodociany specjalista od zamków i komputerów: B.

Prowadzi: MW

[Recap]
K: …Nawiązaliśmy kontakt z doktorem, podając się za nową klientkę, która potrzebuje repasacji twarzy i metaloplastyki mimiki…

[Utrzymanie wrażej drony w okienku celownika, jaki to będzie skill? Hm, Strzelanie.]
B: Ej, chłopaki! Na pewno?
K i MG: Na pewno, obawiam się.
B: Ja szydełkowanie mam większe…!

B: Szybki, słyszysz to? Oni mieli dwóch silnorękich na skuterku, a my dronę z karabinem maszynowym!
K: Ale zobacz, wyglądacie lepiej niż ja…
B: No, to jest kwestia genów akurat.

[Poszukiwania nowego lokum]
O: Lokal może i w szpitalu, ale za to z basenem.

Szantaż metodą hackerską

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.
Odłącza się Mary.
Dołącza Rafał „Grucha”, młodociany specjalista od zamków i komputerów: B.

Prowadzi: MW

Ky: Bo ja to pachnę jak różowe fiołki.
MG: Nieno, powiedziałem że w samochodzie śmierdzi spoconymi facetami, nie powiedziałem…
K: …Kto wydziela.

Ky: Wachluję się najmniejszą dronką.
K: Najmniejsza to jest komar, weź się nią nie wachluj bo mi zgnieciesz.
Ky: Dziesięciozłotówkę wezmę, nie, nie ma banknotów…
K: Masz tu banknot zerozłotowy z Ziobrą, tym się powachluj.

[Szantażowana jest klinika, w której Bomba robił „operację nosa”]
B: A to jest legalna klinika czy jakaś taka…?
K: Całkiem legalna, zobacz jaki mam nos. Przypominam ci nosorożca?
B: Takiego po przejściach.

Ky: Żeby się relaksować z dziećmi to trzeba je lubić, no i muszą być w takim wieku że nie są głośne. Tak słyszałam.
B: I jaki to wiek?
Ky i K chórem: Trzydzieści…?

Z kamerą nad wyścigiem

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.

Prowadzi: MW

[BG siedzą sobie w samochodzie, obsługując drony z któych nadają transmisję z wyścigu, ale rozglądacz zauważa nieprzyjaciół, którzy wyraźnie coś knują]
O: Jak nam ktoś tu walnie dwa razy z czegoś wyciszonego, to nikt się nawet specjalnie nie zorientuje, póki nasz samochód pełen trupów nie zacznie komuś przeszkadzać.
Ky: Nie podejrzewam Borgów o taką finezję, wiesz.
O: No to strzelą na głośno, dla nas żadna różnica.

[Oprócz BG w pojeździe jest też NPC, przyjezdny spoza Ursynowa, który usiłuje wykazać się przed Szybą…]
MG: Jak zaczęliście o tym rozmawiać, to młody człowiek którego macie w samochodzie, trochę zzieleniał…
K: Jak zaczęliśmy gadać o obrywaniu z grubej rury, to puścił mu wewnętrzny zwieracz, a zewnętrzny jeszcze trzyma?
MG: Tak, nie rozeszła się ohydna woń…
Ky: Dobrze, bo jest w pożyczonych ciuchach. Od nas.

[…czy ta sytuacja go przerośnie?]
MG: Oo, proszę jaki dobry rzut, młody człowiek się tak wyprostował, jak mu powiedzieliście że przeżycie zależy teraz od wszystkich trochę, to tak chciał wziąć udział ale nie wiedział jak, i jak któreś z was dodało że trzeba się rozglądać, to…
Ky: …Zamienił się w peryskop.

[Borgi wyciągają automaty i zaczynają strzelać – na szczęście pomylili samochody]
Ky [komentując nagranie, które robią BG]: „Właściciel pojazdu o numerach rejestracyjnych takich-a-śmakich proszony jest o znalezienie innego środka transportu.”

K: Całe szczęście udało się uratować ekspy, bo nasze zaległe ekspy z tej kampanii MW chciał rozdać w Star Warsach.
O: Niezła redystrybucja ekspa. A jaki jest kurs jednych do drugich?

Ky: Dlaczego pies z sześcioma nogami którego chciałam sobie oswoić, żre zwłoki?
K: Prawdopodobnie w Żabce kazali mu spierdalać, bo nie ma karty.
Ky: Ma sześć nóg, pewno nie wytarł jak wchodził.

[Powstrzymana na checkpoincie załoga ścigantów daje upust frustracji]
MG: …I na zbliżeniu dokładnie widać, jak Biggy się ciska, centralnie Hitler jedzący arbuza…
[gremialne niezrozumienie]
[MG wrzuca gifa]
[pięć minut pauzy, ponieważ gracze spływają pod stół]
O: Ostateczny, pośmiertny upadek nazizmu. Myślałem, że Niemiec z afro na rolkach pod trybuną w Norymberdze to był ostateczny upadek nazizmu, ale to jest lepsze.

Autoduel na Ursynowie

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.

Prowadzi: MW

[Zalecenia po instalacji wszczepów: nie dostawać po łbie (bo kość czaszki się musi zrosnąć)]
Ky: Najważniejsze żebyś był nie w ciemię bity.

K: Ale jeden sześcionogi pies już jest na Płaskowickiej, po co chcesz drugiego przywozić? Oswój tego. Weź sześcionogą kiełbasę czy co tam się bierze…

Ky: Czy oni się będą strzelać?
MG: Owszem, należy się tego spodziewać.
Ky: Kurde, Szybki, to jakbyś miał jechać czymkolwiek, to faktycznie potrzebujesz jeszcze co najmniej jednej osoby. Przepraszam, ale ktoś musi jechać na szotganie.

MG: Nawiasem mówiąc, konkurs na polskie narodowe piwo, go!
Ky: Skoro papierosy są Witkace…?
MG: No, Piast się nada, ale czekam dalszych propozycji.
Ky: Słowacki?
MG: Nieee, wieszcz nie piłby piwa!
O: Mieszko?
MG: Kołodziej!
Ky: Dwa Koła poproszę!

MG: …A od strony budki jest błysk. Rykoszetu nie widać, ale jest błysk.
O: Fotoradar!
MG: Tak, fotoradar. Speed limits enforced by sniper.

Wycieczka za miasto

System: ideefixe v2.0

Grają:
Kamil „Szybki” Mirski, spec od bicia po twarzy i prowadzenia pojazdów: O.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Mariusz „Bomba” Kuran, technik i hobbystyczny obijacz twarzy: K.

Prowadzi: MW

[Pod Wyszkowem napadli ich drogowi rajderzy, ale…]
K: Kurwa, oni nie należeli do Mensy, obiecałaś im że damy się obrabować na powrocie, zesrałem się w zbroję.
Ky: Zdolności negocjacyjne trenuję jak dzieciaki nie chcą jeść owsianki, koleś nie miał szans.

Ky: Starcie tytanów umysłów!
MG: No, tytana umysłu i takiego, no…
K: Pytona umysłu.
Ky: Kolesia który mieszka w Wyszkowie,
MG: No disrespect to Wyszków.
Ky: No trzeba trochę hartu, żeby mieszkać tutaj.
K: Skąd wiesz, może to lokalny oddział Mensy.
Ky: OK, disrespekt!

Ky: Może z nimi jakiś deal można nawiązać? Bo tak coś czuję że będziemy tędy jeździć za chwilę. Siedzą w jednym miejscu, napadają na te ciężarówki, ale może czegoś im brakuje?
MG i K chórem: No jakichś mikroelementów brakuje im na stopro…

MG: …Nie ma śladów opon, nie ma śladów żeby – nie widać żeby łaził tu ktoś w butach.
K: Czy są ślady trzytonowego pingwina?

[Bomba zgubił lacze w bagnie]
MG: Pierwszy się z ciebie nabija Karzeł.
K: No mógłbym ci powiedzieć że to taka taktyka żeby nie tupać…
O: …Ale raczej tego nie kupisz.
K: Zostałem zdekapciowany.
Ky: Bomba, musisz się przestać szlajać po bagnie, bo zawsze coś.
K: Tak, to nie jest mój naturalny habitat.

Ky: Chciałabym już do mojej własnej wanny, bo zdecydowanie pachniecie jak fiołki.
K: Lilie wodne.
Ky: Jebane nenufary na tafli.

Znaleziono pieska

System: ideefixe

Grają:

Józef Cz., spawacz, lat 30: R.
Rafał „Grucha”, „specjalista od zabezpieczeń”: B.
Rashida „Szyba” Zalewska, artystka wkrętu i domowe przedszkole: Ky.
Marecki, kurier samochodowy i ścigant: Z.

Prowadzi: MW

R: Skończyłem szkołę zawodową ślusarz spawacz.
Z: To może ty jesteś majster?
R: Tak!
Z: To może być twoja ksywa!
R: Nie!

MG: Józef jest jedyną znaną wam osobą, która ma dwójkę rodzeństwa.
K: Jak to się stało?
B: Spanikował.

[Drużyna ustala hasło]
K: Dobra, to jak powiem „bakłażan” to wchodź.
R: Czekaj, a jak ona powie „bakłażan”, to wchodzę i biję się z tobą?